Poznańska gala Dariusza Snarskiego z porażkami jego pięściarzy

Kamil Pietraszko
Gala RCP 3 w Poznaniu
Gala RCP 3 w Poznaniu Michał Kopiński
Udostępnij:
Dariusz Snarski nie będzie najlepiej wspominał pierwszej gali jaką udało mu się zorganizować w Poznaniu razem z miejscowym Ring Club Professional. O ile niedzielna impreza cieszyła się przyzwoitym zainteresowaniem kibiców, którzy wypełnili miejscową halę UAM, to pięściarze Chorten Boxing Production zdecydowanie przegrali swoje walki.

Przemysław Gorgoń – Iwan Muraszkin
Pierwszy w ringu pojawił się pięściarz z Jaworzna. Jego przeciwnik był już znany podlaskim kibicom dzięki walkom z Robertem Świerzbińskim. Popularny „Shy” pierwszy pojedynek z Białorusinem zremisował, natomiast w rewanżu okazał się lepszy. Wydawało się, że jest ów przeciwnik będzie jak najbardziej w zasięgu „Smile’a” i Polak spokojnie sobie z nim poradzi. Niestety podczas sześciu rund mogliśmy się przekonać jak bezradny tego wieczoru był Gorgoń, kilkukrotnie wpadający w poważne tarapaty, broniący się nieskutecznie i atakujący bez polotu. Pierwszy z sędziów stolikowych okazał mu najwięcej litości, punktując 58:56 na rzecz 25-latka z Borysowa. Pozostali dwaj arbitrzy orzekli kolejno punktację 59:55 oraz 60:55. Pokonany jednogłośnie zawodnik, po zakończeniu walki na łamach mediów społecznoś-ciowych przeprosił swoich kibiców oraz przyznał, że „przeszedł obok walki i nie zrobił niczego, co przerobił wcześniej z trenerem”. Polak boksuje bardzo w kratkę, przeplatając wygrane z porażkami – jego aktualny rekord to 8 zwycięstw, 5 porażek oraz jeden remis.

Timur Kuzachmedow – Michał Chudecki
W walce wieczoru zmierzyli się Ukrainiec boksujący w stajni Snarskiego oraz gospodarz, będący zawodnikiem promotora Mateusza Borka. W tym przypadku było wiadomo, że podejmując rzuconą mu rękawicę, „TK” wskakuje na głęboką wodę, ponieważ w swoim dziewiątym zawodowym występie po raz pierwszy mógł się zmierzyć z pięściarzem powszechnie znanym, doświadczonym walkami w USA oraz o krajowe pasy. Ponadto Timur musiał zawalczyć w wyższej niż zwykle kategorii wagowej. Komentatorzy Polsatu Sport podkreślali, że od początku walki, Chudecki idzie po swoje, natomiast Kuzachmedow „boksuje na wstecznym biegu”.

Walka zakończyła się w pełnym wymiarze czasowym, jednak punktacja mogła wyłonić tylko jednego zwycięzcę – Polaka. Przez osiem rund to on sukcesywnie budował przewagę, był w ringu agresywny, skuteczny i bezpieczny. W piątej rundzie posłał Ukraińca na deski. Timur prezentował dobrą pracę nóg i zachowywał ciągle zimną głowę, przyjmując ze spokojem szybkie kombinacje rywala jednak było to za mało, aby tego wieczoru móc pokonać Chudeckiego. Końcowy werdykt to 2 trzy 73:78 oraz 77:74 dla 32-letniego Polaka. Kuzachmedow został w ten sposób pozbawiony zera w rekordzie, jednak wyznając zasadę, że porażki uczą bardziej od zwycięstw, to należy mieć nadzieję, że zdolny podopieczny „Snary” szybko wyciągnie wnioski z tej przegranej i będzie coraz lepszym pięściarzem.

– Przeceniłem możliwości Timura, było za wcześnie na walkę z takim rywalem, ale to nie zmienia faktu, że zastawiam się nad zmianą trenera, bo plan taktyczny założony przez niego był fatalny. Myślę, że by samemu trenować Timura w Białymstoku – powiedział po walce Dariusz Snarski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie