Poza prawem (jazdy)

Urszula Bisz [email protected]
Uważajcie na „L”-naukę
Uważajcie na „L”-naukę
Białystok. Szkoły nauki jazdy oszukują kursantów! A co najmniej mają za nic ich prawa jako konsumentów - wynika z raportu przygotowanego przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

UOKiK miał poważne zastrzeżenia także do niektórych szkół z Białegostoku. Niektóre sprawy mogą znaleźć swój finał w sądzie.

Większość skontrolowanych przez pracowników UOKiK 261 ośrodków szkolenia kierowców z kraju (z tego dziewięć ma swoją siedzibę w Białymstoku) nie zawierała umów z konsumentami na piśmie. Przeanalizowali więc umowy 82 firm. Znaczna część dokumentów zawierała postanowienia, które mogą naruszać interesy klientów. Czyli nasze! Sprawy części z nich już trafiły do sądów. Jeśli te uznają, że właściciele szkół działali niezgodnie z prawem i robili to świadomie, kary mogą wynieść nawet 10 proc. ich ubiegłorocznych przychodów.

Szkoły jazdy m.in. zobowiązują klientów do zapłaty za niewykonaną usługę i ograniczają możliwości zwrotu już wpłaconych pieniędzy. Zastrzegają też sobie prawo jednostronnej zmiany treści umowy lub podwyższenia ceny już po jej zawarciu.

Wśród tak działających szkół znalazły się białostockie: WIR Ośrodek Szkolenia Kierowców, V MAX oraz Polski Związek Motorowy.

- Chcemy nadal stosować używane przez nas zapisy w umowach, bo przecież i tak idziemy kursantom na rękę, podpisując je z nimi w przeciwieństwie do większości firm - powiedział Józef Fiedorowicz z PZM w Białymstoku. - Gdybyśmy nie stosowali tych klauzul, klienci mogliby wyjeździć godziny, a potem powiedzieć, że rezygnują, a my byśmy stracili pieniądze. Odpisaliśmy już do UOKiK, że nie chcemy zmieniać umów i czekamy na ich odpowiedź. W razie czego skonsultujemy to jeszcze z naszym radcą prawnym.

Jeszcze trudniej jest odzyskać pieniądze klientom szkół, które umów nie zawierają. A te stanowią zdecydowaną większość! Ich kursanci są skazani na to, że gdyby chcieli dochodzić swoich praw, nie mieliby żadnych dowodów na piśmie. Na nasze nieszczęście ośrodki nauki jazdy nie mają obowiązku... zawierać jakichkolwiek umów.

- W Białymstoku zdecydowana większość szkół nie stosuje umów i my też tego nie robimy - powiedział Szczepan Łagoda z "Szału". - Nie spotkaliśmy się jednak w związku z tym z negatywną reakcją klientów - zapewnił.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie