Policjant potrącił dziewczynki

Paweł Chojnowski [email protected]
Łomża. Nawet funkcjonariusz policji z wieloletnim stażem może nie zauważyć osób, które wtargnęły na jezdnię. Tak najprawdopodobniej było w przypadku sierż. sztab. Jarosława G., łomżyńskiego dzielnicowego, który w policji pracuje od 1985 roku. W ubiegły wtorek ok. godz. 16 potrącił on w okolicach przejścia dla pieszych na al. Piłsudskiego dwie nastolatki.

Według ustaleń policji, dziewczyny skróciły sobie drogę i po skosie weszły na przejście przy skrzyżowaniu al. Piłsudskiego i ul. Rycerskiej. Kierujący daewoo lanosem policjant zauważył je w ostatniej chwili.

Hamowanie niewiele dało. Jedna z nastolatek przyjęła impet uderzenia, mimowolnie chroniąc swą koleżankę. Z obrażeniami nogi i podejrzeniem wstrząśnienia mózgu została przewieziona do pobliskiego szpitala. Z ogólnymi potłuczeniami trafiła tam też druga dziewczynka.

Policjant powiedział nam, że dziewczynki weszły na jezdnię nie rozglądając się. Były zapatrzone w telefon komórkowy.

Taką wersję potwierdzają świadkowie, chociaż pośród gapiów znaleźli się i tacy, którzy twierdzili, że kierowca jechał za szybko.

Okoliczności wypadku bada prokuratura - jak zawsze, gdy w wypadku bierze udział funkcjonariusz policji.

- Policjant był na urlopie. Jechał prywatnym samochodem - mówi Krzysztof Leończak z łomżyńskiej policji. - Był trzeźwy.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A co mówią nastolatki?

k
ktoś

A na jakiej podstawie świadkowie stwierdzają, że policjant jechał zbyt szybko. Radar mają w oczach, czy coś innego???

Dodaj ogłoszenie