PKO BP Ekstraklasa. Lech zachował pozycję lidera rzutem na taśmę, Legia blisko... strefy spadkowej

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Pedro Tiba w doliczonym czasie uratował Lechowi remis z Pogonią
Pedro Tiba w doliczonym czasie uratował Lechowi remis z Pogonią Robert Woźniak
Lech Poznań dzięki bramce Pedro Tiby w ostatnich sekundach meczu zremisował z drugą w tabeli Pogonią Szczecin i zachował pozycję lidera. Po drugiej stronie tabeli jest Legia, która przegrała z Wisłą w Krakowie i znalazła się blisko strefy spadkowej. Obrońcy tytułu mają jednak dwa zaległe spotkania do odrobienia.

Hitem 6. kolejki Ekstraklasy miał być mecz Lecha z Pogonią. Lider i wicelider tabeli nie zgotowali kibicom wielkiego widowiska. W pierwszej połowie padł zaledwie jeden celny strzał na bramkę (ze strony Portowców). Po nieco ponad godzinie gry czerwoną kartkę (za drugą żółtą) dostał Nika Kwekweskiri i Kolejorz musiał kończyć spotkanie w osłabieniu.

- Nika sfaulował w momencie, gdy przygotowywaliśmy zmianę i czekaliśmy na sygnał od sędziego. Teraz można gdybać, ale od tak doświadczonego zawodnika jak on mogliśmy się też spodziewać, że zachowa trochę więcej ostrożności - skomentował Maciej Skorża.

ZOBACZ TEŻ:

Na ostatnie 20 minut z ławki rezerwowych wszedł Kamil Grosicki, który wrócił do Pogoni po ponad 14 latach przerwy. 83-krotny reprezentant Polski rozruszał grę zespołu ze Szczecina. Był aktywny, groźnie strzelał, a w 85. minucie uczestniczył w akcji, po której Luka Zahović dał Portowcom prowadzenie.

- Dał dobrą zmianę, widać u niego jakość. Miał duży udział przy bramce, którą straciliśmy po ładnym rozegraniu - komplementował Grosika Skorża.

- Powrót na boisko po dłuższej przerwie sprawił mi wiele radości. Chciałem pobawić się z piłką. Próbowałem tworzyć kolegom sytuacje. Przede mną dużo pracy, przez dwa tygodnie przerwy na reprezentację będę nadrabiał zaległości. Mam nadzieję, że w następnych spotkaniach będę w lepszej dyspozycji - podkreślał po ostatnim gwizdku Grosicki przed kamerami TVP Sport.

Pogoń miała wszystko we własnych rękach, nie udało jej się jednak wygrać pierwszego meczu wyjazdowego w tym sezonie (wcześniej 0:1 z NK Osijek, 1:1 z Wartą Poznań i 0:2 z Zagłębiem Lubin). Podobnie jak w Grodzisku Wielkopolskim, Portowcom zabrakło koncentracji w końcówce. Zegar wskazywał 93. minutę gry. Po stałym fragmencie pięciu obrońców nie poradziło sobie z dwoma lechitami, strącona piłka trafiła do Pedro Tiby, a Portugalczyk pięknym strzałem z 15. metrów uratował drużynie Kolejorza remis i jednocześnie prowadzenie w tabeli.

ZOBACZ TEŻ:

- Tak to już w piłce bywa, straciliśmy zupełnie niepotrzebnego gola. To bardzo frustrujące, ponieważ byliśmy blisko zwycięstwa. Gdybyśmy jeszcze stracili go po składnej akcji… Niestety, zadecydowało zagranie, na które uczulałem zawodników przed meczem, czyli długa piłka na Salamona i zgranie. Wiedzieliśmy, że można przegrać z nim pojedynek, ale strefę, do której odgrywał piłkę, trzeba było lepiej zabezpieczyć - przyznał szkoleniowiec Pogoni Kosta Runjaić.

Ciekawie było też w derbach Śląska pomiędzy Górnikiem Zabrze i Piastem Gliwice. W drużynie gospodarzy nie mógł wystąpić Lukas Podolski, który jest zakażony koronawirusem i przebywa na kwarantannie w Niemczech. Poldi motywował kolegów w mediach społecznościowych, jego „Jadymy durch!” na nic się jednak zdało. Królem derbów po raz kolejny został Waldemar Fornalik. Trener Piasta po raz siódmy z rzędu nie przegrał z Górnikiem. Do czterech zwycięstw i dwóch remisów dołożył kolejną wygraną, tym razem skromne 1:0.

Takim samym wynikiem zakończyło się spotkanie Wisły Kraków z Legią. Wojskowi po awansie do fazy grupowej Ligi Europy pomyśleli chyba, że mecz wygra się sam i w pierwszej połowie nieco zlekceważyli przeciwników. Gol Felicio Browna Forbesa po kapitalnej akcji i podaniu Yawa Yeboaha był najniższym wymiarem kary. Po przerwie, mimo kilku niezłych okazji, legionistom nie udało się wyrównać.

- Przed nami jeszcze wiele meczów w tym roku. 13 spotkań, które rozegraliśmy od początku lipca, dały się we znaki moim piłkarzom. Do tego doszły dwie czerwone kartki w Radomiu, kontuzje i odejście Josipa Juranovicia. Przegraliśmy drugi mecz ligowy i realizacja celu, którym jest mistrzostwo Polski, nam trochę ucieka. Cieszymy się, że zagramy w Moskwie, Leicester, czy Neapolu, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Za rok chcemy być w tym samym miejscu, a może nawet wyżej, więc nie możemy pozwalać sobie na takie porażki - skomentował Czesław Michniewicz.

ZOBACZ TEŻ:

Przerwę reprezentacyjną legioniści spędzą tuż nad strefą spadkową, na 14. miejscu w tabeli. Z powodu gry w eliminacjach do europejskich pucharów przełożono im jednak dwa mecze, z Zagłębiem i Bruk-Bet Termaliką. Wygrana w nich dawałaby Wojskowym pozycję wicelidera z dwoma punktami straty do Lecha.
Tomasz Dębek
Obserwuj autora artykułu na Twitterze

Trwa głosowanie...

Czy Legia wyjdzie z grupy Ligi Europy?

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

Lukas Podolski w końcu trafił do Górnika Zabrze. Spełnił tym samym marzenie, o którym mówił od lat. 36-latek z miejsca stanie się największą gwiazdą Ekstraklasy. Mistrz świata i były zawodnik m.in. Bayernu Monachium, Arsenalu czy Interu to najbardziej utytułowany piłkarz w historii naszej ligi. W przeszłości polskim klubom czasem udawało się ściągać graczy z bogatą przeszłością, lecz często kończyło się na rozczarowaniach. Zobaczymy, jak będzie z "Poldim". Tymczasem przedstawiamy listę 11 największych zagranicznych nazwisk w historii Ekstraklasy!Uruchom i przeglądaj galerię klikając ikonę "NASTĘPNE >", strzałką w prawo na klawiaturze lub gestem na ekranie smartfonu

Największe gwiazdy w historii Ekstraklasy. Lukas Podolski do...

Złota Piłka dla Lewego?

Wideo

Materiał oryginalny: PKO BP Ekstraklasa. Lech zachował pozycję lidera rzutem na taśmę, Legia blisko... strefy spadkowej - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie