Przed kolejką II ligi: koniec wolontariatu w Łomży

P. Lisiecki
Artur Łazar (z lewej) i jego koledzy mogą nie wyjść na boisko
Artur Łazar (z lewej) i jego koledzy mogą nie wyjść na boisko P. Lisiecki
Al. Łódzki, Suwałki, Łomża. Dla każdego z naszych zespołów, najbliższa kolejka II ligi, jest bardzo ważna. Nie każdy może jednak zagrać...

Freskovita Wysokie Mazowieckie zrobiła co do niej należało. Pewnie wygrała trzy ostatnie mecze z niżej notowanymi rywalami. - Zbytnio naszej pozycji w tabeli to nie poprawiło - mówi Piotr Zajączkowski, trener siódmych w II lidze "mlecznych". - Ale odrobiliśmy sporo punktów.

Teraz trzeba wykonać ostatni krok. W sobotę Freskovita zagra na wyjeździe z Sokołem Aleksandrów Łódzki. Mający na koncie raptem "oczko" więcej od drużyny z Wysokiego Mazowieckiego rywal plasuje się w gronie najlepszych zespołów ligi (ekipy z 24 punktami zajmują miejsca 3-6). Przy zwycięstwie Freskovita dorównałaby już do ścisłej czołówki.

O sukces nie będzie łatwo. Nie wiadomo czy w sobotę zagra filar defensywy "mlecznych" Bartosz Jurkowski. Na razie nie trenuje też Krzysztof Zalewski.

Podbudowani remisem z liderem w Otwocku i przerwaniem serii porażek piłkarze Wigier, podejmą Ponidzie Nida Pińczów, przedostatnią drużynę tabeli. W Suwałkach nikt nie wyobraża sobie innego wyniku, niż gładkie zwycięstwo gospodarzy.
- Przestrzegam przed hurraoptymizmem, bo, w odróżnieniu od zespołów z czołówki, z tymi, które są za nami mamy niekorzystny bilans spotkań - mówi Zbigniew Kaczmarek, trener Wigier. - Mam jednak nadzieję, że zagramy dobre spotkanie i wywalczymy trzy punkty. Są one nam bardzo potrzebne do oddalenia się od strefy barażowej.

Rozgrywane ostatnio co trzy dni mecze mocno wycieńczyły i tak przetrzebioną kontuzjami drużynę. Nie wiadomo, czy zdolni do gry będą narzekający na ból pleców Janusz Bucholc i Kamil Lauryn - brutalnie sfaulowany w Otwocku i mający zbite ścięgno Achillesa. W bramce kolejną szansę dostanie dotąd rezerwowy Błażej Barwicki, a na dłuższy występ w swoim drugim meczu w barwach Wigier liczy napastnik Sławomir Kleczkowski. W II lidze Irlandii Północnej zdobywał średnio osiem goli w sezonie.

Po raz kolejny pod znakiem zapytania stanął mecz łomżyńskiego ŁKS Browar. Przed niedzielnym meczem z Jeziorakiem Iława piłkarze domagają się wypłaty zaległych poborów.

- Wspólnie podjęliśmy decyzję, że jeżeli dzisiaj nie otrzymamy żadnych pieniędzy, to w niedzielę nie wyjdziemy na boisko - mówi Artur Łazar. - Póki co rozjeżdżamy się do domów i czekamy na telefon z klubu.

Stanowisko zawodników popiera trener ŁKS-u, który od początku swojej pracy w klubie nie otrzymał jeszcze żadnej wypłaty.

- Ja nie jestem już w stanie namawiać chłopaków do gry - podkreśla Ryszard Milewski. - A brnąć dalej w taką sytuację według mnie nie ma już sensu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie