MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ostatnie chwile na sylwestrowe plany

Redakcja
Przed rokiem wielu łomżan, szczególnie tych młodych, pierwszy dzień stycznia 2008 przewitało w klubach (na zdjęciu zabawa w 7 kier). Jak wspominają zabawa była przednia. Mają nadzieję, że i w tym roku tak będzie.
Przed rokiem wielu łomżan, szczególnie tych młodych, pierwszy dzień stycznia 2008 przewitało w klubach (na zdjęciu zabawa w 7 kier). Jak wspominają zabawa była przednia. Mają nadzieję, że i w tym roku tak będzie.
Łomża. Choć do nocy sylwestrowej pozostał jeszcze miesiąc, to większość z nas wie gdzie spędzi ten wyjątkowy wieczór, nazywany przez wielu - najważniejszą nocą w roku.

Klasyczna domówka, impreza w pubie, szykowny bal na sto par, jak to śpiewał zespół Lider w piosence "Suknie Kolorowe" lub zabawa pod gwiazdami. Możliwości jest wiele, jednak trzeba się śpieszyć, bo jeśli ktoś chce spędzić sylwestra w renomowanej restauracji lub pensjonacie, to na rezerwację jest już ostatni moment.

W większości lokali wolnych miejsc już albo nie ma, albo pozostały ostatnie pojedyncze. Dziś radzimy, co, gdzie i za ile. A także - co jest modne i w końcówce roku.

Kameralnie i tanio

- Domówki są zdecydowanie lepsze, niż wielkie imprezy, dlaczego? Przede wszystkim tańsze koszty i ta kameralna atmosfera, po prostu wszystkich na imprezie się zna - uważa Tomasz Majewski, bezrobotny z Łomży.

Coś w tym jest. Do zorganizowania domówki wiele nie trzeba. Szampan, piwo lub wódka, trochę przekąsek i słodkości, ewentualnie owoce i najważniejsze - wolny dom. 50 zł na osobę wystarczyć powinno. Podobna stawka za osobę obowiązuje przy wynajęciu lokalu. 600-700 zł za mały pub na uboczu miasta to maksymalna stawka, która obowiązuje w tym roku (w centrum dochodzi do 1500 zł), jednak stawka zależy od zdolności negocjacyjnych z właścicielem lokalu.

- Ja swój pub jużż wynająłem - mówi Krzysztof Kosiński, właściciel pubu "9-ka" w Łomży.

Dzieląc stawkę za wynajęcie lokalu na liczbę gości wychodzi symboliczna kwota. Podobnie w plenerze: wystarczy szampan (a ten już od 10 zł) i dobry humor. Tradycyjnie o północy niebo nad Starym Rynkiem rozświetlą setki sztucznych ogni i wielu łomżan przyjdzie ze znajomymi złożyć sobie życzenia.

Jeszcze dwa-trzy lata temu kluby oferowały tzw. otwarty sylwester. Płacąc podwójną stawkę za wejście i dostając lampkę szampana przy barze można było bawić się jak na zwykłej dyskotece. Niestety, w tym roku już tak nie ma.

Elegancja kosztuje

Każdy, kto chce w tym roku przeznaczyć kilka "stówek" na zabawę sylwestrową, mógł do niedawna przebierać w ofertach. Za 250 zł od pary w pubie w Kompleksie Labirynt otrzymujemy pół litra wódki, a do jedzenia m.in. Pieczonego kurczaka oraz deskę wędlin.

Za 150 zł więcej, ale już w karczmie w tym samym kompleksie otrzymamy już 0,7l wódki, a na stole znajdzie się m.in. pieczona karkówka, filet z matjasa na marynowanych burakach, a także smalczyk z chlebem. Zarówno w karczmie jak i pubie o muzykę zagra DJ. Najdroższa jest zabawa w sali bankietowej - za 420 zł od pary przy dźwiękach zespołu Va Bank. Zostały już ostatnie wolne miejsca.

Wolnych miejsc nie ma już za to w Restauracji Retro, Jędrusiowej Zagrodzie czy Restauracji i Klubie Amnesia, której oferta cieszyła się wielkim powodzeniem.
- Zamknęliśmy już dawno listę gości - potwierdził Dariusz Kruszewski, właściciel lokalu.

Wolne miejsca są jeszcze w jednej z najbardziej ekskluzywnych sal w mieście, w restauracji Amadeusz. Tam za 500 zł od pary dostaniemy m.in. pięć dań ciepłych oraz dziewięć przekąsek, a także obowiązkowego szampana o północy. Za 400 zł od pary możemy zarezerwować jeszcze miejsce w Restauracji Korona. Podadzą nam pięć dań na ciepło oraz kilka przystawek, a także pół litra wódki na parę.

Co na siebie włożyć ?

To jak będziemy wyglądać jest równie ważne, a dla wielu (zwłaszcza pań) - często nawet ważniejsze od tego, gdzie spędzimy tę noc. W tym roku wśród kobiecych kreacji dominuje czerwień oraz - tradycyjnie czerń. Wszystko musi błyszczeć i lśnić, dlatego dopełnione jest dużą ilością brokatu. Panowie nie mają problemu - tradycyjniezałożą garnitur, najlepiej w lekkie paski bądź smoking.

Na mniej oficjalnych imprezach obowiązuje styl "vintage", powycierane jeansy, marynarki i błyszczące pantofle. Nie może także zabraknąć pasków z dużymi klamrami. W takim stroju pozostaje już tylko oddać się zabawie przy dobrej muzyce. Na salach bankietowych królować będą standardy lat 70-80, a także muzyka disco z ostatnich lat, w klubach zaś... pełno niespodzianek.

- Z reguły na takie wieczory przygotowuje się specjalne mixy przeplatając jak najwięcej gatunków, w jak najkrótszym czasie. Jednym słowem, każdy musi znaleźć coś dla siebie - podsumowuje Piotr Krassowski, dj z ponad 10-letnim stażem.
Pozostaje tylko życzyć dobrej zabawy!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna