Prywatna szkoła kupuje tanio. Komu to zawdzięcza?

Anna Mierzyńska
Białostocka szkoła może liczyć na 85 proc. bonifikaty. Dziś decyzję w tej sprawie mają podjąć białostoccy radni. Czy stoi  za tym jeden z działaczy PO?
Białostocka szkoła może liczyć na 85 proc. bonifikaty. Dziś decyzję w tej sprawie mają podjąć białostoccy radni. Czy stoi za tym jeden z działaczy PO?
Kolega pomaga koledze, dając mu zniżki przy sprzedaży miejskiego majątku! Zajmijcie się tym - zaalarmował nas Czytelnik. Chodzi o sprzedaż ziemi z 85-proc. zniżką prywatnej szkole w Białymstoku.

Decyzja już dziś

Decyzja już dziś

Sprzedażą działki Białostockiemu Towarzystwu Oświatowemu radni zajmowali się już w lipcu. Wtedy większość była przeciwna. Szkoła złożyła jednak do prezydenta wniosek po raz drugi. Urzędnicy ponownie opowiedzieli się za sprzedażą gruntu i budynku z 85-proc. zniżką. Głosowanie nad drugim projektem uchwały w tej sprawie ma się odbyć na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej.

Sprawdzamy. Na pierwszy rzut oka wszystko jest w porządku. Wątpliwości pojawiają się dopiero, gdy okazuje się, że nieruchomość od miasta, którym rządzą osoby związane z PO, ma kupić Białostockie Towarzystwo Oświatowe. A tak się składa, że w jego zarządzie jest Lech Gryko, doradca wojewody podlaskiego i jeden z głównych działaczy podlaskiej PO.

- Naprawdę? Pierwsze słyszę - dziwi się Tadeusz Arłukowicz, wiceprezydent Białegostoku, odpowiadający za oświatę, gdy mu przedstawiamy nasze wątpliwości. - Ale nasza propozycja bonifikaty nie ma z tym nic wspólnego.

Towarzystwo chce kupić działkę przy ul. Kalinowej - tu mieści się bowiem szkoła prowadzona przez BTO.

- Bardzo nam zależy na kupnie nieruchomości, ponieważ chcemy szkołę gruntownie wyremontować, a dotacje na ten cel możemy otrzymać tylko wtedy, gdy budynek będzie naszą własnością - wyjaśnia Bożena Niechoda, dyrektor Zespołu Szkół Społecznych nr 3 w Białymstoku.

Szkoła wystąpiła więc do gminy z wnioskiem o sprzedaż gruntu i budynku - oczywiście po obniżonej cenie. Jak można wyczytać z projektu uchwały w tej sprawie (będą nad nim głosować radni już dzisiaj), miasto się na to zgodziło i zaproponowało 85 proc. zniżki.

- To standardowe działanie. To nawet nie jest maksymalna stawka bonifikaty, na jaką zezwalają nam przepisy - zapewnia Tadeusz Arłukowicz. - Dziwi mnie, że ktoś wiąże sprzedaż tej działki z działalnością pana Gryko w stowarzyszeniu. To przecież dobrze, że jest aktywny na wielu polach.

Bożena Niechoda denerwuje się:
- Ktoś chce nam zaszkodzić! Tylko dlaczego? Inne szkoły przecież także kupowały nieruchomości od miasta z takimi zniżkami i nie było problemu. A my resztę należności będziemy spłacać gminie przez 10 lat!

Z Lechem Gryko, mimo wielokrotnych prób, nie udało się nam skontaktować.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie