Omikron zatyka przychodnie. Lekarze rodzinni przyjmują nawet 80 pacjentów dziennie

Agata Sawczenko
Agata Sawczenko
Przyjmuję 80 pacjentów dziennie. Telefon w przychodni wciąż dzwoni. Jesteśmy na skraju wydolności - mówi Joanna Zabielska-Cieciuch, która prowadzi poradnię lekarzy rodzinnych w Białymstoku oraz reprezentuje Porozumienie Zielonogórskie.
Przyjmuję 80 pacjentów dziennie. Telefon w przychodni wciąż dzwoni. Jesteśmy na skraju wydolności - mówi Joanna Zabielska-Cieciuch, która prowadzi poradnię lekarzy rodzinnych w Białymstoku oraz reprezentuje Porozumienie Zielonogórskie. Wojciech Wojtkielewicz
Udostępnij:
Przyjmuję 80 pacjentów dziennie. Telefon w przychodni wciąż dzwoni. Jesteśmy na skraju wydolności - mówi Joanna Zabielska-Cieciuch, która prowadzi poradnię lekarzy rodzinnych w Białymstoku oraz reprezentuje Porozumienie Zielonogórskie.

Jak mówi dr Zabielska-Cieciuch, w innych przychodniach jest podobnie. Pacjentów, którzy potrzebują pomocy czy porady, jest kilkukrotnie więcej niż zwykle i z dnia na dzień ich przybywa. Powód jest jeden - omikron. Nowy wariant koronawirusa najczęściej ma łagodny przebieg, ale jest mocno zakaźny. To sprawiło, że w szpitalach znajduje się stosunkowo niewielu - w porównaniu ze szczytami poprzednich fal - pacjentów z COVID-19, ale gabinety lekarzy rodzinnych pękają w szwach. To na ich barkach spoczywa przede wszystkim diagnozowanie i leczenie pacjentów z omikronem.

Problemem jest przede wszystkim testowanie pacjentów. Bo choć skierowanie można wystawić sobie samodzielnie, poprzez Internetowe Konto Pacjenta - wiele osób prosi o to swoich lekarzy. - To zajmuje nam nawet dwie godziny dziennie - przyznaje Joanna Zabielska-Cieciuch. Jak mówi, zapomniała już o ośmiogodzinnym dniu pracy. Tak jak zresztą i inni lekarze pierwszego kontaktu przyjmuje pacjentów od rana do późnego wieczoru. - Nawet 80-90 osób w ciągu dnia - liczy. To daje około trzech razy więcej chorych osób niż zazwyczaj. Oprócz koronawirusa są przecież i inne choroby. Jak mówi dr Zabielska-Cieciuch, nie można też przecież zrezygnować ze szczepień dzieci i młodzieży. - Na szczęście w niektórych przypadkach nadal możliwe są teleporady. To i szybsze, i bezpieczniejsze. Choć i tak wielu lekarzy już choruje. Kilka przychodni ma już kłopoty ze skompletowaniem kadry - opowiada dr Zabielska-Cieciuch.

Dużo lepiej wygląda sytuacja na oddziałach covidowych w białostockich szpitalach. W USK we wtorek w południe było 179 pacjentów z COVID-19, w tym 10 wspomaganych respiratorami. Dla porównania, w najgorszym momencie podczas całej pandemii zajętych tu było 347 łóżek i prawie 40 respiratorów.

- Dziś liczba pacjentów nie jest mocno niepokojąca - przyznaje dr Jan Kochanowicz, dyrektor USK. Jak mówi, ogólnie rzecz biorąc, pacjenci są dziś w lepszym stanie niż w poprzednich falach. Omikron to mutacja, która wywołuje chorobę o łagodniejszym przebiegu. - Choć oczywiście nie można generalizować. Zdarzają się i bardzo ciężkie stany. To przede wszystkim pacjenci z chorobami współistniejącymi, z nowotworami, z niewydolnością krążenia. Dla ich organizmów nawet niewielkie obciążenie omikronem może już być dużym obciążeniem - podkreśla. Dlatego tak ważne jest, by się testować, wiedzieć o zakażeniu koronawirusem i w razie konieczności stosować się do wytycznych kwarantanny. Dzięki temu osoby z grupy ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-u mają większe szanse, by się nie zakazić.

Dziś w USK na przyjęcie pacjentów z COVID-19 są przygotowane przede wszystkim szpitale tymczasowe: przy ul. Żurawiej jest przygotowanych 90 miejsc, a na hali sportowej - 80. Do tego dochodzą kliniki zakaźne: w jednej dla pacjentów z koronawirusem jest 50 miejsc, w drugiej nieco ponad 20, no i miejsca na OIT, specjalne miejsca na neurologii dla pacjentów z udarem czy na hematologii. Pacjenci z COVID wymagający dializ przychodzą do szpitala w nocy - tak, żeby oddzielić ich od tych niezakażonych i żeby personel miał czas, by zdezynfekować sprzęt.

Dzięki łagodnemu omikronowi na dawne tory wracają inne kliniki szpitala. - Chcemy by inni pacjenci również mieli dostęp do medycyny - podkreśla dr Kochanowicz.

Podobnie jest w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym. Na oddziale covidowym jest tu 34 pacjentów i czterech na Oddziale Intensywnej Terapii. - Taki stan utrzymuje się już od dłuższego czasu - mówi Rafał Tomaszczuk, rzecznik Śniadecji. I przypomina, że przy wariancie delta, w listopadzie ubiegłego roku pacjentów z koronawirusem w szpitalu było nawet 120.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wsparcie psychologiczne dla ukraińskich dzieci

Wideo

Materiał oryginalny: Omikron zatyka przychodnie. Lekarze rodzinni przyjmują nawet 80 pacjentów dziennie - Kurier Poranny

Komentarze 46

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
4 lutego, 17:34, Gość:

"A ja myślałem, że lekarz jest od leczenia ludzi a piekarz od pieczenia chleba..."

Nie jest?"

Nie myśl , to ci szkodzi . Lekarze są od leczenia,a nie słuchania jak mają leczyć . Niestety zyeby mają w zwyczaju prdlić , prdlić . A nawet nie ma takiego na nich leku . Jakby z resztą się nazywał taki lek na internetowych imbecyli . PI@RDOLEK , IMBECYLEK ? Pfizer wydałby pewnie ZYEBAGRA .

4 lutego, 18:14, Gość:

Niesamowite NOPy...

Lekarz jest od "leczenia"?

Wow. A najlepiej przez telefon?

Hahahaha

4 lutego, 18:36, Gość:

Nie przekonasz tego rozmówcy. On/ona nie jest frajerskim Judymem. A że czas taki, kiedy lekarze rodzinni (bo o nich jest ten artykuł) powinni być pierwszej linii i dać z siebie więcej niż zwykle, a po co? Wymysły lumpenproletariatu.

4 lutego, 18:49, Gość:

hahaha . Lumpenproletariat , gdy zapytać ile potrzebuje na czasu na wizytę to rzekłby pewnie 15 minut . Połowa to pewnie wyartykułowane wyobrażenia , co lekarz powinien na tej wizycie zrobić . Czyli 4 na godzinę . Razy 8 godzin = 32 porady . Skoro pani doktor rzekła 80 porad , to macie pochylić przed tym wasze płaskie niedorozwinięte czoła i w końcu przeczytać artykuł .

4 lutego, 22:05, Gość:

Który byłeś w kolejce?

Chyba 81-szy?

Hahahaha

5 lutego, 6:41, Gość:

Tajemnica lekarska . Nie dzielę się takimi informacjami w odróżnieniu od ciebie upośledzony w stopniu średnim psychopato z urojeniami prześladowczymi . hahahahhahaha . Spędzasz czas na forum, a mógłbyś być już na początku kolejki .

https://www.youtube.com/watch?v=-gvHzWY1T70

G
Gość
4 lutego, 17:34, Gość:

"A ja myślałem, że lekarz jest od leczenia ludzi a piekarz od pieczenia chleba..."

Nie jest?"

Nie myśl , to ci szkodzi . Lekarze są od leczenia,a nie słuchania jak mają leczyć . Niestety zyeby mają w zwyczaju prdlić , prdlić . A nawet nie ma takiego na nich leku . Jakby z resztą się nazywał taki lek na internetowych imbecyli . PI@RDOLEK , IMBECYLEK ? Pfizer wydałby pewnie ZYEBAGRA .

4 lutego, 18:14, Gość:

Niesamowite NOPy...

Lekarz jest od "leczenia"?

Wow. A najlepiej przez telefon?

Hahahaha

4 lutego, 18:36, Gość:

Nie przekonasz tego rozmówcy. On/ona nie jest frajerskim Judymem. A że czas taki, kiedy lekarze rodzinni (bo o nich jest ten artykuł) powinni być pierwszej linii i dać z siebie więcej niż zwykle, a po co? Wymysły lumpenproletariatu.

4 lutego, 18:49, Gość:

hahaha . Lumpenproletariat , gdy zapytać ile potrzebuje na czasu na wizytę to rzekłby pewnie 15 minut . Połowa to pewnie wyartykułowane wyobrażenia , co lekarz powinien na tej wizycie zrobić . Czyli 4 na godzinę . Razy 8 godzin = 32 porady . Skoro pani doktor rzekła 80 porad , to macie pochylić przed tym wasze płaskie niedorozwinięte czoła i w końcu przeczytać artykuł .

4 lutego, 22:05, Gość:

Który byłeś w kolejce?

Chyba 81-szy?

Hahahaha

Tajemnica lekarska . Nie dzielę się takimi informacjami w odróżnieniu od ciebie upośledzony w stopniu średnim psychopato z urojeniami prześladowczymi . hahahahhahaha . Spędzasz czas na forum, a mógłbyś być już na początku kolejki .

G
Gość
4 lutego, 17:34, Gość:

"A ja myślałem, że lekarz jest od leczenia ludzi a piekarz od pieczenia chleba..."

Nie jest?"

Nie myśl , to ci szkodzi . Lekarze są od leczenia,a nie słuchania jak mają leczyć . Niestety zyeby mają w zwyczaju prdlić , prdlić . A nawet nie ma takiego na nich leku . Jakby z resztą się nazywał taki lek na internetowych imbecyli . PI@RDOLEK , IMBECYLEK ? Pfizer wydałby pewnie ZYEBAGRA .

4 lutego, 18:14, Gość:

Niesamowite NOPy...

Lekarz jest od "leczenia"?

Wow. A najlepiej przez telefon?

Hahahaha

4 lutego, 18:42, Gość:

hahahaaha . Wciskasz mi NOPy jak twoja stara , że to są twoje dzieci . hahahahahaha . Żałosny imbecyLEK .

4 lutego, 19:20, Gość:

A twoja matka z kim cię zrobiła?

Z NOPem?

hahahahahhaa . Tak , tak to są twoooooje dzieci . Co prawda jesteś świńskim blondynem z niebieskimi oczami , a one śniade . Mają kręcone czarne włoski i brązowe oczy . Ale jak to wytłumaczyła ci twoja stara , to wszystko przez NOPy przymusowych szczepień dzieci . hahahahahaha , to ci zyeb

G
Gość
4 lutego, 17:34, Gość:

"A ja myślałem, że lekarz jest od leczenia ludzi a piekarz od pieczenia chleba..."

Nie jest?"

Nie myśl , to ci szkodzi . Lekarze są od leczenia,a nie słuchania jak mają leczyć . Niestety zyeby mają w zwyczaju prdlić , prdlić . A nawet nie ma takiego na nich leku . Jakby z resztą się nazywał taki lek na internetowych imbecyli . PI@RDOLEK , IMBECYLEK ? Pfizer wydałby pewnie ZYEBAGRA .

4 lutego, 18:14, Gość:

Niesamowite NOPy...

Lekarz jest od "leczenia"?

Wow. A najlepiej przez telefon?

Hahahaha

4 lutego, 18:36, Gość:

Nie przekonasz tego rozmówcy. On/ona nie jest frajerskim Judymem. A że czas taki, kiedy lekarze rodzinni (bo o nich jest ten artykuł) powinni być pierwszej linii i dać z siebie więcej niż zwykle, a po co? Wymysły lumpenproletariatu.

4 lutego, 18:49, Gość:

hahaha . Lumpenproletariat , gdy zapytać ile potrzebuje na czasu na wizytę to rzekłby pewnie 15 minut . Połowa to pewnie wyartykułowane wyobrażenia , co lekarz powinien na tej wizycie zrobić . Czyli 4 na godzinę . Razy 8 godzin = 32 porady . Skoro pani doktor rzekła 80 porad , to macie pochylić przed tym wasze płaskie niedorozwinięte czoła i w końcu przeczytać artykuł .

Który byłeś w kolejce?

Chyba 81-szy?

Hahahaha

G
Gość
4 lutego, 17:34, Gość:

"A ja myślałem, że lekarz jest od leczenia ludzi a piekarz od pieczenia chleba..."

Nie jest?"

Nie myśl , to ci szkodzi . Lekarze są od leczenia,a nie słuchania jak mają leczyć . Niestety zyeby mają w zwyczaju prdlić , prdlić . A nawet nie ma takiego na nich leku . Jakby z resztą się nazywał taki lek na internetowych imbecyli . PI@RDOLEK , IMBECYLEK ? Pfizer wydałby pewnie ZYEBAGRA .

4 lutego, 18:14, Gość:

Niesamowite NOPy...

Lekarz jest od "leczenia"?

Wow. A najlepiej przez telefon?

Hahahaha

4 lutego, 18:42, Gość:

hahahaaha . Wciskasz mi NOPy jak twoja stara , że to są twoje dzieci . hahahahahaha . Żałosny imbecyLEK .

4 lutego, 19:20, Gość:

A twoja matka z kim cię zrobiła?

Z NOPem?

https://www.youtube.com/watch?v=-gvHzWY1T70

G
Gość
4 lutego, 17:34, Gość:

"A ja myślałem, że lekarz jest od leczenia ludzi a piekarz od pieczenia chleba..."

Nie jest?"

Nie myśl , to ci szkodzi . Lekarze są od leczenia,a nie słuchania jak mają leczyć . Niestety zyeby mają w zwyczaju prdlić , prdlić . A nawet nie ma takiego na nich leku . Jakby z resztą się nazywał taki lek na internetowych imbecyli . PI@RDOLEK , IMBECYLEK ? Pfizer wydałby pewnie ZYEBAGRA .

4 lutego, 18:14, Gość:

Niesamowite NOPy...

Lekarz jest od "leczenia"?

Wow. A najlepiej przez telefon?

Hahahaha

4 lutego, 18:42, Gość:

hahahaaha . Wciskasz mi NOPy jak twoja stara , że to są twoje dzieci . hahahahahaha . Żałosny imbecyLEK .

A twoja matka z kim cię zrobiła?

Z NOPem?

G
Gość
4 lutego, 17:34, Gość:

"A ja myślałem, że lekarz jest od leczenia ludzi a piekarz od pieczenia chleba..."

Nie jest?"

Nie myśl , to ci szkodzi . Lekarze są od leczenia,a nie słuchania jak mają leczyć . Niestety zyeby mają w zwyczaju prdlić , prdlić . A nawet nie ma takiego na nich leku . Jakby z resztą się nazywał taki lek na internetowych imbecyli . PI@RDOLEK , IMBECYLEK ? Pfizer wydałby pewnie ZYEBAGRA .

4 lutego, 18:14, Gość:

Niesamowite NOPy...

Lekarz jest od "leczenia"?

Wow. A najlepiej przez telefon?

Hahahaha

4 lutego, 18:36, Gość:

Nie przekonasz tego rozmówcy. On/ona nie jest frajerskim Judymem. A że czas taki, kiedy lekarze rodzinni (bo o nich jest ten artykuł) powinni być pierwszej linii i dać z siebie więcej niż zwykle, a po co? Wymysły lumpenproletariatu.

hahaha . Lumpenproletariat , gdy zapytać ile potrzebuje na czasu na wizytę to rzekłby pewnie 15 minut . Połowa to pewnie wyartykułowane wyobrażenia , co lekarz powinien na tej wizycie zrobić . Czyli 4 na godzinę . Razy 8 godzin = 32 porady . Skoro pani doktor rzekła 80 porad , to macie pochylić przed tym wasze płaskie niedorozwinięte czoła i w końcu przeczytać artykuł .

G
Gość
4 lutego, 17:34, Gość:

"A ja myślałem, że lekarz jest od leczenia ludzi a piekarz od pieczenia chleba..."

Nie jest?"

Nie myśl , to ci szkodzi . Lekarze są od leczenia,a nie słuchania jak mają leczyć . Niestety zyeby mają w zwyczaju prdlić , prdlić . A nawet nie ma takiego na nich leku . Jakby z resztą się nazywał taki lek na internetowych imbecyli . PI@RDOLEK , IMBECYLEK ? Pfizer wydałby pewnie ZYEBAGRA .

4 lutego, 18:14, Gość:

Niesamowite NOPy...

Lekarz jest od "leczenia"?

Wow. A najlepiej przez telefon?

Hahahaha

hahahaaha . Wciskasz mi NOPy jak twoja stara , że to są twoje dzieci . hahahahahaha . Żałosny imbecyLEK .

G
Gość
4 lutego, 17:34, Gość:

"A ja myślałem, że lekarz jest od leczenia ludzi a piekarz od pieczenia chleba..."

Nie jest?"

Nie myśl , to ci szkodzi . Lekarze są od leczenia,a nie słuchania jak mają leczyć . Niestety zyeby mają w zwyczaju prdlić , prdlić . A nawet nie ma takiego na nich leku . Jakby z resztą się nazywał taki lek na internetowych imbecyli . PI@RDOLEK , IMBECYLEK ? Pfizer wydałby pewnie ZYEBAGRA .

4 lutego, 18:14, Gość:

Niesamowite NOPy...

Lekarz jest od "leczenia"?

Wow. A najlepiej przez telefon?

Hahahaha

Nie przekonasz tego rozmówcy. On/ona nie jest frajerskim Judymem. A że czas taki, kiedy lekarze rodzinni (bo o nich jest ten artykuł) powinni być pierwszej linii i dać z siebie więcej niż zwykle, a po co? Wymysły lumpenproletariatu.

G
Gość
4 lutego, 17:34, Gość:

"A ja myślałem, że lekarz jest od leczenia ludzi a piekarz od pieczenia chleba..."

Nie jest?"

Nie myśl , to ci szkodzi . Lekarze są od leczenia,a nie słuchania jak mają leczyć . Niestety zyeby mają w zwyczaju prdlić , prdlić . A nawet nie ma takiego na nich leku . Jakby z resztą się nazywał taki lek na internetowych imbecyli . PI@RDOLEK , IMBECYLEK ? Pfizer wydałby pewnie ZYEBAGRA .

Niesamowite NOPy...

Lekarz jest od "leczenia"?

Wow. A najlepiej przez telefon?

Hahahaha

G
Gość
"A ja myślałem, że lekarz jest od leczenia ludzi a piekarz od pieczenia chleba..."

Nie jest?"

Nie myśl , to ci szkodzi . Lekarze są od leczenia,a nie słuchania jak mają leczyć . Niestety zyeby mają w zwyczaju prdlić , prdlić . A nawet nie ma takiego na nich leku . Jakby z resztą się nazywał taki lek na internetowych imbecyli . PI@RDOLEK , IMBECYLEK ? Pfizer wydałby pewnie ZYEBAGRA .
G
Gość
3 lutego, 12:56, Gość:

A może by tak Państwo Doktorzy, w tych trudnych czasach popracować nieco dłużej pro publico bono? W końcu Wasza praca jest służbą. Chyba że to tyko czysty biznes? Warto byłoby odpracować czas spędzony wcześniej na teleporadach.

3 lutego, 15:00, Gość:

Komunistyczne mrzonki z elementami szantażu moralnego . Był taki jeden . Dr Judym . Do dziś nie mogą znaleźć jego bezimiennego grobu .

3 lutego, 16:26, Gość:

Zdradzę Ci sekret. Doktor Judym był postacią fikcyjną, stąd trudno będzie znaleźć jego grób. A co do pierwszej części Twojej wypowiedzi... Cóż. Money talks. I oby Wam dobrze i wygodnie było. Kto mówi inaczej ten komunista.

3 lutego, 16:49, Gość:

No pacz . Rzecki postać fikcyjna , a ma tablicę "Przy ulicy Krakowskie Przedmieście 9, gdzie dzisiaj znajduje się Księgarnia imienia Bolesława Prusa, znajdował się sklep Stanisława Wokulskiego, w którym subiektem był Ignacy Rzecki. Tablica, która wisi w bramie poświęcona jest osobie subiekta. " . No pacz . Niby kartofel , a ma pomnik "Razem ze stelażem liczy 9 metrów wysokości, w tym sama bulwa jest 3,5-metrowej wielkości. Pomnik Ziemniaka stoi przy drodze krajowej nr 11 w Biesiekierzu pod Koszalinem.: .

No pacz , a Judym co ? Gwno . A co mówią komuniści na personel medyczny - wysoce wyspecjalizowani robotnicy . Przypomnę , że wymierający robotnicy .

3 lutego, 18:15, Gość:

No pacz... Czerwony Kapturek ma swoją ulicę, Kubuś Puchatek ma swoją ulicę. Bolek i Lolek mają swój pomnik... Ale ich grobów też nie uświadczysz. Bo podobnie jak dr Judym to są postacie fikcyjne.

3 lutego, 18:40, Gość:

No pacz . Się nie liczy . Jakoś ulice muszą się nazywać . Nie wszystkie mogą się nazywać ulicami Lecha K .

3 lutego, 20:43, Gość:

A co ma Lech Kaczyński do początku dyskusji? Zaczęło się tego, że bycie lekarzem to misja, przynajmniej takie jest moje naiwne wyobrażenie. Wg Ciebie jest to szantaż moralny. Cóż, na tyle długo żyję, że zdążyłem się do tego przyzwyczaić. Także do zabunkrowania się w przychodniach, wyganiania potrzebujących (między innymi mnie) i leczenie przez telefon. Żyj z poczuciem dobrze spełnianej misji.

4 lutego, 7:01, Gość:

Nie masz bladego pojęcia czym JEST bycie lekarzem , pilotem i maszynistą . Jak nękają cię wyobrażenia , to skorzystaj z fachowej porady . Już samo rozpoczynanie tematu od wyobrażeń jest szantażem , ponieważ ma zmanipulować osobę od której chcesz konkretne usługi . Ma nakarmić ją wzniosłymi frazesami aż się nadmie tak , że łatwo załatwi twoją sprawę , bez zbędnego wnikania w szczegóły . Co do mojej misji , zacytuję 'klasyka" - Doda w "Stacji hejt": nie daję patologiom przestrzeni do wyżywania się." . Opinie które przedstawiłeś są tylko prostacką subiektywną kalką lumpenproletariatu . Stań po drugiej stronie i dopiero produkuj się na forum .

4 lutego, 10:52, Gość:

"Bycie lekarzem" to dla większości z nich nabicie kabzy. Szczególnie teraz kiedy na oddziałach covidowych płacą razy dwa.

Skoro to taki wzniosły i wspaniały zawód dlaczego odsyłali Polaków na tamten świat teleporadami? Bali się wirusa? A w tym czasie Polacy musieli pracować w handlu, transporcie, usługach i się nie bali?

Dziwne, że w ich prywatnych przychodniach już wirus nie był straszny.

Kiedyś ceniłem lekarzy za ich pomoc, wiedzę, poświęcenie. Teraz przy tej fikcyjnej chorobie pokazali swoje prawdziwe oblicze. Na szczęście nie wszyscy.

4 lutego, 15:22, Gość:

Znowu retoryka lumpenproletariatu . Chyba po to są kabzy , nieprawdaż ? I kto twierdzi , że to wzniosły i wspaniały zawód . Jest takie przysłowie "obyś cudze dzieci uczył " . Jest jeszcze jedno przekleństwo "obyś wolskich miał tylko pacjentów " . Na szczęście Wolacy są w hałaśliwej , zajadłej , roszczeniowej mniejszości .

Wow. Kolejne odkrycie szczepanka po NOPach?

A ja myślałem, że lekarz jest od leczenia ludzi a piekarz od pieczenia chleba...

Nie jest?

G
Gość
3 lutego, 12:56, Gość:

A może by tak Państwo Doktorzy, w tych trudnych czasach popracować nieco dłużej pro publico bono? W końcu Wasza praca jest służbą. Chyba że to tyko czysty biznes? Warto byłoby odpracować czas spędzony wcześniej na teleporadach.

3 lutego, 15:00, Gość:

Komunistyczne mrzonki z elementami szantażu moralnego . Był taki jeden . Dr Judym . Do dziś nie mogą znaleźć jego bezimiennego grobu .

3 lutego, 16:26, Gość:

Zdradzę Ci sekret. Doktor Judym był postacią fikcyjną, stąd trudno będzie znaleźć jego grób. A co do pierwszej części Twojej wypowiedzi... Cóż. Money talks. I oby Wam dobrze i wygodnie było. Kto mówi inaczej ten komunista.

3 lutego, 16:49, Gość:

No pacz . Rzecki postać fikcyjna , a ma tablicę "Przy ulicy Krakowskie Przedmieście 9, gdzie dzisiaj znajduje się Księgarnia imienia Bolesława Prusa, znajdował się sklep Stanisława Wokulskiego, w którym subiektem był Ignacy Rzecki. Tablica, która wisi w bramie poświęcona jest osobie subiekta. " . No pacz . Niby kartofel , a ma pomnik "Razem ze stelażem liczy 9 metrów wysokości, w tym sama bulwa jest 3,5-metrowej wielkości. Pomnik Ziemniaka stoi przy drodze krajowej nr 11 w Biesiekierzu pod Koszalinem.: .

No pacz , a Judym co ? Gwno . A co mówią komuniści na personel medyczny - wysoce wyspecjalizowani robotnicy . Przypomnę , że wymierający robotnicy .

3 lutego, 18:15, Gość:

No pacz... Czerwony Kapturek ma swoją ulicę, Kubuś Puchatek ma swoją ulicę. Bolek i Lolek mają swój pomnik... Ale ich grobów też nie uświadczysz. Bo podobnie jak dr Judym to są postacie fikcyjne.

3 lutego, 18:40, Gość:

No pacz . Się nie liczy . Jakoś ulice muszą się nazywać . Nie wszystkie mogą się nazywać ulicami Lecha K .

3 lutego, 20:43, Gość:

A co ma Lech Kaczyński do początku dyskusji? Zaczęło się tego, że bycie lekarzem to misja, przynajmniej takie jest moje naiwne wyobrażenie. Wg Ciebie jest to szantaż moralny. Cóż, na tyle długo żyję, że zdążyłem się do tego przyzwyczaić. Także do zabunkrowania się w przychodniach, wyganiania potrzebujących (między innymi mnie) i leczenie przez telefon. Żyj z poczuciem dobrze spełnianej misji.

4 lutego, 7:01, Gość:

Nie masz bladego pojęcia czym JEST bycie lekarzem , pilotem i maszynistą . Jak nękają cię wyobrażenia , to skorzystaj z fachowej porady . Już samo rozpoczynanie tematu od wyobrażeń jest szantażem , ponieważ ma zmanipulować osobę od której chcesz konkretne usługi . Ma nakarmić ją wzniosłymi frazesami aż się nadmie tak , że łatwo załatwi twoją sprawę , bez zbędnego wnikania w szczegóły . Co do mojej misji , zacytuję 'klasyka" - Doda w "Stacji hejt": nie daję patologiom przestrzeni do wyżywania się." . Opinie które przedstawiłeś są tylko prostacką subiektywną kalką lumpenproletariatu . Stań po drugiej stronie i dopiero produkuj się na forum .

4 lutego, 10:52, Gość:

"Bycie lekarzem" to dla większości z nich nabicie kabzy. Szczególnie teraz kiedy na oddziałach covidowych płacą razy dwa.

Skoro to taki wzniosły i wspaniały zawód dlaczego odsyłali Polaków na tamten świat teleporadami? Bali się wirusa? A w tym czasie Polacy musieli pracować w handlu, transporcie, usługach i się nie bali?

Dziwne, że w ich prywatnych przychodniach już wirus nie był straszny.

Kiedyś ceniłem lekarzy za ich pomoc, wiedzę, poświęcenie. Teraz przy tej fikcyjnej chorobie pokazali swoje prawdziwe oblicze. Na szczęście nie wszyscy.

Znowu retoryka lumpenproletariatu . Chyba po to są kabzy , nieprawdaż ? I kto twierdzi , że to wzniosły i wspaniały zawód . Jest takie przysłowie "obyś cudze dzieci uczył " . Jest jeszcze jedno przekleństwo "obyś wolskich miał tylko pacjentów " . Na szczęście Wolacy są w hałaśliwej , zajadłej , roszczeniowej mniejszości .

G
Gość
3 lutego, 12:56, Gość:

A może by tak Państwo Doktorzy, w tych trudnych czasach popracować nieco dłużej pro publico bono? W końcu Wasza praca jest służbą. Chyba że to tyko czysty biznes? Warto byłoby odpracować czas spędzony wcześniej na teleporadach.

3 lutego, 15:00, Gość:

Komunistyczne mrzonki z elementami szantażu moralnego . Był taki jeden . Dr Judym . Do dziś nie mogą znaleźć jego bezimiennego grobu .

3 lutego, 16:26, Gość:

Zdradzę Ci sekret. Doktor Judym był postacią fikcyjną, stąd trudno będzie znaleźć jego grób. A co do pierwszej części Twojej wypowiedzi... Cóż. Money talks. I oby Wam dobrze i wygodnie było. Kto mówi inaczej ten komunista.

3 lutego, 16:49, Gość:

No pacz . Rzecki postać fikcyjna , a ma tablicę "Przy ulicy Krakowskie Przedmieście 9, gdzie dzisiaj znajduje się Księgarnia imienia Bolesława Prusa, znajdował się sklep Stanisława Wokulskiego, w którym subiektem był Ignacy Rzecki. Tablica, która wisi w bramie poświęcona jest osobie subiekta. " . No pacz . Niby kartofel , a ma pomnik "Razem ze stelażem liczy 9 metrów wysokości, w tym sama bulwa jest 3,5-metrowej wielkości. Pomnik Ziemniaka stoi przy drodze krajowej nr 11 w Biesiekierzu pod Koszalinem.: .

No pacz , a Judym co ? Gwno . A co mówią komuniści na personel medyczny - wysoce wyspecjalizowani robotnicy . Przypomnę , że wymierający robotnicy .

