Prokuratura kwestionuje opłaty za przedszkola

Helena Wysocka [email protected]
– Tam, gdzie w grę wchodzą pieniądze, nie może być niedomówień – przyznaje rację prokuraturze Grzegorz Kibitlewski.
– Tam, gdzie w grę wchodzą pieniądze, nie może być niedomówień – przyznaje rację prokuraturze Grzegorz Kibitlewski.
Udostępnij:
Uchwałę trzeba będzie zmienić?

Prokuratura zaskarżyła uchwały o opłatach w przedszkolach uznając, że niektóre zapisy są sprzeczne z prawem. Czy ma rację, zdecyduje sąd. Posiedzenie w tej sprawie zaplanowane jest na 7 marca.
- Do czasu prawomocnego orzeczenia, nie będziemy na ten temat się wypowiadać - mówi Jarosław Filipowicz, rzecznik prasowy suwalskiego ratusza.

W podobnym tonie działania prokuratury komentuje Roman Krzyżopolski, kierownik wydziału edukacji Urzędu Miejskiego w Augustowie.

- Przedstawiliśmy swoje stanowisko i czekamy. W naszej ocenie wszystko jest zgodne z prawem - uważa Krzyżopolski. - Jeśli sąd stwierdzi inaczej, na pewno będziemy się odwoływać.

Prokurator: O jakie zajęcia chodzi?
Nowy sposób naliczania opłat za pobyt dziecka w przedszkolu obowiązuje od września ubiegłego roku. Przez pięć godzin jest ono za darmo. Za każdą kolejną godzinę rodzice muszą zapłacić określoną przez samorząd stawkę. W przypadku placówek w Suwałkach wynosi ona 2,50 zł. Taką decyzję w marcu ubiegłego roku podjęli suwalscy radni. Prokuratura uznała, że jest ona sprzeczna z prawem.

- Do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku skierowaliśmy wniosek o unieważnienie dokumentu - informuje Ryszard Tomkiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Suwałkach. - Mamy takie uprawnienia, ponieważ w grę wchodzi interes społeczny.

Chodzi o to, że uchwały - suwalska, ale też i augustowska nie określają, na jakie usługi po południu rodzice mogą liczyć. A, zgodnie z prawem, jeśli płacą, to powinni wiedzieć za co. Czy są to zajęcia muzyczne, taneczne, czy zupełnie innego rodzaju.

- Oczywiście, że takie informacje powinny być zawarte - uważa Grzegorz Kibitlewski, suwalczanin i ojciec przedszkolanki. - Tym bardziej, że opłaty nie są takie małe.

Prokuratura kwestionuje także zapis uchwały, który upoważnia dyrektorów placówek do zawierania z rodzicami umów cywilno-prawnych. Mają one określać zasady korzystania z przedszkoli. W ocenie śledczych, to także jest sprzeczne z prawem.

Pierwsze orzeczenia już są
Suwalska prokuratura nie jest pierwszą, która zakwestionowała uchwały samorządów. Do tej pory w kraju śledczy zaskarżyli kilkadziesiąt takich dokumentów. Niektóre już zostały przez sądy administracyjne uchylone. Na przykład, tak się stało w Gorzowie Wielkopolskim, czy w Gliwicach. W tym ostatnim mieście radni, po interwencji prokuratury, zmienili uchwałę. Czy tak się stanie w Suwałkach?

- Ubolewam, że jako wiceprzewodnicząca komisji oświaty nic na ten temat nie wiem - mówi radna Mariola Szczypiń. - Mam nadzieję, że prezydent poinformuje nas o tym i to jak najszybciej.
I przypomina, że dwa miesiące temu pytała władze miasta, czy uchwała dotycząca opłat za pobyt dziecka w przedszkolu nie wymaga zmian.

- Dobrze, że prokuratura bada tę sprawę - dodaje radna. - Będziemy przynajmniej mieli pewność, czy wszystko jest zgodne z prawem. A jeśli nie, to nie pozostanie nam nic innego, jak uchwałę zmienić.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

e
eedefe
"Krzyżopolski: Jeśli sąd stwierdzi inaczej, na pewno będziemy się odwoływać". Ten to ma tupet. Belmondo powiatowy
A
Aleksander
A to ciekawe! Wladza lapy wyciaga do przedszkolakow! Dajcie po lapach tej wladzy, Prekuratorzy! Bo niebawem nieboszcykow opoadatkuja. Pod byle pozorem. A ja dotad nie mam emeyrtury i za co im zaplace. Gdy zemre. Juz i tak sla do nich listy polecone. Z potwierdzeniem odbioru. Tak, Tak. Narazie z sadow. Ale o tm, ze nieboszczykom wystawiane sa recepty to chyba w Suwalkach slyszalem. Jedni zakopuja inni lecza. Gdzies indziej slyszalem, ze dzieci do szkol maja przynoscic papier toaletowy. Pol metra dziennie. I bulke w tornistrze. Gdy komunisci za biznes sie biora - koniec Swiata! Jak mawial bodajze Pawlak. Aleksander Radzaj
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie