Podbeskidzie - Jagiellonia. Ciężko będzie zatrzymać rozpędzonego beniaminka

Wojciech Konończuk
Wojciech Konończuk
Żółto-Czerwoni ostatnio zremisowali u siebie z Legią 1:1. Teraz czeka ich równie trudny mecz w Bielsku-Białej Mariusz Piotrowski, jagiellonia.pl
Jeszcze dwa miesiące temu łatwo byłoby wskazać faworyta meczu PKO BP Ekstraklasy Podbeskidzie Bielsko-Biała - Jagiellonia Białystok. Teraz nie wydaje się to wcale oczywiste i każdy wynik jest w sobotę możliwy.

Dzieje się tak przede wszystkim za sprawą Górali, którzy z głównego kandydata do spadku stali się w 2021 roku postrachem ligi i mają już na rozkładzie Legię Warszawa (1:0) i Górnika Zabrze (2:1). Teraz beniaminek ma wielką ochotę, by zdobyć trzy punkty z Jagiellonią.

- Wiemy, jaką siłą dysponują rywale, z jak dużą energią i intensywnością grają. Bardzo dużo biegają, wykonują dużo sprintów. My musimy odpowiedzieć tym samym, żeby podjąć rywalizację. Potem elementy piłkarskie zadecydują o tym, kto tego dnia będzie górą - mówi trener Żółto-Czerwonych Bogdan Zając.

Czytaj też:
Podbeskidzie - Jagiellonia. Rywale to już nie chłopcy do bicia. To ci, którzy sami biją

Białostocki szkoleniowiec szkoleniowiec zwraca szczególnie uwagę na jeden aspekt w postawie Podbeskidzia.

- Determinacja w grze jest kluczowa. Parametry między 116-120 przebiegniętych kilometrów w meczu pokazują, jak są zaangażowani, jak biegają. Tym nadrabiają niekiedy braki piłkarskie, jak było w starciach z Legią i Cracovią. Wiemy, co nas czeka, jak trudne zadanie przed nami - zaznacza trener Zając.

Sprawę mogą skomplikować urazy, szczególnie w środkowej linii. W zremisowanym 1:1 spotkaniu z Legia nie wystąpił Taras Romanczuk, którego brak był bardzo widoczny. W pierwszej połowie kontuzji doznał Fedor Cernych, a dopiero w końcówce na placu gry pojawił się Maciej Makuszewski. W Bielsku-Białej, z wyjątkiem Makuszewskiego, występ kontuzjowanych pomocników stoi pod dużym znakiem zapytania.

Mimo to nastroje w ekipie ze stolicy Podlasia są bojowe.

- Podbeskidzie bardzo dobrze punktuje, w tym roku nie przegrało jeszcze meczu. My jednak jedziemy tam walczyć o swoje - deklaruje Przemysław Mystkowski. - Zdobyta przez nas liczba punktów nie jest zadowalająca. Trzeba je szanować, ale jesteśmy zespołem, który chce i oczekuje więcej. Mam nadzieję, że w sobotę uda nam się dopisać kolejne punkty - dorzuca.

Fani Jagi liczą na powrót do dobrej dyspozycji białostockich armat - Jakova Puljicia i Jesusa Imaza, których występy przeciwko Wiśle Kraków i Legii nie powalały na kolana. Przeciwko sobie chorwacko-hiszpański duet będzie miał doświadczoną linię defensywną, z bramkarzem Michałem Peskoviciem, środkowym obrońcą Rafałem Janickim i znanym z występów w żółto-czerwonych barwach Filipem Modelskim.

Właśnie przebudowana formacja obronna robi różnicę w porównaniu z jesiennym występami Górali, którym teraz bardzo trudno jest strzelić gola. Z przodu rywale Jagi mają Kamila Bilińskiego, który z siedmioma trafieniami jest drugim pod względem skuteczności Polakiem w ekstraklasie, po Jakubie Świerczoku. Doświadczony napastnik ostatnio leczył jednak kontuzję, nie grał w meczu z Cracovią (1:1) i nie wiadomo, czy będzie gotowy do występu z białostoczanami.

Sobotni mecz Podbeskidzie - Jagiellonia rozpocznie się o godz. 17.30, transmisja w stacji Canal + Sport. My przeprowadzimy relację tekstową na stronach www.poranny.pl oraz www.wspolczesna.pl

Czytaj też:
Jagiellonia - Legia. TOP 3 Jagiellończyków: najwięcej fauli, strat, strzałów itp.

PROGRAM 18. KOLEJKI
Piątek, 19 lutego:
Stal Mielec - Cracovia Kraków (godz. 18), Wisła Kraków - Pogoń Szczecin (20.30).
Sobota, 20 lutego: Legia Warszawa - Wisła Płock (15), Podbeskidzie Bielsko-Biała - Jagiellonia Białystok ((17.30), Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze (20).
Niedziela, 21 lutego: Zagłębie Lubin - Raków Częstochowa (15), Lech Poznań - Śląsk Wrocław (17.30).
Poniedziałek, 22 lutego: Piast Gliwice - Warta Poznań (18).

TABELA
1. Pogoń Szczecin 17 35 22-8
2. Legia Warszawa 17 33 26-17
3. Raków Częstochowa 17 28 27-19
4. Górnik Zabrze 17 27 22-18
5. Śląsk Wrocław 17 25 22-18
6. JAGIELLONIA 17 24 25-27
7. Lechia Gdańsk 17 23 22-22
8. Zagłębie Lubin 17 23 18-18
9. Wisła Płock 16 22 20-20
10. Piast Gliwice 17 21 23-21
11. Warta Poznań 17 20 16-20
12. Lech Poznań 17 19 24-24
13. Wisła Kraków 17 18 25-24
14. Cracovia 17 17 19-20
15. Podbeskidzie B.-Biała 17 16 17-40
16. Stal Mielec 16 14 18-30

Powstała Superliga, UEFA zbanuje kluby?

Wideo

Materiał oryginalny: Podbeskidzie - Jagiellonia. Ciężko będzie zatrzymać rozpędzonego beniaminka - Kurier Poranny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie