Nowy właściciel zabytkowych mostów w Stańczykach będzie...

    Nowy właściciel zabytkowych mostów w Stańczykach będzie musiał wyłożyć więcej na remont niż kupno

    <B>(mos)</B>

    Gazeta Współczesna

    Gazeta Współczesna

    Kazimierz Twarowski z Grajewa, który kupił wiadukty w Stańczykach, wie, jak je wykorzystać. W turystykę inwestuje już od 15 lat.

    Kazimierz Twarowski z Grajewa, który kupił wiadukty w Stańczykach, wie, jak je wykorzystać. W turystykę inwestuje już od 15 lat. ©M. Stelmach

    Słynne wiadukty w Stańczykach w powiecie gołdapskim kupiła za 125 tys. zł rodzina Twarowskich z Grajewa. Generalny remont, jakiemu musi zostać poddany zabytek, może kosztować nawet 2 mln zł. To jednak nie przeraża nowych właścicieli, którzy zamierzają w pobliżu wiaduktów wybudować hotel i bar.
    Kazimierz Twarowski z Grajewa, który kupił wiadukty w Stańczykach, wie, jak je wykorzystać. W turystykę inwestuje już od 15 lat.

    Kazimierz Twarowski z Grajewa, który kupił wiadukty w Stańczykach, wie, jak je wykorzystać. W turystykę inwestuje już od 15 lat. ©M. Stelmach

    Mosty w Stańczykach zostały sprzedane podczas drugiego przetargu. Wzięło w nim udział sześciu oferentów. W większości były to osoby prywatne i jedna firma z Warszawy.
    Bogatszy od starosty
    Cena wywoławcza była dość niska. Słynne wiadukty wyceniono na zaledwie 7,6 tys. zł.
    - To cena za około 2 ha gruntów pod mostami - powiedział Stanisław Jabłoński, przewodniczący komisji przetargowej. - Była tak niska, ponieważ wyliczono, że remont mostów znacznie przekracza wartość zabytku.
    Zacięta licytacja odbyła się między warszawską firmą a Kazimierzem Twarowskim z Grajewa. Przedsiębiorstwo ze stolicy zrezygnowało przy kwocie 120 tys. zł. Pięcioma tysiącami cenę przebił grajewianin. Twierdzi, że mógłby wyłożyć i więcej. Kazimierz Twarowski z rodziną zajmuje się turystyką od 15 lat. W Sajzach k. Ełku ma gospodarstwo turystyczne oraz bary nad jeziorem Rajgrodzkim i w samym Grajewie.
    Tymczasem dotychczasowych właścicieli, czyli Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa w Suwałkach i Starostwa Powiatowego w Gołdapi nie stać było na rozpoczęcie kosztownego remontu, czyli na wykonanie ekspertyzy technicznej. Nie mówiąc już o renowacji.
    - Z tego co się orientujemy, sama ekspertyza i projekt techniczny kosztują w granicach 250 tys. zł. Już ta kwota powaliła starostę z nóg. A to dopiero początek. Remont jednego z pięciu przęseł kosztować będzie około 650 tys. zł - powiedział Jan Raźniak, wicestarosta gołdapski. - Nie jesteśmy w stanie wyłożyć takich pieniędzy.
    Remont już jesienią
    Połowę ze 125 tys. zł Kazimierz Twarowski z synami Arkadiuszem i Grzegorzem wpłacą właścicielowi, natomiast drugą część muszą przeznaczyć na remont zabytku. Powinni go rozpocząć w ciągu najbliższych czterech lat. W innym wypadku będą musieli zwrócić Skarbowi Państwa 60 tys. zł.
    - Jak tylko zostaną załatwione wszystkie formalności, związane z kupnem wiaduktów oraz spisany akt notarialny, to rozpoczniemy sporządzanie ekspertyzy i projektu technicznego - mówi Arkadiusz Twarowski. - Być może jeszcze jesienią rozpoczniemy pierwsze prace remontowe.
    Jeden z ciekawszych i najsłynniejszych mazurskich zabytków, jakimi są wiadukty w Stańczykach, co roku przyciąga tysiące turystów. Nieremontowane mosty popadły jednak w ruinę. Ze względu na bardzo zły stan techniczny budowli, nie można było skakać z niej na linie bungie, a nawet przebywać pod wiaduktami, ponieważ opadający tynk zagrażał bezpieczeństwu.
    Na mosty za opłatą?
    Zaskoczenia kupnem wiaduktów przez osobę prywatną nie ukrywa Adam Żywiczyński, kierownik Wojewódzkiego Oddziału Służby Ochrony Zabytków w Ełku.
    - Pierwsze spotkanie pod wiaduktami nowy właściciel odbędzie z Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego, który uświadomi go, w jakim stanie jest zabytek - powiedział Adam Żywiczyński. - Jeśli nie zostanie wyremontowany, przede wszystkim grozi to katastrofą budowlaną. Nie mówiąc o karach pieniężnych. Szacunkowy koszt remontu to około 2 mln zł.
    - Na razie trudno powiedzieć, ile będzie kosztował remont wiaduktów. Trzeba, żeby oszacował to jakiś rzeczoznawca. Wydaje mi się, że 2 mln to przesada - stwierdził Kazimierz Twarowski. - Poza tym to inwestycja na kilka lat.
    Twarowscy planują m.in. nieopodal wiaduktów postawić bar oraz hotel. Być może po remoncie wprowadzą też opłaty za wstęp na słynne mazurskie mosty.

    Czytaj treści premium w Gazecie Współczesnej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (3) forum.wspolczesna.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo