Podlaskie. Dwie osoby zatrzymane za oszustwo metodą "na policjanta". Grozi im 8 lat więzienia (zdjęcia, wideo)

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
Podejrzani mają 18 i 19 lat. Odpowiedzą za wyłudzenie od trzech seniorek blisko 200 tysięcy złotych.

Oszuści znowu atakują. W ciągu ostatnich kilku tygodniach przez województwo podlaskie przetacza się się fala podejrzanych telefonów. Dzisiaj w Łomży był kolejny telefon. Na szczęście rezolutny senior rozłączył się jak tylko usłyszał w słuchawce kobiecy głos i "Halo dziadziuś". Nie każdy był tak czujny.

Tylko 22 września podlascy policjanci odnotowali 14 prób oszustw metodą "na policjanta". Niestety, w jednym przypadku oszustom się udało. Ich zapewnieniom uwierzyła 70-letnia mieszkanka powiatu łomżyńskiego. Straciła 20 tys. zł.

Czytaj też: Podlaskie. Policja zatrzymała członków szajki "fałszywych wnuczków i policjantów" (zdjęcia)

Tylko w Białymstoku, od początku tego roku, oszuści działający metodą na wnuczka bądź policjanta, próbowali wyłudzić pieniądze od ponad 200 seniorów. W dziewięciu przypadkach pokrzywdzeni stracili swoje oszczędności.

Sposób działania oszustów był podobny. Na telefon stacjonarny dzwonił mężczyzna i podając się za policjanta twierdził, że pieniądze na koncie bankowym danej seniorki są zagrożone. Dla swojego bezpieczeństwa, przekonywał rzekomy funkcjonariusz, powinny je wypłacić z banku i przekazać organom ścigania. Po odbiór gotówki miał przyjechać patrol.

Dzięki wnikliwym ustaleniom podlaskich kryminalnych, doszło do zatrzymania w Warszawie dwóch "kurierów". 19 i 18 latek wpadli w ręce policji w swoich mieszkaniach.

- Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie podejrzanym zarzutów. Młodszy z zatrzymanych usłyszał zarzuty oszustwa i usiłowania oszustwa, natomiast starszy z podejrzanych zarzut oszustwa - informuje mł. asp. Katarzyna Zarzecka z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku.

Chodzi o zdarzenia z września. Trzy białostoczanki, które uwierzyły w historię oszustów, straciły po kilkadziesiąt tysięcy złotych. Łącznie - blisko 200 tysięcy złotych.

Decyzją sądu podejrzani trafili na 3 miesiące do aresztu. Grozi kara pozbawienia wolności do 8 lat.

Zobacz także: Kara więzienia w zawieszeniu dla kuriera uczestniczącego w oszustwie „na wnuczka”. Bielszczanin stracił 23 tys. zł

Przestępcy, aby nas oszukać, wykorzystują różne scenariusze. Mogą podawać się za policjantów lub członków rodziny, a także za pracowników różnych firm i instytucji. Jako oficerowie policji przekonują swoje ofiary do wzięcia udziału w akcji policyjnej lub informują, że osoba nam najbliższa została zatrzymana i w związku z tym oferują pomoc w załatwieniu sprawy. Oszuści mogą nas informować o wypadku osoby z naszej rodziny oraz o tym, że potrzebna jest szybka pomoc finansowa.

Policja niezmiennie apeluje do mieszkańców o rozwagę i przypomina:

- Nigdy nie informujemy telefonicznie obywateli o prowadzonych działaniach, nie prosimy o pieniądze ani o udział w prowokacji - zaznacza mł. asp. Zarzecka.

Gdy rozmówca sugeruje, żeby nie rozłączać się i wybrać numer na policję - by potwierdzić jego autentyczność - powinna nam się w głowie zapalić "czerwona lampka". W słuchawce słychać melodię, a następnie najczęściej głos innej osoby, który potwierdza wersję dzwoniącego. W ten sposób „ofiara” traci czujność i jest przekonana że ma kontakt z prawdziwymi funkcjonariuszami.

Wniosek: każdorazowo w razie wątpliwości służby radzą przerwać połączenie i powiadomić bliskich oraz numer alarmowy 112.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.