Pora przejść do ofensywy

Krzysztof Sokólski
Jagiellonię (z prawej Robert Szczot, a za nim Krzysztof Król) czeka ciężki mecz, ale żółto-czerwoni nie powinni bać się rywala
Jagiellonię (z prawej Robert Szczot, a za nim Krzysztof Król) czeka ciężki mecz, ale żółto-czerwoni nie powinni bać się rywala A. Zgiet
Białystok. Przed piłkarzami białostockiej Jagiellonii ogromnie ważny mecz ze Śląskiem Wrocław. Początek spotkania w piątek o godz. 17.45.

Jaga do tej pory przed własną publicznością wystąpiła trzykrotnie. "Planowo" ograła Piasta Gliwice. Przegrała dwa mecze - z Lechem Poznań i Wisłą Kraków, co również nie było niespodzianką. Teraz żółto-czerwonym przyjdzie zmierzyć się z rywalem zajmującym wysokie miejsce miejsce w tabeli, ale na pewno znajdującym się w zasięgu Jagiellonii.

Śląsk wydaje się pewny siebie i swojej siły. Wrocławianie przyjechali do Białegostoku po zwycięstwo. Ale czy jest się kogo bać? Dwanaście punktów i szósta pozycja budzą szacunek, jednak należy pamiętać, że na ten dorobek złożyły się pojedynki z ligowymi średniakami. Ze ścisłej czołówki zespół Ryszarda Tarasiewicza spotkał się tylko z Polonią Warszawa i przegrał 0:3. Ponadto Śląsk remisował z Lechią Gdańsk, Polonią Bytom i Cracovią Kraków (po 1:1), pokonał Odrę Wodzisław (4:0), GKS Bełchatów (2:1) i Górnik Zabrze (1:0).

Wprawdzie Jaga w tym sezonie nie ma się czym wielkim pochwalić, ale ona już potykała się z najmożniejszymi ekstraklasy. W poprzedniej kolejce po niezłym meczu zremisowała 0:0 w Chorzowie z Ruchem. Punkt na Cichej to dobry moment, żeby przejść do ofensywy. Teraz tylko trzeba byłoby wygrać ze Śląskiem, a to jest jak najbardziej możliwe.

Szkoda jedynie, że przed konfrontacją z drużyną Tarasiewicza trener Jagi Michał Probierz ma sporo problemów kadrowych. Pod znakiem zapytania stoi występ jednych z najlepszych piłkarzy Jagiellonii w spotkaniu z Ruchem - Dariusza Jareckiego oraz Pavola Stano. Obaj narzekają na kontuzje.

Jarecki ma problem z kolanem. - To stary uraz, który odnowił się w Chorzowie - mówi pomocnik żółto-czerwonych. - Szansę na grę w meczu przeciwko Śląskowi oceniam w stosunku pięćdziesiąt na pięćdziesiąt. Chciałbym pojawić się na boisku i pomóc chłopakom w tym ważnym pojedynku. Zobaczymy jednak, czy ryzyko pogłębienia kontuzji nie będzie zbyt duże.

Z kolei Stano ma kłopot z mięśniem przywodziciela. Po meczu z "niebieskimi" z trudem poruszał się o własnych siłach. To, czy obaj zawodnicy będą gotowi do gry, miało wyjaśnić się po czwartkowym, popołudniowym treningu lub nawet w piątek z rana.

Jednak nawet gdyby żółto-czerwoni mieli przystąpić do meczu w osłabionym składzie, to i tak walczyć będą o trzy punkty. Optymizmu naszemu zespołowi mogą dodawać liczby. Bilans spotkań ze Śląskiem jest idealnie remisowy - cztery zwycięstwa Jagiellonii, cztery triumfy Śląska, cztery remisy. Stosunek bramek 16:16. Ale jest coś jeszcze. Wrocławianie nigdy nie wygrali z Jagą na białostockim stadionie. Wprawdzie raz cieszyli się w stolicy Podlasia z sukcesu, ale było to 21 lat temu. W Superpucharze Polski Śląsk pokonał 2:0 Górnika Zabrze. Jagi wrocławianom pokonać się nie udało. I mamy nadzieję, że przynajmniej w piątek się nie uda.

Michał Probierz kontra Ryszard Tarasiewicz. Kto będzie górą?

Mirosław Dymek, trener Sokoła Sokółka: - Znam trenera Tarasiewicza i sądzę, że postawi w Białymstoku na ofensywę. Będzie chciał wygrać. Z kolei Jagiellonia nie ma innego wyjścia, jak walka o zwycięstwo. Dlatego można spodziewać się bardzo interesującego widowiska i na pewno warto być w piątek na stadionie miejskim. Osobiście skłaniam się ku remisowi. Jaga posiada atut własnego boiska oraz ma za sobą kibiców, ale Śląsk bardzo dobrze spisuje się w lidze i jest teraz na fali.

Zbigniew Kaczmarek, trener Wigier Suwałki: - Na pewno Ryszardowi Tarasiewiczowi będzie zależało, żeby pokazać się w Białymstoku z jak najlepszej strony. Zwłaszcza po nieudanej przygodzie z Jagiellonią. Piłkarze mogą zagrać właśnie dla niego. Ale gospodarze będą jeszcze mocniej zmotywowani. Michał Probierz potrzebuje dobrego wyniku, żeby w spokoju kontynuować swoją pracę. Stawiam na remis, ze wskazaniem na Jagiellonię. Uważam, że Jaga może poradzić sobie ze Śląskiem.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pepi

a nie przepraszam , po sprawdzeniu Slaska to Jagiellonia ma lepszysz pomocnikow i napastnikow.

n
nikit

najwazniejsze ze mamy bardzo dobrego bramkarza i dobrych obroncow lepszych jak w Slasku, a pomocnicy i napastnicy nie sa wiele gorsi jak w Slasku, albo sa tacy sami jak w Slasku conajmniej.

p
pepi

najwazniejsze ze Jaga ma dobrego bramkarza P.Lecha i obroncow, a napastnicy i pomocnicy tez sa dosc dobrzy jak i w Slasku zeby pokonac Slask z slabszymi obroncami i bramkarzem

Dodaj ogłoszenie