reklama

Nie zapłacono mu za dwa miesiące płatnego stażu. Wszyscy odsyłają go z kwitkiem

Tomasz Mikulicz
Tomasz Mikulicz
Zaktualizowano 
Jak tak można? Już od ponad roku nie mogę się doczekać moich pieniędzy. Interweniowałem w urzędzie miasta, urzędzie marszałkowski, inspekcji pracy. Wszędzie odsyłają mnie z kwitkiem - denerwuje się Tomasz Cisowski.
Jak tak można? Już od ponad roku nie mogę się doczekać moich pieniędzy. Interweniowałem w urzędzie miasta, urzędzie marszałkowski, inspekcji pracy. Wszędzie odsyłają mnie z kwitkiem - denerwuje się Tomasz Cisowski. Tomasz Mikulicz
Tomasz Cisowski od ponad roku nie może doczekać się 2 tys. zł stypendium, które miał dostać w ramach stażu finansowanego przez Unię Europejską.

Jak tak można? Już od ponad roku nie mogę się doczekać moich pieniędzy. Interweniowałem w urzędzie miasta, urzędzie marszałkowski, inspekcji pracy. Wszędzie odsyłają mnie z kwitkiem - denerwuje się Tomasz Cisowski.

W zeszłym roku Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie podpowiedział mu, by wziął udział w projekcie unijnym, który pomoże mu zdobyć pracę. Chodzi o projekt "Nowy Start w życie 2", który był prowadzony przez Europejskie Centrum Wspierania Innowacji i Nowych Technologii w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego na lata 2014-2020. Nad projektem czuwał więc urząd marszałkowski i to on przelewał pieniądze na konto ECWIiNT.


Czytaj też: Dwa konkursy dla przedsiębiorców na dofinansowanie z RPO

- Podpisałem umowę na początku lipca 2018 roku. O ile za pierwsze dwa miesiąc wypłacono mi prawie dwa tysiące złotych, to za wrzesień i październik - nie. Może to nie są duże pieniądze, ale w mojej sytuacji każdy grosz się liczy. Skoro staż miał być płatny, to dlaczego nie dostałem pieniędzy? Pracowałem jako ślusarz przez cztery, a nie przez dwa miesiące - rozkłada ręce pan Tomasz.

We wrześniu 2019 roku sprawą zajęła się powiatowa inspekcja pracy, która wezwała prezesa ECWIiNT Marcina Rutkowskiego do wyjaśnienie sprawy. Ten zeznał - jak czytamy w dokumentach, które przyniósł Cisowski - że nikogo nie zatrudnia na umowę o pracę, ani nie powierza pracy na podstawie umów cywilnoprawnych.

- To prawda. Chodziło przecież nie umowę o pracę czy żadną umowę o dzieło, ale o staż i stypendium ze stażu. Nazewnictwo jest sprawą drugorzędną, tu chodzi o to, że wykonywałem pracę, a nie dostałem pieniędzy - denerwuje się Tomasz Cisowski.

Czytaj też: RPO wspiera innowacyjne produkty, które opracują i wytworzą podlaskie firmy

Inspektorat pracy stwierdził niemniej, że nie będzie zajmował się tą sprawą. Natomiast urząd miasta, który sprawuje nadzór nad białostockimi stowarzyszeniami (w tym również ECWIiNT) odesłał pana Tomasz do punktu udzielania darmowej pomocy prawne

- W urzędzie marszałkowskim też nie chcieli mi pomóc, a to przecież był projekt z udziałem tego urzędu - rozkłada ręce Cisowski.

Rzeczniczka marszałka województwa Izabela Smaczna-Jórczykowska mówi, że urząd marszałkowski 6 czerwca 2019 rozwiązał z ECWIiNT umowę o dofinansowanie.

Czytaj też: Na tym portalu wszystko o funduszach europejskich dla regionu do roku 2020

- W trakcie czynności kontrolnych zespół kontrolujący stwierdził szereg nieprawidłowości w projekcie dotyczących rozliczeń finansowych, udzielania zamówień. Projekt był realizowany niezgodnie z wnioskiem o dofinansowanie - przez ponad rok realizacji nie zrealizowano większości zakładanych działań w projekcie - mówi.

Według niej jedyne wyjście jakie ma nasz Czytelnik to pójść do sądu i żądać pieniędzy właśnie od ECWIiNT. Prezes Marcin Rutkowski odmówił komentarza.

W umowie, której podpisał Tomasz Cisowski jest zapis mówiący o tym, że stypendium stażowe będzie wypłacane regularnie (w ciągu 30 dni od dostarczenia listy obecności za poprzedni miesiąc). Jednak zależy to od dostępności środków na rachunku ECWIiNT.

Tomasz Cisowski przyznaje, że dopiero później doczytał ten fragment umowy. Mówi, że do sądu oczywiście nie pójdzie, bo nie stać go na koszty. Przestrzega jednak wszystkich, którzy biorą udział w tego typu stażach. - Jeśli coś idzie nie tak, pieniędzy nie zobaczycie - mówi gorzko.

Zobacz też:
Ochotnicza Straż Pożarna w Nowym Dworze. Jak wygląda ich praca? (12.04.2019)

Wideo

Materiał oryginalny: Nie zapłacono mu za dwa miesiące płatnego stażu. Wszyscy odsyłają go z kwitkiem - Kurier Poranny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

1 dyrektor z 7 dyrektrów urzędu marszałkowskiego stwierdzil ze ich tez wydymali i się pyta jak mogę panu pomóc he parodia

G
Gość

Już sama strona Centrum daje wiele do myślenia.

G
Gość

za slaby

z
zenek

Żenada, prokurator!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3