Pomysł na cukrownię

Barbara Kociakowska
Zdjęcie archiwalne - w łapskim zakładzie jeszcze w ubiegłym roku produkowano cukier. Za kilka lat być może będzie tu wytwarzana bioenergia.
Zdjęcie archiwalne - w łapskim zakładzie jeszcze w ubiegłym roku produkowano cukier. Za kilka lat być może będzie tu wytwarzana bioenergia. A. Chomicz
Czy w łapskiej cukrowni będzie wytwarzana bioenergia? Są takie plany, a rozmowy na ten temat już się rozpoczęły. I jest firma zainteresowana taką produkcją.

Warto wiedzieć

Warto wiedzieć

W miniony czwartek minister rolnictwa Marek Sawicki spotkał się z zainteresowanymi rozwojem produkcji bioenergii w Polsce na bazie majątku likwidowanych cukrowni. Wśród uczestników spotkania znaleźli się m.in. wicewojewoda podlaski Wojciech Dzierzgowski, burmistrz miasta i gminy Łapy Roman Czepe, przedstawiciele Krajowej Spółki Cukrowej SA oraz Polskiej Grupy Energetycznej.

Pomysł podsunął jeden z rolników z gm. Sokoły. Skierował do Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego pytanie, czy rolnicy mogą liczyć na jego pomoc. - Potraktowaliśmy to poważnie - mówi Wojciech Dzierzgowski, wicewojewoda podlaski.

Duży koncern w planach

I znalazła się firma wstępnie zainteresowana produkcją bioenergii w likwidowanych cukrowniach - jest to Polska Grupa Energetyczna (PGE). Chęć współpracy wyraziła też Krajowa Spółka Cukrowa. Podczas spotkania, które odbyło się Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi w minionym tygodniu okazało się, że na terenie całego kraju jest nawet kilkanaście zakładów, które można wykorzystać do produkcji bioenergii. Aktualnie trwają prace nad przygotowaniem dokładnych ocen możliwości przekształceń we wstępnie wytypowanych cukrowniach, w tym również w cukrowni Łapy.

Minister Sawicki zapewnił, że będzie wspierał zaprezentowaną podczas spotkania inicjatywę.
- Polska Grupa Energetyczna chce na bazie nie funkcjonujących cukrowni zorganizować duży koncern paliwo-energetyczny - mówi Wojciech Dzierzgowski. - A dla cukrowni w Łapach dokumentacja ma zostać opracowana do końca tego miesiąca.

W cukrowniach taniej

Jak mówi, uruchomienie produkcji bioenergii w istniejących cukrowniach jest o 30 proc. tańsze niż wybudowanie zakładu od początku. Jeśli projekt powiódłby się, rolnicy mogliby uprawiać do produkcji bioenergii i biopaliw buraki pastewne, kukurydzę, rzepak.
- Myślę, że byłoby to opłacalne, jeśli uwzględni się i dopłaty, które rolnicy będą otrzymywać, i dochody ze sprzedaży roślin - mówi Wojciech Dzierzgowski. - Ale ministerstwo rolnictwa zastanawia się nad wprowadzeniem dodatkowych dopłat, które otrzymywałyby zakłady przetwórcze.

Przypomnijmy, że w woj. podlaskim uprawą buraków cukrowych zajmowało się prawie 2100 rolników. Według wstępnych szacunków, zainteresowanych produkcją roślin do bioenergii jest około 1000 gospodarzy.
Kolejne spotkanie w MRiRW odbędzie się w sierpniu.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

y
yoyo
nie piszcie głupot-przecież niemcy nigdy w Polsce na to nie pozwolą.A nasi politycy to bezwolna masa która nawet palcem nie kiwnie.
Dodaj ogłoszenie