O emerytury będzie trudniej niż dotychczas

(ew)
Region. Zwykłego pracownika "przy kowadle" nie można obwiniać o rozpad polskiego systemu emerytalnego - tak Józef Mozolewski, przewodniczący Zarządu Regionu Podlaskiego NSZZ Solidarność komentuje uchwaloną przez Sejm ustawę o emeryturach pomostowych.

Związkowcy, nie tylko z Solidarności, ostro przeciwko niej protestowały.

Według nowych przepisów przywileje emerytalne straci od 2009 r. roku m.in. większość nauczycieli, kasjerki PKP, dziennikarze, artyści. Prawo do wcześniejszego zakończenia kariery będzie miało nie milion, jak obecnie, ale już tylko około 250 tys. Polaków.

Skąd te cięcia?

- Po pierwsze, na przywileje emerytalne idzie i będzie szło dużo pieniędzy (około 1,5 mld zł w 2010 r. - przyp. red.) - uważa prof. Robert Ciborowski, dziekan wydziału ekonomii Uniwersytetu w Białymstoku. - Po drugie: mamy niż demograficzny, a Polakom nie chce się pracować. Rośnie liczba emerytów i rencistów, a spada liczba aktywnych zawodowo. A ktoś przecież na ich świadczenia musi zarabiać.

- Według naszych ekspertów, znacznie więcej pieniędzy straci budżet państwa na planie likwidacji najwyższego progu podatkowego w przyszłym roku - twierdzi Józef Mozolewski. - Około 8 mld zł zostanie w kieszeni najbogatszych.

Związkowcy mają nadzieję, że ustawa nie wejdzie w życie. Liczą w tej kwestii na Senat i weto prezydenta.

Komu więc "pomostówki" będą przysługiwać? Osobom, które urodziły się po 1 stycznia 1948 r. i które do 1 stycznia 1999 r. przepracowały co najmniej 15 lat :
- w szczególnych warunkach (w miejscu, gdzie jest np. stale bardzo wysoka lub niska temperatura, wysoki hałas itp.),
- w miejscu pracy o szczególnym charakterze (kiedy odpowiadamy za bezpieczeństwo innych i wymagana jest największa sprawność psychofizyczna, np. opiekunowie w zakładach poprawczych).

Osoby, które rozpoczęły pracę przed 1 stycznia 1999 r. i co najmniej 15 lat przepracowały w szczególnych warunkach, otrzymają rekompensaty za utratę prawa do wcześniejszej emerytury.

Na emeryturę pomostową będzie można przejść na pięć lat (w kilku przypadkach, np. piloci czy maszyniści - na 10 lat) przed osiągnięciem wieku emerytalnego (jest to 55 lat dla kobiet i 60 dla mężczyzn). Warunkiem ma być odpowiedni staż ubezpieczeniowy (20 lat - kobiety, 25 - mężczyźni).

Na liście uprawnionych znaleźli się m.in. murarze przy pracach hutniczych, nauczyciele ośrodków wychowawczych i schronisk dla nieletnich, personel domów pomocy społecznej, personel medyczny oddziałów psychiatrycznych i zespołów operacyjnych.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
iwona
W dniu 10.11.2008 o 23:27, gość napisał:

No towarzysze związkowcy, ciekawych rzeczy się dowiadujemy tutaj. Może by tak zamieścić wykaz wszystkich stanowisk, gdzie obowiązuja wcześniejsze emerytury? jak dla mnie wcześniejsza emerytura dla kasjerki w PKP to normalnie kpina z ludzi pracujących. Czym ta kasjerka się zasłużyła, że może pracowac krócej niż np kasjerka w banku? Chyba ta druga ma bardziej stresującą pracę, bo jakby nie patrzeć i odpowiedzialność dużo większa. Rozgonić to związkowe towarzystwo w diabły i niech zajmą się działacze uczciwą pracą. A na wcześniejsze emerytury pozwolić rzeczywiście pracującym w warunkach uciążliwych.


Też mnie to zdziwiło. Komuna jeszcze żyje jak widać.
g
gość

No towarzysze związkowcy, ciekawych rzeczy się dowiadujemy tutaj. Może by tak zamieścić wykaz wszystkich stanowisk, gdzie obowiązuja wcześniejsze emerytury? jak dla mnie wcześniejsza emerytura dla kasjerki w PKP to normalnie kpina z ludzi pracujących. Czym ta kasjerka się zasłużyła, że może pracowac krócej niż np kasjerka w banku? Chyba ta druga ma bardziej stresującą pracę, bo jakby nie patrzeć i odpowiedzialność dużo większa. Rozgonić to związkowe towarzystwo w diabły i niech zajmą się działacze uczciwą pracą. A na wcześniejsze emerytury pozwolić rzeczywiście pracującym w warunkach uciążliwych.

A
Antysolmoz

A może ten "obrońca" robotników,5-ciokrotny "przew. tzw. S- Mozolewski wzišłby sie wreszcie do rzetelnej pracy a nie klepał slogany i głodne kawałki na zamówienie Kaczaków.

G
Gość

Za prawo do wczesniejszej emerytury powinne być dodatkowe składki płacone przez pracodawców lub związki zawodowe. Dlaczego Ci co będą pracować do 65 lat ( w tym kobiety ) mają się składac na wczesniejsze emerytury. Dzisiaj nauczyciel mając 50 lat idzie na emeryture i pobiera ją przez kolejne 20-30 lat. Dla tych co nie mogą pracować są przecież renty. A jak ktoś może pracować to dlaczego ma żyć kosztem innych. A składka dziś i 20-30 lat temu też była inna.

G
Gość

Z wypowiedzi prof. Ciborowskiego "A ktoś przecież na ich świadczenia musi zarabiać" Dziwne jest te stwierdzenie.Wygląda na to że np. 60letni mężczyzna z 40 letnim stażem pracy nie miał odprowadzanych składek na ZUS i teraz na jego emeryturę ktoś musi zarabiać.

G
Gość

Zwłaszcza kasjerkom PKP to się należy wcześniejsza emerytura. Normalnie stres jak cholera.

G
Gość

Z emerytury pomostowej skorzysta niewiele osób..a jeszcze mniej dożyje pełnej emerytury, przyczyni się do tego prywatyzacja szpitali. Już w tej chwili emeryta czy rencistę nie stać na wykupienie leków.Problem rozwiąże się sam..

Dodaj ogłoszenie