Pijany sikał i palił w kościele

bisu
Do zdarzenia w kościele przy ul. Radzymińskiej w Białymstoku
Do zdarzenia w kościele przy ul. Radzymińskiej w Białymstoku
Białystok. Pijany mężczyzna przeklinał, palił i sikał w kościele pełnym ludzi w trakcie niedzielnej mszy św.. Nikt go nie powstrzymał.

Dopiero policjanci, którzy przyjechali na miejsce, zabrali go na izbę wytrzeźwień.

Wszystko to działo się w kościele przy ul. Radzymińskiej w Białymstoku podczas mszy o godz. 9 w niedzielę. 37-letni mężczyzna głośno się zachowywał. Wykrzykiwał wulgaryzmy. Palił papierosa. A jakby tego było mało, nasikał na ołtarz.

- Stosował też groźby karalne wobec 55-letniego mężczyzny - powiedział Tomasz Krupa z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku.

Prosto z kościoła policjanci przewieźli go na izbę wytrzeźwień. Nie trzeba go było nawet badać na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, bo ledwo trzymał się na nogach, a alkohol czuć było od niego z daleka. Gdy wytrzeźwiał, trafił na komisariat. Tam usłyszał zarzuty stosowania gróźb karalnych, obrazy uczuć religijnych oraz złośliwego przeszkadzania publicznemu wykonywaniu aktu religijnego.

Mężczyzna przyznał się do wszystkiego i dobrowolnie poddał się karze. Grozi mu 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Parafianin

Byłem osobiście na tej mszy i stałem po lewej stronie zaraz przy głównym wejściu wewnątrz Kościoła - jest to moja parafia. SZOK to był dla mnie. Delikatnie zwróciłem temu pijanemu panu uwagę, żeby zastanowił się co robi i nie robił z siebie niepoważnego człowieka - odpowiedział mi wówczas: to rzuć we mnie kamieniem! Czyli miał już dawno w sobie to coś – szatana, tylko odwaga przyszła jak się napił. Może po 5-tym rzuć we mnie kamieniem odpowiedziałem mu, że szkoda byłoby kamienia. Jak poprosiłem ze 4-rech mężczyzn stojących obok mnie żeby mi pomogli wyprowadzić tego pana z Kościoła (był to początek kazania) to nikt mi nie pomógł. Po około 2 minutach jakiś młody człowiek stojący nieopodal z żoną i dzieckiem w wózku kategorycznie powiedział mu, żeby opuścił Kościół i jak zaczął mu pyskować - wziął go za rękę i próbował wyprowadzić - wówczas mu pomogłem. Nie wiem skąd się wówczas bierze siła w człowieku, ale jak wzięliśmy go pod ręce i nieco unieśliśmy do góry, to tylko nóżkami przebierał w powietrzu. Wyprowadziliśmy go z Kościoła na zewnątrz i powiedzieliśmy, żeby nie wracał. Pod koniec kazania powrócił i znowu zaczął rozrabiać. Niestety nikt nie ruszył się z miejsca, a ten pijany dalej obrażał wszystkich wokół i wyszedł z Kościoła. Wrócił w czasie podniesienia kiedy wszyscy klęczeliśmy – dalej bluzgał – wyszedł i za chwilę wrócił znowu. Wówczas to zjawili się dwaj wysocy i silni mężczyźni i zabrali go "fachowo" z Kościoła.

j
jure

To kpina=w zawieszeniu dla bydlaka kara,co to za sądy w państwie PO rządzone, śmiechu warte.

j
jure

To kpina=w zawieszeniu dla bydlaka kara,co to za sądy w państwie PO rządzone, śmiechu warte.

e
ekoluddens

Zielone włosy, zielone czubki
Całe zielone są ekoludki

G
Gość

Ani chybi, jakiś cholerny ateista.

G
Gość

Jak można nasikać ołtarz?

G
Gość

Czy to był parafianin tej parafii?f

s
szasza

Hahahaha, jaka dramaturgia i stopniowanie napięcia