3 lutego, 18:15, Gość:

No pacz... Czerwony Kapturek ma swoją ulicę, Kubuś Puchatek ma swoją ulicę. Bolek i Lolek mają swój pomnik... Ale ich grobów też nie uświadczysz. Bo podobnie jak dr Judym to są postacie fikcyjne.

3 lutego, 18:40, Gość:

No pacz . Się nie liczy . Jakoś ulice muszą się nazywać . Nie wszystkie mogą się nazywać ulicami Lecha K .

3 lutego, 20:43, Gość:

A co ma Lech Kaczyński do początku dyskusji? Zaczęło się tego, że bycie lekarzem to misja, przynajmniej takie jest moje naiwne wyobrażenie. Wg Ciebie jest to szantaż moralny. Cóż, na tyle długo żyję, że zdążyłem się do tego przyzwyczaić. Także do zabunkrowania się w przychodniach, wyganiania potrzebujących (między innymi mnie) i leczenie przez telefon. Żyj z poczuciem dobrze spełnianej misji.

4 lutego, 7:01, Gość:

Nie masz bladego pojęcia czym JEST bycie lekarzem , pilotem i maszynistą . Jak nękają cię wyobrażenia , to skorzystaj z fachowej porady . Już samo rozpoczynanie tematu od wyobrażeń jest szantażem , ponieważ ma zmanipulować osobę od której chcesz konkretne usługi . Ma nakarmić ją wzniosłymi frazesami aż się nadmie tak , że łatwo załatwi twoją sprawę , bez zbędnego wnikania w szczegóły . Co do mojej misji , zacytuję 'klasyka" - Doda w "Stacji hejt": nie daję patologiom przestrzeni do wyżywania się." . Opinie które przedstawiłeś są tylko prostacką subiektywną kalką lumpenproletariatu . Stań po drugiej stronie i dopiero produkuj się na forum .

"Bycie lekarzem" to dla większości z nich nabicie kabzy. Szczególnie teraz kiedy na oddziałach covidowych płacą razy dwa.

Skoro to taki wzniosły i wspaniały zawód dlaczego odsyłali Polaków na tamten świat teleporadami? Bali się wirusa? A w tym czasie Polacy musieli pracować w handlu, transporcie, usługach i się nie bali?

Dziwne, że w ich prywatnych przychodniach już wirus nie był straszny.

Kiedyś ceniłem lekarzy za ich pomoc, wiedzę, poświęcenie. Teraz przy tej fikcyjnej chorobie pokazali swoje prawdziwe oblicze. Na szczęście nie wszyscy.

G
Gość
3 lutego, 17:25, Gość:

Reżim mutantów POszczepiennych nie puszcza komentarzy pod dzisiejszymi statystykami covidowymi?

Może jakieś statystyki o powikłaniach i zgonach po NOPach?

Nie ma odważnych, bo ludzie wzięliby was za oszukańcze mordy?

Nie martwcie się, przyjdzie czas, że was wezmą.

Manifestacja w obronie dr Doroty Sienkiewicz. 8 lutego, godz. 13:00, ul. Swietojanska 7, Bialystok.

dr Dorota Sienkiewicz jest prezesem Stowarzyszenia Niezaleznych Lekarzy i Naukowcow. Stowarzyszenie to jest sceptyczne wobec szczepien dzieci. Dlatego dr Sienkiewicz bedzie czekala rozprawa w Okregowej Izbie Lekarskiej w Bialymstoku, ktora rozstrzygnie, czy bedzie jej odebrane prawo do wykonywania zawodu lekarza czy tez nie.

Bronimy wolnosci slowa wsrod lekarzy. Lekarze sceptyczni wobec szczepien dzieci na covid -19 sa szykanowani.

Przekaz informacje dalej.

Rafal Gres

Stowarzyszenie Niezalezni Bialystok

3 lutego, 18:11, Gość:

A antyszczepionkowe d@bile nadal mają się dobrze . Głośno i radośnie pielęgnują swe psychozy . 100 000 lekarzy mówi tak - be , kilku odprdoliło manianę - tak , tak , tak .

3 lutego, 21:01, Gość:

A ty [wulgaryzm] POszczepienny jesteś 100001 lekarzem, czy może ofiarą NOPu, dla której już nie ma ratunku więc smrodzi w co drugim wpisie?

Nie jestem lekarzem . Inaczej leczyłbym ciebie . Lewatywa i następnie elektrowstrząsy . Potem stawiał diagnozę z bryzgiela na ścianie , co ci dolega . Ja tu tylko antyobywatelskie gwno z forum wymiatam . Jak to cieć .

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie