Opinie po meczu Jaga - Lechia (wideo)

Krzysztof Sokólski
Jagiellonia wygrała 2:0 z Lechią
Jagiellonia wygrała 2:0 z Lechią A. Zgiet
Udostępnij:

Michał Probierz, trener Jagiellonii: - Jest to dla nas bardzo istotne zwycięstwo. Cieszę się, że zawodnicy wytrzymali presję, jaka jest tutaj wytwarzana. Nie ma z żadnej strony słowa pochwały, że zespół w ostatnich siedmiu występach, licząc Puchar Ekstraklasy i Puchar Polski, nie przegrał meczu. Jest natomiast szukanie dziury w całym.

Jacek Zieliński, trener Lechii: - Bramka stracona w 26 minucie miała bardzo duży wpływ na dalszy przebieg spotkania. Nie mogliśmy grać tego, co sobie zakładaliśmy. Do momentu straty gola graliśmy bardzo agresywnie w środkowej strefie boiska, mieliśmy dużo przechwytów i dużo takich sytuacji, w których wychodziliśmy czterech na czterech, a nawet czterech na trzech. Brakowało tego ostatniego podania, ewentualnie trafnego wyboru.

Piotr Lech, bramkarz Jagiellonii: - Nie liczy się piękno gry, tylko punkty. Najważniejsze, że udało się je zdobyć. Cieszę się, że zaczęliśmy strzelać bramki. Życzę zawodnikom, żeby w następnych meczach wyglądało to podobnie, a może nawet lepiej. Wtedy ja będę spokojniejszy z tyłu.

Dariusz Łatka, pomocnik Jagiellonii: - Potrzebowaliśmy zwycięstwa. Najważniejsze, że wreszcie udało się je odnieść. Przed wejściem na boisko trener powtarzał mi, że trzeba grać piłką, utrzymywać ją jak najdłużej i panować nad nią, jak najlepiej się da.

Mateusz Bąk, bramkarz Lechii: - Druga bramka to była już formalność. Odkryliśmy się, zaryzykowaliśmy, zagraliśmy na trójkę obrońców i Jagiellonia wyszła z kontrą. Ale szkoda przede wszystkim pierwszej połowy spotkania. Stworzyliśmy trzy dobre sytuacje strzeleckie. Jak na wyjeździe ma się takie okazje, to trzeba je wykorzystać. Gdybyśmy zdobyli gola, byłby zupełnie inny mecz. W ostatnich pięciu spotkaniach strzeliliśmy chyba dwie bramki. Musimy coś kłuć z przodu. Wtedy o wyniki będzie łatwiej. Nie zawsze można grać na zero z tyłu. W Białymstoku my z tyłu nie pomogliśmy, ale z przodu też nic nie dziabnęliśmy, więc nawet o remis było ciężko.

Maciej Kowalczyk, napastnik Lechii: - W pierwszej części rozgrywaliśmy bardzo dobre spotkanie. Gra toczyła się praktycznie na połowie Jagiellonii. Mieliśmy stuprocentowe sytuacje. Nie udało się zdobyć gola. Gospodarze raz wyszli z kontrą i straciliśmy bramkę, która podcięła nam skrzydła. Po przerwie znowu staraliśmy się atakować, ale na koniec Jaga jeszcze raz nas skontrowała.

Obejrzyj wideo:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie