Powiat grajewski. Trwa nierówna walka z bobrami

Redakcja
Bobry nic nie robią sobie z hałasu. Nawet tuż przy drodze krajowej nr 61 w kierunku Rajgrodu sieją spustoszenie
Bobry nic nie robią sobie z hałasu. Nawet tuż przy drodze krajowej nr 61 w kierunku Rajgrodu sieją spustoszenie
Udostępnij:
Właściciele zalanych przez działalność bobrów terenów nie mają zbyt wielu możliwości walki z tymi szkodnikami.

T en sam problem pojawia się każdej wiosny i jesieni. Bobry budują sobie tamy gdzie im się podoba. Człowiek musi się dostosować. Niby są odszkodowania, ale co z tego? Walka z tymi szkodnikami też na niewiele się zdaje. Raz mają okres ochronny, innym razem odpowiednie służby i przepisy zabraniają ich tępienia z innych powodów. Odszkodowania są minimalne. Na prawdę nie ma skutecznej metody pozbycia się tych szkodników? – zastanawia się pan Adam, mieszkaniec gminy Rajgród.

Wnioski o odszkodowanie za straty poniesione w wyniku działalności bobrów trzeba składać do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku. Odpowiednie druki są do pobrania w urzędach gmin. Niestety z roku na rok coraz mniej osób ubiega się o pieniądze z tego tytułu. Powodem są niskie stawki odszkodowań.

Przykładowo za metr sześcienny drewna miękkiego, twardego i iglastego w roku 2016 przysługiwał zwrot w wysokości 132 zł, ale już rok później tylko 128, 49 zł. Metr sześcienny znoszonej przez bobry ziemi jest szacowany w tym roku na 50 złotych.

– W roku 2015 wpłynęło do nas piętnaście wniosków o odszkodowanie za działanie bobrów na ternie powiatu grajewskiego: pięć z gminy Grajewo, pięć z gminy Rajgród, cztery ze Szczuczyna i jeden z  Radziłowa. W roku 2016 takich wniosków mieliśmy siedemnaście: siedem z gminy Grajewo, cztery z gminy Rajgród i pięć z gminy Szczuczyn. W tym roku takich wniosków było 2: jeden z gminy Grajewo i jeden z gminy Szczuczyn – poinformował Grzegorz Piekarski, zastępca Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Białymstoku.

 Jak przyznaje urzędnik metody walki z tymi szkodnikami są dość ograniczone i niestety nie przynoszą pożądanych efektów.

– Od wielu lat podejmujemy działania mające na celu zmniejszenie ilości szkód  wyrządzanych w gospodarstwach rolnych przez bobra europejskiego. Jednym  ze sposobów jest przesiedlenie tych zwierząt z miejsc szczególnie uciążliwych na inne obszary. Działania takie są bardzo kosztowne i trudne do wykonania. Odłów bobrów musi być wykonany przez specjalistyczne podmioty posiadające odpowiedni sprzęt, przeszkolenie i doświadczenie – wyjaśnia Piekarski.

 

Zarówno przesiedlenie jak i chemiczne odstraszanie nie przynosi pożądanych rezultatów z jednej prostej przyczyny.

– Na miejsce przesiedlonej lub odstraszonej rodziny bobrów bardzo szybko pojawia się kolejna. W celu zmniejszenie populacji bobra wydaliśmy rozporządzenie, które zezwala na niszczenie i usuwanie tam wykonanych przez bobry. 17 listopada 2016 roku takie zezwolenie objęło miedzy innymi powiat grajewski – dodał Grzegorz Piekarski z RDOŚ w Białymstoku.

Mariola Fidura

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie