W Warszawie właśnie trwa protest rolników. Są tam również nasi, podlascy, Niemal z każdego powiatu. To zapowiadane od dawna agropowstanie.

- Jest tu nas kilka tysięcy. Flagi są niemal z każdego powiatu z województwa podlaskiego - relacjonuje Dawid Kolenda, rolnik z gminy Suchowola.

Zobacz galerię

Dziś, 6 lutego, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, rolnicy ruszyli do stolicy. Przed południem przemaszerowali pod Pałac Prezydencki na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, gdzie czekają na prezydenta. Są tam też nasi. Większość z nich jest w odblaskowych kamizelkach z napisem Agrounia.

To nazwa nowej organizacji mającej walczyć o lepszy byt rolników. Wśród haseł na transparentach rolników można przeczytać takie jak: " UE I Dumping- niemieckie narzędzie do walki z polskim rolnictwem"., " Nie będzie w Polsce dobrobytu"., "Dość importowanego syfu z Brazylii i Ukrainy", "Nie dobijacie nas". To tylko niektóre, odnoszące się do postulatów, które można zamknąć w jednym zdaniu. Rolnicy chcą od państwa ochrony ich interesów.

W Warszawie protestują przedstawiciele wszystkich gałęzi rolnictwa, są drobiarze, sadownicy, hodowcy trzody i bydła.

- Jesteśmy tu po to, by ktoś wreszcie zauważył nasze problemy. W Polsce rolnicy nie mają żadnego szacunku ani ze strony społeczeństwa ani ze strony rządzących. Zupełnie odwrotnie niż na Zachodzie. Tam każdy dobrze wie, dzięki komu ma co jeść. I co ciekawe, u nas nikt nie wylewa gnojowicy pod Pałacem, jak to wyglądało np. w Paryżu. Zachowujemy się na tyle kulturalnie, na ile to możliwe. Liczymy, że prezydent Duda również zachowa się wobec nas w porządku i z nami dziś porozmawia.- relacjonuje Kolenda.

Do tego tematu wrócimy.

Magazyn Informacyjny Kuriera Porannego i Gazety Współczesnej 31.01.2019