Piorun trafił w Jednostkę Ratowniczo-Gaśniczą nr 3 w Białymstoku i wyrządził ogromne straty [ZDJĘCIA, WIDEO]

Izabela KrzewskaZaktualizowano 
Wydawało się, że uderzenie pioruna w budynek straży jest niemożliwe. Strażacy teraz odbudowują zniszczony system Piotr Sawczuk
Spalone komputery, zepsuta radiostacja, monitoring, centrala telefoniczna - straty liczone są w dziesiątkach tysięcy złotych. Wszystko przez piorun, który uderzył w budynek Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 3 przy ulicy Przędzalnianej w Białymstoku.

Było to 29 lipca, około godziny 5.20. Nad miastem przechodziła potężna burza. Strażacy usłyszeli huk. Potem zgasło światło. W całym budynku nie było prądu. Przez wysokie napięcie spaliły się urządzenia elektroniczne: trzy komputery, radiostacja stacjonarna, monitory, a także sterowniki do bram garażowych. Do tego pojawiły się problemy z łącznością radiową. Zniszczona została antena na wieży. Cały jej oplot z włókna szklanego jest roztrzaskany w drobnym mak. To w nią prawdopodobnie uderzył piorun. Nie działało oświetlenie i systemy alarmowe, nagłośnienie, sygnalizatory.

Zobacz także: Białystok: Oberwanie chmury. Wielka ulewa przeszła nad miastem. Burza z piorunami, zalane ulice

Ogłoszenia o wyjeździe do akcji odbywają się teraz ustnie. Bramy garażowe są w ciągu dnia podniesione, bo ręczne ich otwieranie zabiera zbyt dużo czasu. Tymczasem w przypadku alarmu liczy się każda minuta. Wciąż nie działa uszkodzona centrala telefoniczna. Strażacy czują się, jakby cofnęli się w czasie.

- Zostaliśmy pozbawieni elektroniki, która nas wspierała, do której się przyzwyczailiśmy. Ale próbujemy sobie jakoś radzić – mówi bryg. Paweł Ostrowski, dowódca JRG nr 3 w Białymstoku. Dodaje, że mieszkańcy wciąż mogą czuć się bezpiecznie.

- Zmagamy się z technicznymi problemami. To jednak kwestia tylko wewnętrznej organizacji działania jednostki. Na pewno nie zmniejsza to gotowości, możliwości wyjazdu ani czasu wyjazdu. Realizujemy wszystkie zgłoszenia, cały czas interweniujemy we wszystkich przypadkach, gdzie ktoś potrzebuje pomocy – zapewnia brygadier.

Tak było już chwilę po awarii. Po godzinie 8 strażacy pojechali na interwencję na ul. Kleeberga, gdzie woda zalała jezdnię.

Powoli trwa odbudowywanie systemu. Znalazła się zapasowa radiostacja z komendy miejskiej PSP. Radiowęzeł i nagłośnienie działa od piątku, dzięki wypożyczonemu przez prywatną firmę wzmacniaczowi. Wymieniony został serwer do monitoringu, powoli zaczynają działać kamery. Najdłużej zajmie naprawa centrali telefonicznej, którą trzeba zintegrować z siecią MSWiA. Koszt tylko tego zadania to ponad 20 tys. zł.

Czytaj też: Sokółka. Wypadek wozu straży pożarnej. Budynek, w który wjechał pojazd gaśniczy, nie nadaje się do zamieszkania

Co ciekawe, budynek PSP jest jedynym uszkodzonym w okolicy w czasie tamtej nawałnicy. Grom uderzył właśnie w strażnicę. Koledzy po fachu, a nawet zakład energetyczny - wszyscy są zaskoczeni całą sytuacją.

- Wydawało się, że to jest prawie niemożliwe. A jednak: zdarzyło się u nas. Nie słyszałem o takim przypadku. Budynek jest bardzo dobrze przygotowany technicznie, przeprowadzane są systematyczne badania instalacji elektrycznej, odgromowej. Mamy piorunochrony. To wszystko jest sprawne – wymienia bryg. Ostrowski.

Słynący z odwagi i poświęcenia mundurowi nie użalają się nad sobą i szukają pozytywów.

- W końcu piorun nie uderza dwa razy w to samo miejsce – żartują strażacy z JRG nr 3.

Wideo

Materiał oryginalny: Piorun trafił w Jednostkę Ratowniczo-Gaśniczą nr 3 w Białymstoku i wyrządził ogromne straty [ZDJĘCIA, WIDEO] - Kurier Poranny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 21

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Zabawny artykuł. Zauważyć w nim możemy całkowity brak wiedzy u osób w nim się wypowiadających o podstawowych zasadach współczesnej ochrony odgromowej. Zajmuję się od ponad 30 lat zawodowo kompleksowa ochroną odgromową i mogę bez żadnych wątpliwości potwierdzić, że przyczyną tych szkód był co najmniej brak wymaganej przepisami ochrony przed bezpośrednim wyładowaniem piorunowym,a więc zwodów, które osłoniłyby system antenowy przed bezpośrednim wyładowaniem piorunowym. Ukłon w stronę osób odpowiedzialnych za stan instalacji elektrycznych w tym obiekcie, aby niezwłocznie przystąpili do "weryfikacji" aktualnie zastosowanych środków ochronnych. Warto zauważyć, że tym razem skończyło się w miarę szczęśliwie, gdyż operator obsługujący radiostację wyszedł z tego bez uszczerbku na zdrowiu. Podpowiadam więc strażakom z JRG nr 3, że piorun jednak trafia zazwyczaj więcej niż 2 razy w to samo miejsce i wtedy to może nie być już takie śmieszne. Warto więc wykonać profesjonalną analizę zagrożenia piorunowego tego obiektu - wymaganą w końcu zgodnie aktualnie obowiązującym prawem.

G
Gość

wszystko przez pis

G
Gość

Ale news " Było to 29 lipca, około godziny 5.20 " a poranny się obudził 6 sierpnia :) hehehe

G
Gość

To dlatego że Białystok tłucze ludzi

G
Gość

To

G
Gość
2019-08-06T15:51:51 02:00, Gość:

Poranny wtedy był zajęty lansowaniem LGBT ,marszów,zadym,pyskówki,fotografiami zabitych/pobitych teczowców.

po przecinku robi się odstęp - łomie ;)

G
Gość

To w tym roku się stało ?

G
Gość
2019-08-06T17:01:18 02:00, Gość:

Poranny to dno i wodorosty. Zwykly brukowiec. Temat dnia po tylu dniach. Brawo Wy

To gazeta PO i Tadka

R
Rom

To kara boża za napad na Marsz Równości. Celowniczy z piorunem chciał trafić w siedzibę PiS albo w biskupa, ale oko miał niecelne i przez pomyłkę trafił w Strażaków

G
Gość

Po co komu instalacja odpiorunowująca kiedy jest małpka w kieszeni.

G
Gość

Przede wszystkim powinien stać tam maszt odgromowy, wyższy od anteny, piorun zawsze uderza w najwyższy punkt. Maszt z właściwym uziemieniem, kiedyś takie rzeczy produkowało się w Suponie na Hetmańskiej, ale okazały się zbyteczne i produkcję zlikwidowano.

G
Gość
2019-08-06T14:37:00 02:00, zenek:

A ja wyglądał ochrona odgromowa remizy? Wszystko było sprawne? Może trzeba biegłego i prokuratora?

Na zdjęciu widać że odgromniki są na dachu ale nie na maszcie. Piorun uderzył w najwyższy punkt.

M
Motorola gm300
2019-08-06T14:37:00 02:00, zenek:

A ja wyglądał ochrona odgromowa remizy? Wszystko było sprawne? Może trzeba biegłego i prokuratora?

Wszystko jest ok poszło po antenie i maszcie radia sa w samochodach komórki są stacjonarny działa jest spoko dadzą radectylko siłacz musi ręcznie brame otworzyć w trymiga i do akcji 998☺

G
Gość

Poranny to dno i wodorosty. Zwykly brukowiec. Temat dnia po tylu dniach. Brawo Wy

G
Gość

Piorun uderzył 29 lipca 2019 r., a w Kurierze Porannym, po 8 dniach, jest wiadomością dzisiejszego dnia...6 sierpnia 2019 roku...Niesamowite, w dobie internetu, światłowodów, Gigabajtów, komórek, itd...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3