Podniebny artysta

Archiwum
Jerzy Swoiński w pamięci wszystkich pozostanie uśmiechnięty, życzliwy, w nieodłącznej kraciastej koszuli
Jerzy Swoiński w pamięci wszystkich pozostanie uśmiechnięty, życzliwy, w nieodłącznej kraciastej koszuli Archiwum
Udostępnij:
Łomża. Spotykaliśmy go w Łomży na ulicach Starówki. Kuśtykał Długą, Dworną lub Krótką, gdzie w kamienicy miał - jak opowiadał z dumą - "podniebną pracownię malarską".

Kraciasta koszula, siwy wąs i ciepły uśmiech Jerzego Swoińskiego (1944-2005) pozostały w pamięci, choć od śmierci artysty minęły trzy lata.

- Sercem i duszą w połowie jestem znad Wisły, w połowie znad Narwi - mawiał niezapomniany organizator Biura Wystaw Artystycznych (mieściło się w starym, do dziś istniejącym piętrowym domu przy ul. Polowej). Kierował BWA od 1974 do 1977 r. Był razem z Gyarfasem Lorinczy'm, Henrykiem Osickim i Mieczysławem Mazurem jednym z pierwszych, którzy Łomżę obrali za miejsce pracy twórczej i życia.

- Całe moje biuro miałem w teczce: młotek, trochę gwoździ i sznurka, trochę dokumentów i pieczątkę - opowiadał. - Później BWA rozkwitło Galerią Sztuki Współczesnej, ale to zasługa tych, co objęli je po mnie...

Był swego czasu osobą szanowaną i lubianą, a dla młodszych roczników na poły kultową. Lubił i umiał jak mało kto na karteczce z zeszytu lub barowej serwetce stworzyć od ręki karykaturę rozmówcy. Ponieważ chętnie żartował i sypał anegdotami, to wychodziły mu w mig dowcipne rysunki satyryczne..

- Jurek by się cieszył, że ma tylu gości na swojej wystawie, bo sam się spóźniał na oficjalne otwarcia - mówił 15 września 2006 r. artysta malarz Roman Borawski, podczas wernisażu wystawy "Wspomnienie", prezentującej dorobek Swoińskiego. - Chętnie przesiadywał w naszej Galerii Pod Arkadami, będąc ucieleśnieniem jej ducha...

Rozproszone prace artysty znajdują się w kolekcjach prywatnych. Jego ostatnią wystawą indywidualną było "Pożegnanie z..." w lutym 1999 r. w Galerii Pod Arkadami.

- Broń mnie Panie Boże, żebym się żegnał z twórczością, a tym bardziej ze światem - mówił wówczas. - Spełnić to się można dopiero w trumnie.
Nie ma już w kamienicy przy ul. Sienkiewicza ostatniej pracowni malarza, grafika i rysownika. Zmarł ciężko chory 4 września 2005 r. Wrócił do rodzinnego Chełmna nad Wisłą.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie