Pekińskie ostatki

Miłosz Karbowski
Damy lokalnego sportu. Od lewej: kulomiotka Podlasia Białystok Krystyna Zabawska, Edyta Dzieniszewska (kajaki, Sparta Augustów) i Anna Rostkowska (lekkoatletyka, Athletics Jakać Młoda).
Damy lokalnego sportu. Od lewej: kulomiotka Podlasia Białystok Krystyna Zabawska, Edyta Dzieniszewska (kajaki, Sparta Augustów) i Anna Rostkowska (lekkoatletyka, Athletics Jakać Młoda). B. Maleszewska
Udostępnij:
Białystok. Wczoraj, w jednym miejscu, zebrali się sportowcy, którzy reprezentowali województwo podlaskie na największej światowej imprezie.

Po igrzyskach olimpijskich i późniejszej paraolimpiadzie zostały głównie wspomnienia: - To był wspaniały moment - szeptał nam do ucha Marek Twardowski, gdy podczas hymnu olimpijskiego wyświetlił się na ekranie krótki film z przemarszu polskiej reprezentacji. Kajakarz Sparty Augustów, w Pekinie był chorążym biało-czerwonej kadry i wprowadził ją na olimpijski stadion.
Wspomnienia to jednak na szczęście nie wszystko. Nasi olimpijczycy wciąż zbierają podziękowania, gratulacje i to, co wymierne - nagrody. Bo niezależnie od wyników, a te były w sumie też niezłe, wyjazd jest przecież rzeczą niezwykłą. Oficjalna uroczystość powitalna odbyła się wczoraj w stolicy województwa, w Hotelu Gołębiewski. Cieszy, że poza pokaźną grupą przedstawicieli władz, w sali czerwonej zjawiło się kilkadziesiąt młodych twarzy. To uczniowie, którzy na własne oczy chcieli zobaczyć lokalne gwiazdy sportu.
Przedstawiciele najwyższych urzędów Białegostoku, Suwałk, Augustowa i Śniadowa w ciepłych słowach wypowiadali się o swoich olimpijczykach. Podobnie szef polskiej misji w Pekinie Kajetan Broniewski, specjalny gość imprezy. Potwierdzali słowa Marka Twardowskiego, który powiedział do mikrofonu: - To nieprawda, że nasze 6. czy 8. miejsca są złe. Daliśmy z siebie wszystko. Życzę każdemu, by w swojej dziedzinie był szósty na świecie.
Padły też obietnice. W Suwałkach wysokie, niestety, niewypłacone premie za medale badmintonistów nadal... czekają. "Zamrożono" je na cztery lata, do igrzysk w Londynie.
W tym tonie, z myślą o starcie za cztery lata wypowiadała się większość sportowców: - Dziękuję mojemu trenerowi, Jurkowi Grąbczewskiemu, który zawsze we mnie wierzy. W Londynie spełnimy marzenia nasze i kibiców - mówiła Edyta Dzieniszewska, kajakarka Sparty, która o niecałe 0,05 sekundy przegrała w Pekinie brąz.
- To były nasze najlepsze igrzyska z dotychczasowych, ale mamy nadzieję, że dotrwamy do następnych i wtedy wejdziemy do strefy medalowej - wtórował jej badmintonista SKB Litpol-Malow Suwałki Robert Mateusiak.
Wiele uroku do, niestety, nieco przydługawej ceremonii wnieśli skromni i uśmiechnięci paraolimpijczycy. Zaledwie 15-letnia pływaczka Anna Omielan była trochę speszona: - Start w Pekinie traktuję jako... nauczkę. Następnym razem tylu błędów nie popełnię... Dziękuję - powiedziała sympatyczna dziewczyna.
Jej znakomita koleżanka po fachu Joanna Mendak na podium stawała trzykrotnie - na każdym jego stopniu po razie. Mistrzyni dziękowała władzom Suwałk za wsparcie słowami słynnego nieżyjącego dziennikarza i poety Ryszarda Kapuścińskiego.
Wśród gości imprezy siedział Paweł Skowroński. Utalentowany kanadyjkarz Dojlid Białystok nie pojechał na igrzyska, bo jego starszy, słabszy kolega, trzymał się kurczowo wcześniej "zaklepanego"miejsca. Paweł właśnie wywalczył złoty medal Akademickich Mistrzostw Świata w Belgradzie w parze z Romanem Rynkiewiczem, z którym miał i powinien był płynąć w Pekinie.
- Przełknąłem już to, co się wydarzyło. Teraz jednak, gdy tu siedzę i widzę olimpijczyków, to znów trochę się nieswojo czuję, bo wiem, co mnie ominęło - mówił Skowroński.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie