Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Ogrodniki. Zwierzęta ginęły z braku jedzenia

Krzysztof Jankowski [email protected]
sxc.hu
Kolejne czternaście sztuk padłego bydła znaleziono na działce należącej do mężczyzny podejrzanego o znęcanie się nad zwierzętami.

Zakopane ciała zwierząt znaleziono na terenie należącym do hodowcy ze wsi Ogrodniki w gminie Narew. W marcu w jego gospodarstwie odkryto pięć martwych krów. Pomimo tego mężczyzna nadal opiekuje się zwierzętami pozostałymi przy życiu. W ich odratowaniu pomaga gmina i rolnicy.
Informacje z Ogrodnik brzmią coraz bardziej szokująco.

- 17 kwietnia policja otrzymała informację, że Powiatowa Inspekcja Weterynaryjna ujawniła 14 sztuk padłego bydła na gruntach należących do tego samego rolnika - relacjonuje aspirant Irena Kuptel, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Hajnówce. - Znajdowały się one w stanie daleko posuniętego rozkładu, w dole, który był przykryty folią i częściowo przysypany ziemią.
Miejsce to odkryto po tym, jak stopniał śnieg. Policja zleciła przeprowadzenie sekcji zwłok kolejnych sztuk bydła. W przypadku wcześniej odkrytych 5 krów sekcja wykazała, że przyczyną ich śmierci było wygłodzenie.

- Policja, pod nadzorem prokuratury, prowadzi dochodzenie przeciwko właścicielowi tego gospodarstwa. Mężczyzna już usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętami - informuje asp. Irena Kuptel.

Pozostałych przy życiu zwierząt z tego samego stada gmina nie odebrała rolnikowi.
- Nasi prawnicy twierdzą, że nie mamy takiego pola manewru - twierdzi wójt Narwi Andrzej Pleskowicz. - Moim zdaniem i tak stanęliśmy na wysokości zadania, bo szybko i skutecznie zorganizowaliśmy tym zwierzętom pomoc. Co mogliśmy zrobić, to zrobiliśmy.

Wójt zapewnia, że teraz żyjące zwierzęta znajdują się pod obserwacją służb gminnych i powiatowego lekarza weterynarii. Mają też zapewnioną wystarczającą ilość pożywienia.
- Zapas jest w tej chwili na 50-60 dni. Gmina Grunwald z województwa warmińsko-mazurskiego przekazała nam ponad 30 ton paszy, spółdzielnia Rolmak słomę, pomógł też Pronar. A nad losem bydła pochyla się także miejscowy bank spółdzielczy - zapewnia wójt Pleskowicz.

Nieoficjalnie wiadomo, że bank kredytował nieszczęśliwą hodowlę bydła ze wsi Ogrodniki.
- Nie mogę tego oficjalnie potwierdzić, bo zabrania mi tego tajemnica bankowa - mówi Olga Jakubowska, prezes Banku Spółdzielczego w Narwi. - Mogę za to powiedzieć, że zwierzęta faktycznie mają odpowiednią ilość paszy, a niedługo będzie można je wyprowadzić na użytki zielone, by je podtuczyć.

Czytaj e-wydanie »

Nieruchomości z Twojego regionu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna