Potrafili odrobić straty

Krzysztof Sokólski
Ensar Arifović strzelił dwie bramki dla Jagiellonii
Ensar Arifović strzelił dwie bramki dla Jagiellonii A. Zgiet
Udostępnij:
Olsztynek, Białystok. Zamiast w ekstraklasie z Cracovią Kraków Jagiellonia zagrała w sparingu z Lechią Gdańsk. Żółto-czerwoni zwyciężyli 2:1.

Trener Jagi Michał Probierz w sobotę podzielił swój zespół na dwie grupy. Pierwszą zabrał do Olsztynka na spotkanie kontrolne z beniaminkiem ekstraklasy, Lechią. Druga część piłkarzy - dowodzona przez Dariusza Jurczaka - została na miejscu. Na boisku w Dobrzyniewie rozegrała sparing, z kolegami z drużyny Młodej Ekstraklasy (skład był wymieszany, bo kilku zawodników z ME zasiliło skład pierwszego zespołu). Jaga zwyciężyła 6:1.

- Wiem, że w Dobrzyniewie z dobrej strony pokazało się kilku chłopaków - stwierdza Probierz. - Nie chcę mówić o nazwiskach, ale możliwe, że jednego, czy drugiego spotka nagroda. Każdy ma równe szanse na grę w podstawowym składzie. Nie ma podziału na pierwszą i drugą drużynę.

Szkoleniowiec nie chciał jednocześnie odpowiedzieć na pytanie, czy gdyby doszło do meczu z Cracovią, to na murawę wybiegłaby jedenastka w takim ustawieniu, jak w sparingu z Lechią. - Nie ma co gdybać. Nie graliśmy z Cracovią, więc nie ma tematu - mówi Probierz.

Można być natomiast pewnym, że nie wszyscy piłkarze, którzy pojechali do Olsztynka wykorzystali swoją szansę.

- Momentami graliśmy słabo. Jest sporo rzeczy, nad którymi musimy jeszcze popracować - podkreśla opiekun Jagiellonii.

Białostoczanie zwłaszcza w pierwszej połowie spotkanie, nie wykonywali założeń taktycznych.

- Graliśmy daleko od siebie, niedokładnie. Nie potrafiliśmy utrzymać się przy piłce i wymienić trzech, czterech dobrych podań - relacjonuje kapitan Jagi, Brazylijczyk Hermes.

Żółto-czerwoni zapłacili za to karę w 35 minucie. Piotra Lecha pokonał Andrzej Rybski.

Białostoczanie jednak się podnieśli. Po przerwie przejęli pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku. W 71 minucie do remisu doprowadził Ensar Arifović, wykorzystując dośrodkowanie z rzutu wolnego Dariusza Jareckiego. Niespełna dziesięć minut później Jagiellonia już prowadziła. Do siatki ponownie trafił Arifović, wygrywając pojedynek sam na sam z bramkarzem Lechii.

Gdańszczanie przebieg drugiej połowy tłumaczyli tym, że nowy trener ich ekipy Jacek Zieliński przeprowadził mnóstwo zmian w składzie. Jednak to nie do końca racjonalne usprawiedliwienie. Mecz toczony był w tropikalnych warunkach (sędzia przerywał nawet pojedynek na uzupełnienie płynów) i Lechia miała prawo być mniej zmęczona od Jagiellonii.

- Poza tym inaczej zawodnik gra, kiedy wie, że ma występować tylko 45 minut - dodaje Probierz. - Dla mnie najważniejsze jest, że potrafiliśmy odrobić straty. Mimo że przegrywaliśmy rozstrzygnęliśmy mecz na własną korzyść.

Po powrocie z Olsztynka piłkarze otrzymali wolną niedzielę. Do zajęć wracają dzisiaj. W sobotę mają grać o punkty z Górnikiem Zabrze, ale spotkanie - i cała ligowa kolejka- najprawdopodobniej zostaną przełożone.

Olsztynek, 26 lipca
Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk 2:1 (0:1)
Bramki: 0:1 - Rybski 35, 1:1 - Arifović 71, 2:1 - Arifović 80.
Jagiellonia: Lech (75 Kudrycki) - Łatka (69 Lewczuk), Skerla, Stano, Norambuena (46 Jarecki) - Dzienis, Everton, Hermes, Szczot (69 Matuszek) - Falkowski (46 Niedziela) - Arifović.
Lechia: Kapsa - Piątek, Wołąkiewicz, Midzierski, Kosznik - Kalkowski, Trałka, Kasperkiewicz, Rybski, Rogalski - Buzała. Grali także: Bąk, Sobański, Brede, Manuszewski, Andruszczak, Kawa, Miklosik, Cacić, Szałęga, Wiśniewski, Hirsz, Cetnarowicz.

Dobrzyniewo, 26 lipca
Jagiellonia Białystok - Jagiellonia Białystok (ME) 6:1 (1:1)
Bramki: 1:0 - Kisiel 33-sam., 1:1 - Nawotczyński 45, 2:1 - Lorenc 46-sam., 3:1 - Tumicz 70, 4:1 - Fidziukiewicz 71, 5:1 - Fidziukiewicz 79, 6:1 - Dołubizna 89.
Jagiellonia: Gikiewicz - Hryszko (68 Chojnicki), Cionek, Pacan, Król - Dołubizna, Grzybowski, Zawistowski, Renusz - Tumicz, Fidziukiewicz.
Jagiellonia (ME): Majewski - Ostaszewski (28 Szóstko), Nawotczyński (68 Sulkowski), Jakimczuk, Murawski - Kisiel, Sulkowski (46 Lorenc), Ambrożewicz, Grygoruk (46 Muczyński), Steć - Stachelski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

M
Martin
ej tam, po co przekładać, zaliczyć trzy punkty za zwycięstwo z Lechią i kwita. Rewanż w Białymstoku będzie
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie