Osłabiona Jaga w gościach u Płatka

Krzysztof Sokólski
Niedawno w Białymstoku Jagiellonia (z prawej Paweł Zawistowski) wygrała z Cracovią 2:0. Powtórzyć wynik będzie w sobotę szalenie trudno.
Niedawno w Białymstoku Jagiellonia (z prawej Paweł Zawistowski) wygrała z Cracovią 2:0. Powtórzyć wynik będzie w sobotę szalenie trudno. A. Zgiet
Udostępnij:
Białystok, Kraków. Nie traktuję spotkania z Jagiellonią jak meczu o życie. Uważam, że, i mój zespół, i Jaga utrzymają się w ekstraklasie - mówi trener Cracovii Artur Płatek.

Płatek debiutował na ligowej ławce szkoleniowej "Pasów" niespełna miesiąc temu w Białymstoku. Los chciał, że na początku zmierzył się z drużyną, z którą świętował awans do ekstraklasy. Początek krakowskiej przygody nie był szczęśliwy, bo zakończył się porażką 0:2.

- Są małe symptomy poprawy naszej gry - mówi teraz Płatek. - Nieźle zaprezentowaliśmy się w spotkaniach z Górnikiem Zabrze (2:0 - przyp. red.) i Lechem Poznań (0:1 - przyp. red.). Ale wciąż jest wiele rzeczy do poprawy.
Cracovia z dorobkiem jedenastu punktów zajmuje piętnaste miejsce w tabeli. Do dziesiątej Jagiellonii traci siedem punktów.

- Moim zdaniem ani Jaga, ani Cracovia nie spadną z ekstraklasy. Znajdujemy się w trudniejszym położeniu od białostockiej drużyny, jednak nie traktuję sobotniego spotkania jak meczu o życie. Do końca sezonu zostało jeszcze wiele pojedynków i mnóstwo punktów do zdobycia - stwierdza Płatek.

Opiekun "Pasów" zapowiada walkę o zwycięstwo, ale jest świadomy, że nie będzie o nie łatwo. - Jagiellonia przegrała ostatnio w lidze i Pucharze Ekstraklasy. Jednak nie nazwałbym tego zadyszką. Oglądałem wtorkowy mecz z Legią Warszawa (1:2 - przyp. red.) i gra zespołu Michała Probierza wyglądała naprawdę przyzwoicie - ocenia.

Płatek w sobotę do boju pośle niemal najsilniejszy skład. Zabraknie jedynie Łukasza Tupalskiego. Były zawodnik Jagiellonii pauzuje za kartki. Na boisku pojawią się natomiast inni eks-jagiellończycy: Przemysław Kulig oraz Marek Wasiluk.

Wiele będzie zależało zwłaszcza od tego ostatniego. - Znalazłem dla Marka miejsce w środku pomocy. Zresztą już dużo wcześniej mówiłem, że może grać na tej pozycji. Dobrze broni, atakuje. Jak się rozpędzi, to nikt go nie zatrzyma. Wbrew niektórym opiniom posiada również niezłe umiejętności techniczne. Nie boję się powiedzieć, że z tego chłopaka polska piłka może mieć niebawem wiele pożytku - prorokuje Płatek, pozytywnie wypowiadając się także o Kuligu i Tupalskim. - Przemek miał słabszy okres, ale już wyszedł z kryzysu. Z kolei Łukasz to bardzo doświadczony zawodnik. Szkoda, że nie może zagrać przeciwko Jagiellonii, ale nie robię z tego powodu tragedii. Na jego miejsce mamy innych wartościowych piłkarzy.

Poważne problemy kadrowe są za to w białostockiej ekipie. Po ostatnim ligowym starciu z Bełchatowem (0:2) kontuzjowani są Aleksis Patricio Norambuena oraz Krzysztof Król. Na domiar złego w spotkaniu Pucharu Ekstraklasy z Legią urazów nabawili się Robert Szczot (zbity mięsień) i Mariusz Dzienis (naciągnięty mięsień przywodziciela). Całej czwórki zabrakło w autokarze, który w czwartek wyruszył do Krakowa.

Absencja wspomnianych zawodników, to duże osłabienie dla zespołu Probierza. Trudno będzie zastąpić zwłaszcza Szczota, będącego motorem napędowym wielu akcji żółto-czerwonych. Ofensywny pomocnik ma ostatnio sporego pecha. W Bełchatowie rozbił nos i po 20 minutach musiał opuścić plac gry. Z kolei w Warszawie, w końcówce meczu z Legią, doznał zbicia mięśnia.

Dobrze chociaż, że do gry gotowi są Hermes i Piotr Lech. Obaj niedawno również narzekali na kłopoty ze zdrowiem.

Na skutek braku kilku podstawowych graczy Probierz do meczowej kadry powołał Michała Fidziukiewicza, Dariusza Łatkę, Thiago Rangela Cionka i Evertona, których nie widzieliśmy w Bełchatowie.

Osłabioną Jagę czeka pod Wawelem trudne wyzwanie. Liczymy jednak na ambicję białostoczan.

- Te dwa mecze są najważniejsze w całej rundzie! - przestrzega Piotr Lech. - Wszyscy w drużynie powinni to zrozumieć.

Przypomnijmy, że po konfrontacji z Cracovią, Jagiellonię czeka jeszcze starcie z outsiderem tabeli Górnikiem Zabrze.

- Nie wierzę, że Górnik zostanie na tym miejscu, na którym znajduje się obecnie. To drużyna o dużym potencjale. Tam po prostu coś złego musi dziać się w szatni - dzieli się swoimi spostrzeżeniami Lech. - W lidze jeszcze wiele się może wydarzyć. Do ostatnich meczów musimy podejść maksymalnie skoncentrowani.

Mecz Cracovia - Jagiellonia rozpocznie się o godz. 15.15.

Przed meczem w Krakowie

Czekamy już rok na zwycięstwo. Niemal równo dwanaście miesięcy czekamy na wyjazdowe zwycięstwo białostockiej Jagiellonii w ekstraklasie. Po raz ostatni żółto-czerwoni cieszyli się z trzech punktów wywalczonych na boisku rywala 1 grudnia 2007 roku. Wtedy na Stadionie Śląskim w Chorzowie Jaga pokonała 1:0 Polonię Bytom. Trenerem Jagi był wówczas Artur Płatek, dzisiaj prowadzący Cracovię Kraków - sobotniego rywala białostoczan. - To już rok? Czas szybko mija - uśmiecha się Płatek. - Życzę Jagiellonii jak najlepiej, ale mam nadzieję, że w sobotę nie przerwie swojej złej passy.

Bilans dla "Pasów". Sobotni mecz będzie szesnastym spotkaniem Cracovii i Jagiellonii. Oba kluby mierzyły się ze sobą w rozgrywkach ekstraklasy, drugiej ligi i Pucharu Ekstraklasy. Bilans dotychczasowych pojedynków jest korzystny dla krakowian. "Pasy" wygrywały ośmiokrotnie. Jagiellonia schodziła z boiska cztery razy w glorii zwycięzcy. Trzy mecze zakończyły się remisami. Bilans bramek: 17:12 dla Cracovii.

Wysokie kursy. Faworytem sobotniego meczu, według bukmacherskiej firmy STS, jest Cracovia. Na jej zwycięstwo ustawiony jest jednak dosyć wysoki kurs - 2,15. Remis i wygrana Jagiellonii wycenia jest jednakowo, na 3,10.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie