Patologie polskiej mieszkaniówki. Kupujesz M? Uważaj, to może cię spotkać

Przemysław Zańko
Przemysław Zańko
Plewiska pod Poznaniem, rok 2014. Deweloper sprzedaje ponad 100 mieszkań, łamiąc prawo – umowy, które podpisują klienci, nie mają formy aktu notarialnego. Gdy w 2019 r. deweloper upada, właściciele lokali z przerażeniem odkrywają, że wcale właścicielami nie są – mieszkania przejmuje bank. Sprawa ciągnie się do dziś, a nabywcom grozi eksmisja lub konieczność zapłacenia za lokale jeszcze raz.Spraw takich jak ta, opisana przez „Głos Wielkopolski”, jest więcej. W ostatnich latach podobne przypadki miały miejsce m.in. w Kaliszu i małopolskich Proszowicach. Zmiany w prawie, które mają lepiej chronić nabywców mieszkań przed takimi sytuacjami, weszły w życie dopiero w 2021 r.
Plewiska pod Poznaniem, rok 2014. Deweloper sprzedaje ponad 100 mieszkań, łamiąc prawo – umowy, które podpisują klienci, nie mają formy aktu notarialnego. Gdy w 2019 r. deweloper upada, właściciele lokali z przerażeniem odkrywają, że wcale właścicielami nie są – mieszkania przejmuje bank. Sprawa ciągnie się do dziś, a nabywcom grozi eksmisja lub konieczność zapłacenia za lokale jeszcze raz.Spraw takich jak ta, opisana przez „Głos Wielkopolski”, jest więcej. W ostatnich latach podobne przypadki miały miejsce m.in. w Kaliszu i małopolskich Proszowicach. Zmiany w prawie, które mają lepiej chronić nabywców mieszkań przed takimi sytuacjami, weszły w życie dopiero w 2021 r. pixabay.com / ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE
Na polskim rynku nieruchomości nie zawsze dzieje się dobrze. Oto bulwersujące medialne doniesienia i niepokojące trendy, o których warto wiedzieć, kupując mieszkanie.

Patologii polskiej mieszkaniówki można wskazać wiele. Często stoją za nimi pieniądze – brutalna chęć zysku albo lekkomyślne cięcie kosztów. Innym razem winne jest złe prawo i jego nadużywanie przez deweloperów. Oto najczęściej spotykane i najbardziej problematyczne zjawiska na polskim rynku.

KLIKNIJ W GALERIĘ i zobacz patologie polskiej mieszkaniówki i dowiedz się o nich więcej:

Patologie polskiej mieszkaniówki, czyli właściwie co?

O patologiach polskiego rynku mieszkaniowego trudno się rozmawia, bo każdy widzi je gdzie indziej. Wiele trendów w mieszkaniówce, nawet mocno krytykowanych, ma przecież także swoich zwolenników. Przykładem może być coraz częściej spotykany salon z aneksem kuchennym – dla jednych to nędzna namiastka prawdziwej kuchni, wynikająca z budowania coraz mniejszych mieszkań, a dla innych wygodne i praktyczne rozwiązanie. Co zatem uznać za patologię, a co nie?

Jak podaje słownik PWN, „patologia” to m.in. „nieprawidłowe zjawiska występujące w życiu społecznym”. Żeby stworzyć nasze zestawienie, spojrzeliśmy zatem na polską mieszkaniówkę od strony społecznej. Czy dane zjawisko jest przez Polaków pożądane, czy tylko niechętnie akceptowane? Czy jego długofalowe skutki są raczej pozytywne, czy raczej negatywne? W ten sposób powstała subiektywna lista patologii, które wydały nam się najbardziej niepokojące.

Poznaj największe patologie polskiego rynku mieszkaniowego. KLIKNIJ W GALERIĘ:

Skoro jest popyt na mieszkania, to w czym problem?

Ilekroć poruszany jest temat patodeweloperki czy – szerzej – wad i problemów budowanych w Polsce nowych osiedli, w komentarzach zawsze prędzej czy później pada argument: „skoro ktoś takie lokale kupuje, to widocznie jest na nie popyt, więc w czym problem?”. Jest to oczywiście prawda – gdyby ciasnych klitek na brzydkich osiedlach nikt nie nabywał, to deweloperzy by ich nie budowali. Czy jednak jest to cała prawda?

Jak przyznaje nawet Ministerstwo Rozwoju, w Polsce od lat mamy do czynienia z deficytem mieszkaniowym. Pod koniec 2019 r. oceniano go na 641 tys. mieszkań, ale nie brakuje też ekspertów szacujących, że może chodzić nawet o 2 mln mieszkań. Do tego dochodzą wysokie i stale rosnące ceny lokali, zachęcające do jak najszybszego zakupu. W tej sytuacji sprzedają się nawet najgorsze mieszkania – nie dlatego, że ludzie chcą w nich żyć, tylko dlatego, że nie mają wyboru. To zaś oznacza, że warunki życia na nowych osiedlach w dużej mierze dyktuje deweloperska kalkulacja, a nie potrzeby klientów. Może warto więc w takim razie zadać pytanie: co powinno się zmienić, żeby Polacy mogli mieszkać lepiej?

[QUIZ] Absurdalne przepisy na osiedlach. Odróżnisz prawdę od fałszu? Łatwo nie będzie!

Materiał oryginalny: Patologie polskiej mieszkaniówki. Kupujesz M? Uważaj, to może cię spotkać - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie