Prasa sprzed lat > Kapciem go, panowie!

"Gazeta Współczesna" z 21 sierpnia 1988 roku
Udostępnij:
Każdy kto miał nieszczęście obcować z karaluchami (inaczej: prusakami, karaczanami) potwierdzi moja opinię, że cholerstwo to jest niezmiernie żywotne, ruchliwe, płodne i co za tym idzie trudne do wytępienia.

Nie mam czasu na fanaberię w postaci przyrządzania trutek według "przepisów babuni" - przecież mamy chemię gospodarczą!

Wyruszyłem na poszukiwanie antidotum i znalazłem "Prusakolep"! "Zawiera substancję wabiące" - jak głosi napis na opakowaniu.

"Prusakolep" to specyfik składający się z dwóch tekturowych pudełek z trzema paskami tej zbawczej substancji, która miała zwabić i tępić. Miała, bo nie wabiła i nie wabi a tym bardziej nie tępi. Pewnego razu zauważyłem podbiegi pewnego prusaka - zbliżył się do pudełka, zajrzał do środka, pomachał czułkami i kiedy powinien był wpaść do środka - zrobił w tył zwrot! Na szczęście sprawnym ruchem błyskawicznie zdjąłem kapeć i …

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie