Oskarżamy o mobbing!

Michał Modzelewski [email protected]
- Pracowałam tu przez dwadzieścia dwa lata, a teraz muszę ciągać się po sądach - mówi Barbara Bąk, była pracownica
- Pracowałam tu przez dwadzieścia dwa lata, a teraz muszę ciągać się po sądach - mówi Barbara Bąk, była pracownica Bartosz J. Klepacki
Zambrów. Trzy kobiety nie wytrzymały rządów nowej dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Sprawa trafiła przed sąd.

Śliski temat

Śliski temat

Mobbing niełatwo jest udowodnić. Trzeba wykazać, że było się uporczywie i długotrwale nękanym i zastraszanym, ośmieszanym lub poniżanym, wyeliminowanym z zespołu. Kodeks pracy daje uprawnienia do dochodzenia u pracodawcy zadośćuczynienia za krzywdę lub odszkodowania, jeśli wskutek jego działania doszło do rozwiązania umowy o pracę.

Odkąd tu przyszła zaczął się biurokratyczny terror! - mówi zbulwersowana Barbara Bąk, była pracownica poradni. - Mam za sobą dwadzieścia dwa lata nienagannej pracy z dziećmi, a teraz wyrzucono mnie na bruk! - kwituje.

Razem z dwiema koleżankami z pracy nie wytrzymała napięcia, jakie towarzyszyło im od początku lutego br., kiedy to kierowanie placówką przejęła Barbara Gromak. Oskarżyły ją o mobbing, sprawa jest w toku. Do tej pory odbyły się dwa posiedzenia sądu.

Odwołania chcieli zgodnie
- Całe zawodowe życie poświęciłam pracy z dziećmi. Pomagałam przy problemach z dysleksją, oceniałam predyspozycje zawodowe, by młodzi zambrowianie mogli obrać drogę zawodową zgodnie z ich talentami - opowiada Barbara Bąk. - Praca wymagała cierpliwości i poświęcenia. Do czasu rządów nowej dyrektor cieszyłam się nienaganną opinią - podkreśla.

Nowa dyrektor, według Barbary Bąk i pozostałych oskarżających kobiet, od początku wprowadziła rządy silnej ręki. Nie dawała pracownikom dojść do głosu.

- Nie mogłyśmy liczyć na jej pomoc, nie miałyśmy samodzielności w sprawach decydowania o terapii dzieci. W tej pracy powinna panować koleżeńska atmosfera, a ta skończyła się po jej przyjściu. Do tej funkcji brakuje jej odpowiedniej osobowości - ocenia Bąk.

Z taką opinią zgodziło się ośmioro z dziesięciu pracowników poradni. Świadczy o tym wynik głosowania nad wnioskiem o odwołanie dyrektorki, które odbyło się w maju.

Włodarze pozostają bierni
Poradnia jest jednostką organizacyjną podległą starostwu. To powołało specjalną komisję do wyjaśnienia sprawy. Konkretnych decyzji personalnych do dziś brak. Starosta Stanisław Rykaczewski ograniczył się tylko do enigmatycznych zaleceń dla dyrektor, m.in. "poprawy atmosfery pracy i relacji z podwładnymi".

Barbarę Bąk zwolniono z pracy z końcem czerwca. Oficjalny powód to likwidacja etatu.

Barbara Gromak, dyrektor placówki, odmówiła komentarza. Wypowie się dopiero po wyroku Sądu Rejonowego w Zambrowie.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie