Oszustwo na zdalny pulpit. Ofiarami przestępców coraz młodsi. 24-latka straciła 60 tysięcy złotych

OPRAC.:
Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Rzekomy pracownik banku poinformował kobietę, że ktoś w jej imieniu złożył trzy wnioski kredytowe. Zainstalowanie na telefonie specjalnej aplikacji miało uchronić oszczędności 24-latki i zablokować przelewy. Rozmówca okazał się oszustem
Rzekomy pracownik banku poinformował kobietę, że ktoś w jej imieniu złożył trzy wnioski kredytowe. Zainstalowanie na telefonie specjalnej aplikacji miało uchronić oszczędności 24-latki i zablokować przelewy. Rozmówca okazał się oszustem pixabay.com/ zdjęcie ilustracyjne
Kobieta zainstalowała program podany przez fałszywego pracownika banku. Tym samym dała przestępcom dostęp do swojego konta. Oszuści wykorzystując te dane zawarli dwie umowy kredytowe.

Nie instalować oprogramowania do zdalnej obsługi pulpitu. Nie podawać przez telefon danych swoich lub konta osobom podającym się za pracowników banku bez ich weryfikacji w biurze obsługi klienta. Nie udostępniać osobom trzecim danych do konta, logowania i kodów jednorazowych. Zachować szczególną ostrożność przy atrakcyjnych inwestycjach. A przede wszystkim - zachować zdrowy rozsądek i szczególną ostrożność. O to apeluje policja. Bo oszuści nie odpuszczają i posługują się różnymi metodami, aby szybko zdobyć pieniądze. Ich ofiarami padają coraz młodsze osoby. W ostatnich dniach przestępcy, działając metodą "na zdalny pulpit", oszukali 24-letnią suwalczankę.

Czytaj też: Oszustwo "na policjanta". Białostoczanka wyrzuciła z balkonu 150 tys. złotych. Podejrzani są już w rękach policji (zdjęcia, wideo)

Jak informują śledczy, kobieta odebrała telefon od rzekomego pracownika swojego banku, który poinformował ją, że z jej rachunku była próba wykonania przelewu na rachunek bankowy pewnego mężczyzny, którego od dłuższego czasu bank próbuje namierzyć. W związku z tym, że kobieta nie zlecała takiego przelewu, zaczęła współpracować z fałszywym pracownikiem banku.

24-latka tym bardziej chciała uchronić swoje oszczędności, bo mężczyzna poinformował ją, że na jej rachunku bankowym widnieją już trzy wnioski o kredyt.

- Następnie rozmowę z kobietą kontynuował inny mężczyzna, podający się za specjalistę z departamentu bezpieczeństwa banku. Polecił kobiecie zainstalować na telefonie program do zdalnej obsługi urządzenia, który miał rzekomo zabezpieczyć jej dane - opisuje dalszy przebieg zdarzenia komisarz Eliza Sawko z Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach.

Zobacz także: Mieszkanka okolic Sejn straciła blisko 170 tys. zł. To kolejna w Podlaskiem ofiara oszustwa "na zdalny pulpit"

Suwalczanka, postępując zgodnie z instrukcjami, zalogowała się do swojego konta i w ten sposób udostępniła je przestępcom. Oszuści, wykorzystując te dane, zawarli dwie umowy kredytowe na łączną kwotę ponad 60 tysięcy złotych. Trwa postępowanie mające na celu ustalenie i zatrzymanie sprawców.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie