Policjant skazany. Motocyklista nie miał szans

Tomasz Kubaszewski [email protected]
Udostępnij:
Nawet jadąc na sygnale, należy zachować ostrożność - orzekł białostocki sąd okręgowy i utrzymał w mocy wyrok skazujący policjanta Adama Z. To rozstrzygnięcie jest już prawomocne.

Głośne zdarzenie rozegrało się w lipcu 2009 r. na skrzyżowaniu drogi Suwałki - Augustów z tymi, które prowadzą do Płociczna i Dubowa. Na główną trasę radiowóz wjechał od strony Płociczna. Wówczas w bok pojazdu uderzył motocykl. Podróżujący nim dwaj 22-letni mieszkańcy Warszawy doznali bardzo poważnych obrażeń. Z licznymi złamaniami trafili do szpitala. Rehabilitacja trwała wiele miesięcy.

Motocyklista nie miał szans

Za kierownicą radiowozu siedział Adam Z., funkcjonariusz z białostockiej komendy miejskiej, oddelegowany do Suwałk na czas wakacji. Jak twierdził, razem z siedzącym obok kolegą ścigali pojazd, który nie zatrzymał się do kontroli w Płocicznie. Funkcjonariusz zapewniał, że zdawał sobie sprawę, na jak ruchliwą drogę wjeżdża, nieco więc zwolnił, starał się też zachować ostrożność.

Mimo to, jak wykazał proces, motocyklista nie miał szans na uniknięcie zderzenia. Radiowóz na sygnale pojawił się na szosie nagle, wyjeżdżając z drogi osłoniętej drzewami. Wcześniej nie było go ani widać, ani słychać.

Proces toczył się w Białymstoku, a nie w Suwałkach, bo stamtąd pochodzą obaj policjanci, mieszkający zaś w Warszawie pokrzywdzeni mieli bliżej. W kwietniu tego roku sąd I instancji uznał winę Adama Z. za udowodnioną. Za nieumyślne spowodowanie wypadku, którego skutki okazały się bardzo poważne, został skazany na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu. Miał też zapłacić pokrzywdzonym po kilka tysięcy złotych odszkodowania.

Obrońca chciał umorzenia

Od tego wyroku odwołał się obrońca Adama Z. Powołując się m.in. na nienaganną opinię swojego klienta z dotychczasowej 10-letniej służby oraz to, że udzielił poszkodowanym pierwszej pomocy wnioskował o warunkowe umorzenie postępowania. W piątek sąd okręgowy na to nie przystał. Utrzymał w mocy wyrok I instancji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

s
szczery
Posiadać władzę nie znaczy mieć rozum ,,,,tak panowie Policjanci. Potem się dziwicie że ludzie Was tak "lubią"
G
Gość
cud w polsce nastal pies zostal skazany,a dalej bedzie pracowal w policji,to jest pytanie?mysle,ze nie bo karany,bo jak bedzie pracowal to ja tez skladam papiery do psiarni,tez jestem karany,to chyba moge,roboty nie ma a tu za nic placa

Za przestepstwo nieumyslne nie wywalaja - a tak wlasnie sąd zakwalifikował to. To sie dopiero nazywa klika.
Jak mowi klasyk qwa qwie łba nie urwie.
g
gosc
Kierowcę i pasażera motocykla proszę o kontakt pod numerem 501-123-832!

cud w polsce nastal pies zostal skazany,a dalej bedzie pracowal w policji,to jest pytanie?mysle,ze nie bo karany,bo jak bedzie pracowal to ja tez skladam papiery do psiarni,tez jestem karany,to chyba moge,roboty nie ma a tu za nic placa
g
gość
Kierowcę i pasażera motocykla proszę o kontakt pod numerem 501-123-832!
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie