reklama

Odszedł z pracy bo kazali mu się nauczyć języka esperanto!

RedakcjaZaktualizowano 
Zobacz szczegóły.

Informacje przeczytasz na MM Białystok

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 21

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

g
geo
W dniu 15.07.2009 o 14:08, tomaszek napisał:

Jak coś to jestem hetero... "prawie darmowe" to są rozmowy na 0700, nieważne, nadal uważam za przegięcie zmuszanie pracowników do takiej nauki... i nieistotne jaki to język, a niech to i będzie pasztuński w peszawarskim narzeczu.Obiecuję to ostatni wpis. Pozdrawiam



A jeśli chcesz się zatrudnić w recepcji na lotnisku międzynarodowym (czyli prawie każde) i wymagają od ciebie znajomości angielskiego, to też się będziesz zwalniał, bo przeginają? Kawiarnia esperancka jest dla esperantystów, to chyba normalne, iż obsługa powinna umieć przyjmować zamówienia od turystów. Gdyby to była knajpa angielska, to nikt by się nie dziwił, że obsługa musi znać ten "wspaniały" język, a nauczyć się go jest 10 razy trudniej.
M
Mareq
W dniu 15.07.2009 o 13:49, tomaszek napisał:

110 osób na 13000000 mieszkańców, to daje 0,0008%, w samym Pekinie mieszka około 300 polaków co daje 0,002%, zaryzykuję, w Chinach szybciej dogadasz się po polsku , bez wzlędu na to co można znaleźć na chińskich uniwersytetach.



Są ludzie i taborety jak niektórzy mawiają.

TO BYŁ PRZYKŁAD

To są tylko wzmianki z jednego wydania jednej z kilkuset esperanckich gazet, więc jeżeli sobie pomnożysz tę liczbę razy 12 (bo to miesięcznik) i razy 100 (przypuśćmy że taka niewielka liczba gazet esperanckich się interesuje edukacją esperanta w Chinach) to otrzymasz liczbę nieco inną w skali roku, zauważ też, że nie o każdym kursie zaraz pisze się na łamach jakiejkolwiek gazety

Nie chcę nikogo przekonywać, tylko daje mu informacje, które uczynią dyskusję bardziej rzeczową, nie na zasadzie wymiany argumentów "a moja łopatka jest ładniejsza bo tatuś ją przywiózł z Krakowa" jeżeli ktoś preferuje takie dyskusje radzę mu "wziąć zabawki i iść się poskarżyć mamie"

Pozdrawiam serdecznie
m
mm
W dniu 15.07.2009 o 14:08, tomaszek napisał:

Jak coś to jestem hetero... "prawie darmowe" to są rozmowy na 0700, nieważne, nadal uważam za przegięcie zmuszanie pracowników do takiej nauki... i nieistotne jaki to język, a niech to i będzie pasztuński w peszawarskim narzeczu.Obiecuję to ostatni wpis. Pozdrawiam


Nie no... sorry, ale to jest juz jakieś ograniczenie intelektualne, żeby na To, Co Niezroumiałe patrzeć z perspektywy orientacji sexualnej...
Prawie w tym przypadku oznacza, że płacisz za dolot i wylot (lub inny transport) nie zas za hotel, gdyż jesteś goszczony przez jedną z paru tysiecy rodzin rozsianych na całym świecie.
Dla niektórych nauka Esperanto ma własnie taki cel... I słusznie, bo służy to wymianie miedzynarodowej. Pozdro
t
tomaszek
W dniu 15.07.2009 o 13:53, mm napisał:

a Ty Mareq tez tak nie przeżywaj. Co chesz takich jak Tomaszek do Esparanto przekonać? PO CO? Tacy zamknieci na nowe doświadczenie i prawie darmowe podróże po świecie nie są potrzebni wśród Esperantystów. Gis!


Jak coś to jestem hetero... "prawie darmowe" to są rozmowy na 0700, nieważne, nadal uważam za przegięcie zmuszanie pracowników do takiej nauki... i nieistotne jaki to język, a niech to i będzie pasztuński w peszawarskim narzeczu.
Obiecuję to ostatni wpis. Pozdrawiam
m
mm
W dniu 15.07.2009 o 13:07, Mareq napisał:

Jeżeli chodzi o esperanto w Chinach, to przytoczę fragment artykułu z pewnej esperanckiej gazety na temat właśnie nauki esperanta w Chinach"19 czerwca w chińskim mieście Foshan skończył się kurs esperanta en Wyższej Szkole Zawodowej. Rezultat jest dosyć zadowalający. 50 studentów z entuzjazmem brało udział w zajęciach. Języka nauczał hiszpański esperantysta Augusto Casquero wspomagany przez miejscowego nauczyciela Liu Weizhuanga."Inny artykulik z tej gazety:"Pierwsze Młodzieżowe Seminarium Esperanckie odbyło się w dniach 22-24 maja w uroczym północno-chińskim mieście Harbin. Brało w nim udział 60 młodych esperantystów z Chin i Rosji.Taki drobny przykład. W wielu miastach rektorzy szkół wyższych w Chinach zatrudniają na etat europejskich/amerykańskich nauczycieli esperanta, których od kilkunastu lat stopniowo zastępują chińscy nauczyciele, coś więc się jednak dzieje i śmiem zaryzykować stwierdzenie, że na chińskich uniwersytetach częściej znajdziesz esperanto niż polski...



a Ty Mareq tez tak nie przeżywaj. Co chesz takich jak Tomaszek do Esparanto przekonać? PO CO? Tacy zamknieci na nowe doświadczenie i prawie darmowe podróże po świecie nie są potrzebni wśród Esperantystów.
Gis!
t
tomaszek
W dniu 15.07.2009 o 13:07, Mareq napisał:

Jeżeli chodzi o esperanto w Chinach, to przytoczę fragment artykułu z pewnej esperanckiej gazety na temat właśnie nauki esperanta w Chinach"19 czerwca w chińskim mieście Foshan skończył się kurs esperanta en Wyższej Szkole Zawodowej. Rezultat jest dosyć zadowalający. 50 studentów z entuzjazmem brało udział w zajęciach. Języka nauczał hiszpański esperantysta Augusto Casquero wspomagany przez miejscowego nauczyciela Liu Weizhuanga."Inny artykulik z tej gazety:"Pierwsze Młodzieżowe Seminarium Esperanckie odbyło się w dniach 22-24 maja w uroczym północno-chińskim mieście Harbin. Brało w nim udział 60 młodych esperantystów z Chin i Rosji.Taki drobny przykład. W wielu miastach rektorzy szkół wyższych w Chinach zatrudniają na etat europejskich/amerykańskich nauczycieli esperanta, których od kilkunastu lat stopniowo zastępują chińscy nauczyciele, coś więc się jednak dzieje i śmiem zaryzykować stwierdzenie, że na chińskich uniwersytetach częściej znajdziesz esperanto niż polski...


110 osób na 13000000 mieszkańców, to daje 0,0008%, w samym Pekinie mieszka około 300 polaków co daje 0,002%, zaryzykuję, w Chinach szybciej dogadasz się po polsku , bez wzlędu na to co można znaleźć na chińskich uniwersytetach.
m
mm
W dniu 15.07.2009 o 13:06, tomaszek napisał:

Ale żeś się zbulwersował , człowieku... Twoje gumki, Twoja sprawa i nic do tego nie mam OK!, z tym założycielem Daewoo to się zgodzę, produkowali taki model... espero się nazywał.Pozdrawiam Ciebie i żonę


Tomaszek, nie kompromituj sie. Aż żal...
M
Mareq
W dniu 15.07.2009 o 08:33, tomaszek napisał:

Chyba ekspanderem (taki przyrząd do ćwiczeń), a z siebie śmieje się non stop Pozdrawiam



Jeżeli chodzi o esperanto w Chinach, to przytoczę fragment artykułu z pewnej esperanckiej gazety na temat właśnie nauki esperanta w Chinach

"19 czerwca w chińskim mieście Foshan skończył się kurs esperanta en Wyższej Szkole Zawodowej. Rezultat jest dosyć zadowalający. 50 studentów z entuzjazmem brało udział w zajęciach. Języka nauczał hiszpański esperantysta Augusto Casquero wspomagany przez miejscowego nauczyciela Liu Weizhuanga."

Inny artykulik z tej gazety:

"Pierwsze Młodzieżowe Seminarium Esperanckie odbyło się w dniach 22-24 maja w uroczym północno-chińskim mieście Harbin. Brało w nim udział 60 młodych esperantystów z Chin i Rosji.

Taki drobny przykład. W wielu miastach rektorzy szkół wyższych w Chinach zatrudniają na etat europejskich/amerykańskich nauczycieli esperanta, których od kilkunastu lat stopniowo zastępują chińscy nauczyciele, coś więc się jednak dzieje i śmiem zaryzykować stwierdzenie, że na chińskich uniwersytetach częściej znajdziesz esperanto niż polski...
t
tomaszek
W dniu 15.07.2009 o 12:54, E.K. napisał:

Jak ja Ci powiem, że zarabiam duże pieniądze na importowaniu gumek do majtek z Indonezji, to ty będziesz się śmiał a ja będę dalej zarabiał,Jak ja Ci powiem, że nigdy angielski nie przydał mi się tak jak esperanto, to ty się będziesz śmiał, a ja będę korzystał z esperanta i będę czerpał z tego korzyści. Jeżeli nie wiesz za dużo na temat esperanta to się nie odzywaj, bo kompromitujesz się - taka moja dobra rada. Jak Ci powiem, że Julian Tuwim, Lew Tołstoj, Albert Einstein, założyciel Daewoo ok. 10-15 noblistów mówiło w esperanto - ty może się będziesz śmiał - ale ci ludzie używali esperanta do komunikacji i ułatwiało im to życie.Wracając do łaciny - moja nauczycielka łaciny (magister filologii klasycznej) mówiła nam, że nie umiała by płynnie porozmawiać w łacinie z kimś, na pytanie dlaczego, odpowiedziała, że nie ma sensu się tego uczyć. Spróbuj teraz porozmawiać w łacinie z księdzem, lekarzem, prawnikiem - oni tylko uczyli się określeń lub zwrotów łacińskich. Na takiej samej zasadzie jak w szkole uczono cię co to znaczy sporocysta lub inkwizycja ich uczyli określeń na pewne rzeczy/zjawiska po łacińsku, co wcale nie oznacza, iż znają ten język Serdecznie pozdrawiam!


Ale żeś się zbulwersował , człowieku... Twoje gumki, Twoja sprawa i nic do tego nie mam OK!, z tym założycielem Daewoo to się zgodzę, produkowali taki model... espero się nazywał.
Pozdrawiam Ciebie i żonę
E
E.K.
W dniu 15.07.2009 o 08:33, tomaszek napisał:

Chyba ekspanderem (taki przyrząd do ćwiczeń), a z siebie śmieje się non stop Pozdrawiam



Jak ja Ci powiem, że zarabiam duże pieniądze na importowaniu gumek do majtek z Indonezji, to ty będziesz się śmiał a ja będę dalej zarabiał,

Jak ja Ci powiem, że nigdy angielski nie przydał mi się tak jak esperanto, to ty się będziesz śmiał, a ja będę korzystał z esperanta i będę czerpał z tego korzyści. Jeżeli nie wiesz za dużo na temat esperanta to się nie odzywaj, bo kompromitujesz się - taka moja dobra rada.

Jak Ci powiem, że Julian Tuwim, Lew Tołstoj, Albert Einstein, założyciel Daewoo ok. 10-15 noblistów mówiło w esperanto - ty może się będziesz śmiał - ale ci ludzie używali esperanta do komunikacji i ułatwiało im to życie.

Wracając do łaciny - moja nauczycielka łaciny (magister filologii klasycznej) mówiła nam, że nie umiała by płynnie porozmawiać w łacinie z kimś, na pytanie dlaczego, odpowiedziała, że nie ma sensu się tego uczyć.

Spróbuj teraz porozmawiać w łacinie z księdzem, lekarzem, prawnikiem - oni tylko uczyli się określeń lub zwrotów łacińskich. Na takiej samej zasadzie jak w szkole uczono cię co to znaczy sporocysta lub inkwizycja ich uczyli określeń na pewne rzeczy/zjawiska po łacińsku, co wcale nie oznacza, iż znają ten język

Serdecznie pozdrawiam!
t
tomaszek
W dniu 15.07.2009 o 03:59, Urtica napisał:

Mój mąż był w Chinach przez miesiąc i częściej posługiwał się tam esperantem niż angielskim. Możesz się więc pośmiać ( z siebie)


Chyba ekspanderem (taki przyrząd do ćwiczeń), a z siebie śmieje się non stop
Pozdrawiam
~gość~
W dniu 15.07.2009 o 03:59, Urtica napisał:

Mój mąż był w Chinach przez miesiąc i częściej posługiwał się tam esperantem niż angielskim. Możesz się więc pośmiać ( z siebie)


Chyba francuskim.
U
Urtica
W dniu 14.07.2009 o 21:06, tomaszek napisał:

spróbuj w esperanto ... śmiech to nie wszystko, szczególnie w Chinach, nikomu nie życzę.



Mój mąż był w Chinach przez miesiąc i częściej posługiwał się tam esperantem niż angielskim. Możesz się więc pośmiać ( z siebie)
t
tomaszek
W dniu 14.07.2009 o 20:33, Przemysław Wierzbowski napisał:

A o rzekomo "najbardziej rozpoznawalnym i zrozumiałym" hiszpańskim powiedz mieszkańcom ChRL, prawdopodobnie zostaniesz wyśmiany.


spróbuj w esperanto ... śmiech to nie wszystko, szczególnie w Chinach, nikomu nie życzę.
t
tomaszek
W dniu 14.07.2009 o 20:10, Gość napisał:

Jak sama nazwa wskazuje jest to esperanto cafe, więc chyba logiczne, że ludzie tam pracujący powinni znać przynajmniej podstawowe zwroty w tym języku Jeśli dla kogoś stanowi to problem niech tam nie pracuje, ale żeby od razu robić z tego artykuł?!


ale chyba w tym przypadku, nie chodziło tylko o podstawy i kulinaria?

Hiszpański jest znany i rozpoznawalny, ale właśnie w takich dyskusjach przejawia się brak wiedzy na temat esperanto. Język międzynarodowy nie jest przypisany do żadnego narodu, dlatego 2 mln ludzi z różnych krajów, narodów, kultur itd używa tego języka. A zrodził się on włanie tu, w Białymstoku. Czy to się komuś podoba czy nie jest to nasz wyróżnik!

dwa miliony ludzi porozumiewają się w esperanto (deklarowana liczba) , a ta drobinka, bez podziałów, na kolor skóry, wiek, wiarę, i inne ograniczenia jakie ludzkie umysły mogą sobie wyobrazić .... czyli hiszpański język... liczy sobie tylko marne 400 milionów ludzi ... lekką ręką.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3