Policjanci uratowali przed zamarznięciem 50-latka

KWP Białystok
Archiwum
Udostępnij:
Monieccy policjanci uratowali przed zamarznięciem 50-latka, który będąc pod wpływem alkoholu spał na drodze. Mundurowi zawieźli mężczyznę do miejsca zamieszkania i przekazali go pod opiekę rodzinie.

Wczoraj wieczorem policjanci z Posterunku Policji w Knyszynie patrolując trasę Krypno - Zygmunty zauważyli śpiącego na jezdni mężczyznę.

Jak się okazało 50-latek był tak pijany, że nie mógł sam, o własnych siłach utrzymać się na nogach. Zziębniętego i nietrzeźwego 50-latka policjanci przewieźli do domu, gdzie przekazali pod opiekę rodzinie.

Każdy sygnał dotyczący miejsc przebywania osób bezdomnych, samotnych i niezaradnych życiowo, które narażone są na wyziębienie organizmu może uratować ich życie. "Nie bądźmy obojętni" - Reagujmy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
bo powinieneś wyjść żłobie z domu i zobaczyć czy on żyje co mu jest,a nie odwalił zasrany patryjota swój obowiązek za telefon i cześć mam wszystko w du***,jesteś zasranym egoistą gościu

jestes policjantem? ze skladni, tonu i patriotycznego podejscia wnioskuje, ze tak

i czemu tu sie dziwidz ludzie: ....uk za ...uk'iem i ukiem pogania, a juz kiedys spiewali o 'ostatnim boju' moze o tego biedaka od palikuta chodzilo
j
janek
bo powinieneś wyjść żłobie z domu i zobaczyć czy on żyje co mu jest,a nie odwalił zasrany patryjota swój obowiązek za telefon i cześć mam wszystko w du***,jesteś zasranym egoistą gościu
G
Gość
"Nie bądźmy obojetni" - jak to pieknie brzmi, niestety w praktyce bywa już inaczej! Jakiś miesiąc temu zadzwonilem na policję, że leży pijany człowiek na chodniku a na dworze było juz ciemno i bardzo zimno. Dyżurny mnie pyta: czego Pan dzwoni na policję, my nie mamy nic do tego?! o!!!!
G
Gość
niewazne ile go kosztował i czy w ogole kosztował ważne ze wrocil do domu, ze nic mu sie nie stalo
k
kierowca
Ciekawy jestem ile kosztował go taki kurs ?
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie