Nowodworce. Strażacy marzą o kupnie używanego samochodu ratowniczo-gaśniczego. Ich STAR się sypie

Donata Żmiejko
Donata Żmiejko
Od lat druhny i druhowie angażują się w życie jednostki i gotowi są nieść pomoc mieszkańcom gminy o każdej porze dnia i nocy OSP Nowodworce
Wysłużony STAR z 1982 r. coraz częściej odmawia posłuszeństwa strażakom z OSP Nowodworce. Druhowie chcą kupić używany samochód (młodszy), żeby móc nieść pomoc w razie pożaru czy wypadku. Zbierają pieniądze - ostatnio na zrzutka.pl Jak mówią, liczy się każda złotówka, a za każdy datek będą wdzięczni.

Jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowodworcach działa od 1950 roku. Od lat druhny i druhowie angażują się w życie jednostki i gotowi są nieść pomoc mieszkańcom gminy o każdej porze dnia i nocy. W zeszłym roku obchodzili 70–te urodziny, które były bez tortu, ponieważ świat opanowała pandemia.

- Na ten rok 2021 wyznaczyliśmy sobie nowe zadanie, jakim jest pozyskanie, co prawda używanego, ale o wiele nowocześniejszego samochodu ratowniczo-gaśniczego, który miałby zastąpić naszego leciwego już Stara 244 - mówi Wojciech Domanowski, prezes OSP w Nowodworcach. - Nasz Star jest z nami prawie od nowości i coraz częściej odmawia nam posłuszeństwa i dlatego zmuszeni jesteśmy szukać środków na pozyskanie innego pojazdu. Marzeniem oczywiście byłby nowy samochód, ale to wydatek 800-900 tys. zł. My myślimy o 10-12-letnim za ok. 300 tys. zł.

Jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowodworcach zrzesza cztery druhny i 23 druhów. W ubiegłym roku wyjeżdżali oni 15 razy - głównie do pożarów. Strażacy mają na stanie STARA 244 i "lekki" samochód marki Renault z 202 r., który poprzednio służył OSP w Jurowcach (otrzymali go w 2016 r.).

Radni i burmistrz gminy Wasilków przeznaczyli OSP w Nowodworcach 200 tys. zł na zakup samochodu, jednak to jest zbyt mała kwota, aby spełniły się marzenia strażaków i dlatego podjęli się zbierania datków od osób, które zechcą ich wesprzeć, żeby mogli wyposażyć jednostkę w bezpieczny i trwały pojazd. Strażacy bardzo angażują się w działalność ich OSP - otrzymywane ekwiwalenty za wyjazdy do zdarzeń przekazują na bieżące wydatki jednostki.

- Przy naszej strażnicy mamy muzeum wozów pożarniczych, które od niemal 20 lat wpisuje się w krajobraz i kulturę naszej miejscowości i całego regionu - mówi Wojciech Domanowski. - Jest to jedyne takie miejsce w północno - wschodniej części naszego kraju i jedno z nielicznych w Polsce. Chcieliśmy sprzedać część zbiorów, by uzyskać chociaż trochę pieniędzy na wymarzony wóz strażacki. Szkoda jednak ogromu pracy, poświęcenia i zaangażowania w tworzenie muzeum pożarnictwa. Jeżeli jednak nie uzbieramy potrzebnej kwoty, tak właśnie się stanie. Mam nadzieję, że znajdą się ludzie, którzy nas wesprą.

Czytaj też:
Strażacy z OSP Zabłudów będą mieć nowy samochód ratowniczo – gaśniczy. Pomoże im nieść pomoc

Uwaga piesi! Mandat za telefon na pasach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie