Ni(emo)c nie może wiecznie trwać

(miłk)
W ataku przyjmujący Ślepska, Jakub Radomski
W ataku przyjmujący Ślepska, Jakub Radomski W. Drażba
Udostępnij:
Ślepsk Suwałki wypadł poza bezpieczną ósemkę I ligi, ale może do niej szybko wrócić i znów tam zadomowić. Zespół Adama Aleksandrowicza zagra teraz dwa mecze, w których ma spore szanse na punkty.

Pierwsze odbędzie się w sobotę, w Gorzowie Wielkopolskim. Nękany kłopotami organizacyjnymi tamtejszy GTPS, jest nadal groźny, jak zraniony tygrys. Ostatnio gorzowianie, mimo osłabień, spowodowanych odejściami siatkarzy, znów zaczęli zdobywać punkty.

- Trzeba zdawać sobie sprawę, że to nadal mocny, doświadczony zespół. Widać, że po kryzysie, coś w Gorzowie "drgnęło". Mieli praktycznie wygrany mecz w Siedlcach, bo prowadzili 2:0, ostatnio pokonali za trzy punkty Wandę Kraków. Zapowiada się kolejny, nerwowy, pełen błędów mecz - mówi Aleksandrowicz.

Suwalczanie muszą wyeliminować z głów presję. Ta powoduje masę niepotrzebnych błędów. Po pierwszym, dramatycznie słabym secie ostatniego spotkania z Jadarem, do zawodników podszedł sam prezes Ślepska, Michał Wiszniewski. Uspokajał ich, przekonywał, by po prostu grali w siatkówkę. W drużynie jest też za dużo rozmów o pieniądzach. Klub czeka na transzę z miasta i stąd pojawiły się zaległości. A charakter Ślepska po prostu musi się odrodzić, póki jest na to czas. W Gorzowie suwalczanie mają ku temu okazję. Potem Ślepsk podejmuje Wandę. 5-6 punktów w tych meczach sprawiłoby, że sytuacja naszej drużyny stałaby się zupełnie inna.

- W meczu z Jadarem w czwartym secie, popełniliśmy kilkanaście błędów. A to rywale powinni się denerwować, bo prowadziliśmy. Tie-break zaczęliśmy od 5 pomyłek w ataku. Nie ma jednak co tego rozpamiętywać, patrzmy przed siebie. Może to dobrze, że gramy na wyjeździe, tam ciśnienie jest mniejsze - mówi Aleksandrowicz.

Siatkarze GTPS-u mobilizują nie tylko siebie, ale też kibiców. - Kiedy ostatnio przyjechał Energetyk Jaworzno, rezerwowi gości zagłuszyli całą salę. Dlatego zachęcamy kibiców do głośnego dopingu. Weźcie bęben, śpiewajcie, ten doping jest nam teraz bardzo potrzebny - tak, za pośrednictwem lokalnych mediów, apeluje Krzysztof Kocik.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie