Notoryczny pirat udawał elektryka i przemycał papierosy (zdjęcia)

hel
Udostępnij:
W aucie oznakowanym jako Pogotowie Energetyczne przewoził papierosy z przemytu. Wpadł w Gdańsku i niebawem za swój czyn odpowie przed sądem. Ale nie tylko za przemyt.

28-letni Artur Ł., mieszkaniec sejneńskiej gminy, bo o nim mowa, do aniołków nie należy. Rok temu było o nim bardzo głośno, gdy w stolicy uciekał skradzionym samochodem przed policyjnym patrolem. Po drodze spowodował kilka kolizji, zniszczył trawniki i co chwilę zjeżdżał na chodniki. Funkcjonariuszom dał się złapać dopiero na moście, gdzie policjanci odcięli mu drogę ucieczki.

Jesienią minionego roku dał się poznać sejneńskim policjantom. Najpierw we wsi Zaleskie doprowadził do zdarzenia czołowego z prawidłowo jadącym cudzoziemcem.Ten wypadł z drogi, ale Artur Ł. nawet się nie zatrzymał. Parę tygodni później, w Sejnach uciekał przed policyjnym patrolem. Poruszał się bardzo szybko, nie raz chodnikiem i lewą stroną drogi, a także, by zmylić pościg, z wyłączonymi światłami. Piratowi nie udało się uciec. Został zatrzymany, przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze. Sąd wymierzył mu miesięczny areszt i orzekł 6-letni zakaz kierowania pojazdami.

Czy go przestrzegał, trudno powiedzieć. Bo właśnie został zatrzymany wspólnie z kolegą, mieszkańcem naszego województwa w Gdańsku. Morska Straż Graniczna zwróciła uwagę na ich auto, oznakowane jako Pogotowie Energetyczne. Miało specjalne naklejki, a na dachu „koguta” i drabinę. Natomiast w bagażniku 460 tysięcy papierosów z nalepkami białoruskiej akcyzy. Wartość kontrabandy oszacowano na ponad 300 tys. złotych. Jak długo „elektrycy” działali wyjaśnia prokuratura. Arturowi Ł. grozi do 3 lat więzienia.

DK 61: 48-letni pirat drogowy (zdjęcia, wideo)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie