Prezent od bociana

Ewa Sznejder
Nowe Piekuty. Tysiąc złotych "becikowego" zafundują w tym roku radni za każde urodzone w gminie dziecko. - Chciałem tym projektem wywołać dyskusję o przyczynach niżu demograficznego i to się udało - mówi Marek Kaczyński, wójt gminy. - W ten sposób włączamy się w nurt tworzenia polityki prorodzinnej.

Wczoraj radni gminy Nowe Piekuty bez specjalnych oporów przyjęli uchwałę w sprawie jednorazowej pomocy finansowej rodzicom nowo narodzonych dzieci. Tysiąc złotych otrzyma każda matka, która urodzi lub "przysposobi" dziecko, a także ojciec samotnie wychowujący noworodka. Rada Gminy zdecydowała się na takie wsparcie ze względu na dramatycznie niską ilość urodzeń w ostatnim czasie. Na początku lat 90. w gminie, w której mieszka 4,3 tys. ludzi, przychodziło na świat ponad 70 dzieci, natomiast w ub. roku już o połowę mniej.
- Kiedyś mieliśmy w gminie pięć szkół podstawowych - wspomina wójt Kaczyński. - Teraz są tylko dwie. Kiedy zgłosiłem projekt wspomagania finansowego rodzin, wielu ludzi otworzyło oczy ze zdziwienia, bo dopiero teraz dostrzegło, że rodzi się tak mało dzieci. Mamy najniższy przyrost naturalny w powojennej historii Polski. A w mediach ciągle propagowany jest model rodziny z jednym dzieckiem i - co najwyżej - psem. Rodziny wielodzietne przedstawiane są jako zacofane.
Nowe Piekuty są pierwsze w dawnym Łomżyńskiem, które fundują "becikowe". Jednak rozważania o tym pomyśle pojawiają się też w innych miejscowościach.
- Nie rozmawialiśmy o tym na posiedzeniu rady, ale nieoficjalnie dyskutowaliśmy na ten temat - mówi Maria Śmiarowska z komisji rodziny łomżyńskiej Rady Miasta. - Trzeba zrobić coś z cyframi lecącymi w dół. Samo wprowadzenie becikowego nie rozwiąże problemu, potrzebny jest cały cykl propozycji dla matek, dla całych rodzin. Becikowe jest więc czymś i jednocześnie niczym. To zaledwie początek, sygnał, że myślimy o rodzinach. Potrzebne jest wielopłaszczyznowe działanie, nie tylko wypłacenie pewnej kwoty tuż po urodzeniu dziecka. Pojawia się bowiem pytanie: co dalej?
Niektóre samorządy mają wątpliwości, czy mogą w ten sposób pomagać mieszkańcom.
- Z tego co mi wiadomo, to nie ma podstaw prawnych, aby dokonywać takich wypłat pieniężnych - zastanawia się Kazimierz Podlaski, przewodniczący komisji budżetu w Radzie Miasta Grajewie. - Być może na najbliższych spotkaniach omówimy ten problem.
Najbardziej zainteresowani tematem są młodzi rodzice.
- Utrzymanie dziecka tak dużo kosztuje, że każda pomoc finansowa jest bardzo potrzebna - mówi Patrycja Kaczmarek z Łomży, która spodziewa się swego pierwszego dziecka. - Tyle się mówi w Polsce o polityce prorodzinnej, ale gdy przychodzi do konkretnych działań, politycy zasłaniają się dziurą budżetową. Bardzo podoba mi się pomysł "becikowego", szkoda że nie trafił do Łomży.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie