MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Podlaskie. Jedni składają zaległe deklaracje o źródłach ogrzewania, żeby nie płacić kary, inni je modyfikują

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Pixabay.com/Zdjęcie ilustracyjne
Deklaracje dotyczące źródeł ogrzewania budynków trzeba było złożyć do końca czerwca. Jednak nie wszyscy podlascy właściciele i zarządcy budynków z instalacjami grzewczymi to zrobili. Jak mówią samorządowcy, część zobowiązanych składa deklaracje jeszcze w tym miesiącu, ale pojawił się nowy trend.

Konsekwencją niezarejestrowania źródeł ciepła w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków mogą być kary sięgające nawet 5 tys. zł. Na razie Ministerstwo Rozwoju zapewnia, że deklaracje - bez narażenia się na finansowe konsekwencje - można składać do końca wakacji. W Podlaskiem dokumenty te złożyło ponad 60 proc. zarządców i właścicieli budynków. Poszczególne samorządy przypominają więc spóźnialskim, by jak najszybciej złożyli deklaracje.

- Na 6160 zobowiązanych dotychczas otrzymaliśmy 4 293 deklaracje o źródłach ogrzewania. To oznacza, że swój obowiązek spełniło prawie 70 proc. osób. Przypominamy na swoich stronach i wysyłamy prośby, że nadal czekamy na deklaracje i takie wpływają. Ale ponieważ rząd będzie wypłacał trzytysięczny dodatek na zakup węgla, pojawiają się osoby z aktualizacją deklaracji. To znaczy zmieniają źródło ogrzewania na węglowe. I ja się nie dziwię, bo skoro ktoś chce dawać pieniądze, to chętni się znajdą - tłumaczy burmistrz Bielska Podlaskiego Jarosław Borowski.

Z identycznym trendem spotyka się samorząd Zabłudowa. Jak informuje burmistrz, do końca czerwca deklaracje złożyło 70 proc. właścicieli i zarządców budynków.

- Na razie nie nakładamy żadnych kar tylko piszemy, przypominamy, że deklaracje złożyć trzeba. Część osób te dokumenty składa, ale ostatnio niektórzy albo pytają czy to możliwe albo przynoszą nowe deklaracje, w których "poprawionym" źródłem ogrzewania jest węgiel. Powód tych decyzji jest powszechnie znany - mówi burmistrz Adam Tomanek.

Korespondencję w sprawie wypełnienia deklaracji prowadzi też ze swoimi mieszkańcami gmina Narewka. Według wójta Jarosława Gołubowskiego, dotyczy to około 15 proc. zobowiązanych. - W grę wchodzą pisma, kontakt telefoniczny itp., czyli zrobimy wszystko, by gmina miała komplet deklaracji, ale na razie żadnych kar nie będzie - dodaje.

Przypominać o obowiązku złożenia deklaracji będzie także gmina Michałowo, w której nie zrobiło tego około 40 proc. właścicieli i zarządców budynków.

- Po prostu, będziemy naszym mieszkańcom przypominali o tej konieczności, na różne sposoby. Kary to ostateczność i lepiej ich unikać - zapowiada burmistrz Marek Nazarko.

Natomiast na stronie suwalskiego magistratu już kilka dni temu pojawił się komunikat, w którym władze miasta przypominają, że 30 czerwca minął termin do złożenia informacji do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB), o tym, czym ogrzewamy domy. Suwalczanom, którzy nie wywiązali się z tego obowiązku mogą grozić dotkliwe kary finansowe. Prezydent jest bowiem zobowiązany do przeprowadzenia kontroli i ukarania mandatem tych, którzy deklaracji nie złożyli.
"Jedynym sposobem na uniknięcie kary finansowej jest złożenie Deklaracji, co prawda po terminie, ale przed wszczęciem przez Urząd Miasta kontroli nieruchomości - czytamy w komunikacie.

od 7 lat
Wideo

Zakaz krzyży w warszawskim urzędzie. Trzaskowski wydał rozporządzenie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna