Niezadowoleni ze zmian

Barbara Kociakowska [email protected]prasapodlaska.pl
Udostępnij:
Sejm uchwalił ustawę o składce zdrowotnej rolników. Zapłacą ją ci, którzy prowadzą gospodarstwa większe niż sześć hektarów przeliczeniowych. Będzie to 1 zł od hektara. Natomiast w gospodarstwach mniejszych, do sześciu hektarów przeliczeniowych, składkę zdrowotną (tak jak dotychczas) zapłaci budżet państwa. Sejm uchwalając ustawę przyjął jedną poprawkę. Zdecydował, że rolnicy prowadzący produkcję w ramach tzw. działów specjalnych nie będą musieli płacić składek zdrowotnych na podstawie nowej ustawy, ponieważ już je opłacają z innego tytułu. Teraz ustawa ma trafić do Senatu, a następnie do prezydenta.

Zmiany były konieczne

Jak pisaliśmy wcześniej, zmiana opłacania składek zdrowotnych przez rolników jest spowodowana wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z października 2010 r. Uznał on wówczas, że zapisy, według których budżet państwa opłaca składki za rolników bez względu na ich dochody, są niekonstytucyjne. Dał Sejmowi 15 miesięcy (do 4 lutego 2012 r.) na zmianę tych przepisów. Nowe przepisy mają obowiązywać od 1 lutego tego roku.
Środowiskom rolniczym nie podobają się jednak zasady, według których rolnicy mieliby płacić składki zdrowotne. Na przykład Krajowy Związek Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych domaga się, by składką zdrowotną objąć rolników powyżej 50 ha przeliczeniowych (ta grupa płaci więcej na ubezpieczenie emerytalno-rentowe). Poza tym, w opinii tego związku składka zdrowotna powinna zostać przypisana do gospodarstwa, a nie do poszczególnych członków.
Natomiast Krajowa Rada Izb Rolniczych od początku, czyli od pierwszego projektu stoi na stanowisku, by stawka składki zdrowotnej była uzależniona od wysokości podatku rolnego, który jest jedynym wyznacznikiem dochodu w gospodarstwach rolnych. Miałaby ona wynosić 1,25 proc. wartości podatku.
- Jak można zakładać, że gospodarstwo o powierzchni pięciu hektarów jest niedochodowe, a sześciohektarowe ma dochód - mówi Grzegorz Leszczyński, prezes Podlaskiej Izby Rolniczej.

Chcą, by rolnik pracował dłużej

Wprowadzenie składek zdrowotnych dla rolników czy plany dotyczące wprowadzenia podatku dochodowego to nie jedyne zmiany zapowiadane przez rząd. Planuje on bowiem podnieść wiek emerytalny rolników do 67 lat.
- Na razie to tylko plany - mówi Grzegorz Leszczyński. - Mam nadzieję, że nie zostaną one zrealizowane.
Jak mówi, to jest nie do przyjęcia. Rolnicy ciężko pracują i to nie po osiem godzin, ale nieraz nawet i po 16. Dlatego trudno jest sobie wyobrazić, że można byłoby kazać im pracować do 67 roku życia.
- Jeśli ta zmiana weszłaby w życie to trudno byłoby namówić młodzież do pozostania na wsi - mówi prezes PIR.
Również Stanisław Krupiński, producent mleka z Pruski Wielkiej uważa, że podniesienie wieku emerytalnego dla rolników byłoby bardzo złym posunięciem.
- Chociażby z tego powodu, że technika idzie do przodu - tłumaczy. - Potrzeba młodych gospodarzy, światłych, którzy stosowaliby w swoich gospodarstwach nowe technologie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie