Nurzec-Stacja. W pożarze stracili prawie wszystko. Ale...

    Nurzec-Stacja. W pożarze stracili prawie wszystko. Ale dziękują Bogu, że żyją. Potrzebują pomocy

    Izabela Krzewska

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    - Tak wiele osób już nam pomogło. Jesteśmy im bardzo wdzięczni. Wierzymy, że jakoś sobie poradzimy - mówią wzruszeni państwo Bolcowie
    1/15
    przejdź do galerii

    - Tak wiele osób już nam pomogło. Jesteśmy im bardzo wdzięczni. Wierzymy, że jakoś sobie poradzimy - mówią wzruszeni państwo Bolcowie ©Andrzej Zgiet

    Państwo Bolcowie i ich ośmiu synów potrzebują pomocy w odbudowaniu swego życia. Od początku.
    - Dwa dni temu śniło mi się, że się palimy - opowiada ze łzami w oczach Anna Bolc.

    Rozmawiamy w niewielkim pokoiku w mieszkanku nad ośrodkiem zdrowia. To w nim, dzięki gminie, dziesięcioosobowa rodzina znalazła schronienie. Drzwi praktycznie się nie zamykają. Przychodzą sąsiedzi, pracownicy miejscowej szkoły, mieszkańcy. Chcą pomóc. Przynieśli koce, pościel, jedzenie, pieluszki, środki czystości, przybory szkolne dla chłopców.

    - Są tu dwa pokoiki, kuchnia, łazienka. Jest ciasno. Przydałyby się piętrowe łóżka dla chłopców - wymienia Iwona Sidun, przyjaciółka pani Anny. Pomogła zorganizować lodówkę, pralkę. Ktoś inny - szafę, tapczany.

    Przeczytaj też Nurzec- Stacja. Drewniany dom spłonął doszczętnie

    Wokół nas krzątają się dzieci. 8-miesięczny Hubert smacznie śpi. - Dzieci chyba nie rozumieją do końca, co się stało. Wciąż pytają, kiedy wrócimy do domu - przyznaje Anna Bolc.

    Wiadomo, że nigdy. Z drewnianego budynku przy ul. Młyńskiej w Nurcu-Stacji zostały zgliszcza. Najstarszy z ośmiorga rodzeństwa, 13-letni Damian, „struga twardziela”. Ale na pytanie, za czym będzie tęsknił, jego oczy robią się szkliste.

    Był poniedziałek, około godziny 7. - Poczułem dym. Na początku myślałem, że to może z pieca. Później, że od komina. Zajrzałem na strych. Tam okazało się, że iskry idą od strony sąsiada. Prawdopodobnie było zwarcie instalacji - relacjonuje Sylwester Bolc. Oprócz jego rodziny, nikogo w budynku nie było. Pan Sylwester wyważył drzwi do sąsiada. Buchnęły płomienie. Za ścianą pomieszczenia spało pięciu jego synów. Kazał żonie wyprowadzić dzieci i ratować, co się da. Nie było czasu. Wyszli praktycznie w tym, co mieli na sobie. Zabrali tylko telewizor i trochę ubrań.

    Sylwester Bolc próbował ugasić pożar. Na pomoc rzucili się sąsiedzi.

    - Od kilkunastu lat jestem strażakiem ochotnikiem. Ale swojego domu nie ocaliłem - mówi 35-latek. - Wiadrem z wodą niewiele można zdziałać.

    Jak opowiadają świadkowie, pojawiła się chmura dymu. Po 10 minutach cały dom stał w płomieniach. Straż szybko zareagowała na zgłoszenie. W akcji brało udział sześć zastępów. Ponieważ lokatorzy zdążyli się już ewakuować, skupili się na pożarze.

    - W odległości siedmiu metrów stał inny drewniany dom. Na szczęście udało się powstrzymać rozprzestrzenianie się ognia - mówi mł. bryg. Marcin Janowski z podlaskiej PSP.

    - Dobrze, że wiatru nie było. Eternit skakał jak piłeczka - opowiada Halina Zakrzewska z Nurca-Stacji.

    - Dobrze, że to rano było, a nie w nocy, bo mogliby zaczadzieć - przyznaje Eugeniusz Romaniuk, ojciec pani Anny.

    We wtorek oprowadził nas po pogorzelisku. Nie ma dachu. Kompletnie spłonęła połowa parteru. Reszta została zalana. Na podłodze w kuchni wciąż leży okopcony szkolny plecak.

    Gmina zapewniła rodzinie lokum. Ale wójt Piotr Jaszczuk przyznaje, że te 44 mkw. to tymczasowe rozwiązanie.

    - Szukamy jakiegoś większego mieszkania. Nie zostawimy tej rodziny bez pomocy - zapewnia.

    Potrzebna pomoc

    Osoby, które chciałyby pomóc pogorzelcom mogą przekazać pieniądze na podany niżej numer konta Banku Spółdzielczego w Nurcu-Stacji:

    25 8071 0006 0021 8809 2000 0180 Akcję wspierają: gmina Nurzec-Stacja, GOPS i powiat siemiatycki

    Czytaj treści premium w Gazecie Współczesnej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Współczesna.pl to aktualne informacje z woj. podlaskiego i części woj. warmińsko-mazurskiego. POLUB NAS na Facebooku

    Współczesna.pl jest na Twitterze

    Polecamy

    Hity ze sprawdzianów i kartkówek. Nauczyciel płakał, jak sprawdzał

    Hity ze sprawdzianów i kartkówek. Nauczyciel płakał, jak sprawdzał

    Czyste powietrze! Sprawdź jak walczyć o czyste powietrze w naszym mieście.

    Czyste powietrze! Sprawdź jak walczyć o czyste powietrze w naszym mieście.

    Białystok w 1999 roku (archiwalne zdjęcia)

    Białystok w 1999 roku (archiwalne zdjęcia)