Oni są łatwym celem dla naciągaczy. Najstarszy dłużnik ma 96 lat!

Urszula Bisz
Udostępnij:
Rzadko walczą o swoje prawa, niechętnie składają reklamacje i czytają umowy, a przedsiębiorcy często wykorzystują ich ufność. To seniorzy.

Nachalna reklama skierowana do osób starszych mówiąca, weź pożyczkę, życie ci się poprawi w istocie jest oszustwem - uważa prof. Jerzy Kopania, białostocki etyk. - Na niczym innym tak się nie robi interesu, jak na ludzkim nieszczęściu. A firmy pożyczkowe wykorzystują lekkomyślność i emocje ludzi w potrzebie w pełni świadomie.

Prawo jest wadliwe
Jego zdaniem, potrzebna jest modyfikacja prawa, która zabraniałaby takich praktyk. Wymagane powinny być niepodważalne dowody na to, że pożyczkobiorca jest wypłacalny. Jeśli ich nie będzie, nie dostanie kredytu, ale też nie poniesie dodatkowych kosztów.
- Tymczasem obecne prawo jest tak wadliwe, że to tylko pożyczkobiorca ponosi straty - mówi prof. Kopania.

Jak dodaje etyk, każdy jest jednak odpowiedzialny za swoje czyny i osoba, nawet będąca w trudnej sytuacji, powinna być świadoma konsekwencji swego czynu. Tzn. będzie musiała spłacić zaciągnięta pożyczkę.

Najpierw wierzą, potem płacą
Problem polega jednak na tym, że wykorzystując łatwowierność starszych osób i ich niechęć do zapoznawania się z długimi, zawiłymi i pisanymi drobnym druczkiem umowami, banki i instytucje pożyczkowe dają im produkt inny, niż ten którego się spodziewają po zapoznaniu z ogólną ofertą. Po prostu: płacą gigantyczne - z ich punktu widzenia - raty i odsetki, zamiast żyć w obiecanym dobrobycie.
Są też inne pomysły na to, jak naciągnąć emeryta.

Szkolenia, jak omijać "promocje"
- Komplet garnków, którego sprzedaż rozpoczyna się już podczas wycieczki? Kosztowna pościel z wełny, którą możesz mieć przychodząc na pokaz w klubie osiedlowym? A może leczniczy materac oferowany przez akwizytora? - to niektóre z problemów, które sygnalizowali seniorzy do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Dlatego m.in. UOKiK organizuje dla seniorów szkolenia dotyczące tego, jak być świadomym konsumentem. Starsze osoby często nie zdają sobie bowiem sprawy z tego, jakie kruczki prawne stosują wobec nich głównie firmy pożyczkowe, czy sprzedające na raty. Problem ten dotyczy głównie tych, którzy mieszkają samotnie i nie mają się kogo poradzić. Zdarza się jednak, że i rodzina przyczynia się do zadłużenia seniora, który żyje z głodowej emerytury.

Raty na dziadziusia
- Starsi ludzie coraz częściej padają ofiarą swoich bliskich, którzy w ich imieniu zaciągają pożyczki i następnie nie spłacają tych zobowiązań - wyjaśnia Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów. - O ile można zrozumieć, że sędziwy emeryt może nie mieć pieniędzy na opłacenie rachunków za prąd czy gaz, to trudno przyjąć, że namiętnie kupuje coś na raty.

Tymczasem warto pamiętać, że jeśli zadłużony senior umrze, jego długi przechodzą na najbliższych. Wówczas za wykorzystanie go zapłacą z nawiązką.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie