Przełamać wstyd

Redakcja
Ważne, by przełamać wstyd i strach przed wizytą u specjalisty. Postawienie diagnozy pozwoli rozpocząć skuteczne leczenie
Ważne, by przełamać wstyd i strach przed wizytą u specjalisty. Postawienie diagnozy pozwoli rozpocząć skuteczne leczenie
Udostępnij:
30 proc. Polaków uważa, że nietrzymanie moczu jest wstydliwą dolegliwością.

Objawy

Objawy

Nietrzymanie moczu:
korzystasz z toalety częściej niż siedem razy dziennie

zdarza Ci się korzystać z toalety w nocy

zdarza Ci się nie utrzymać moczu, zanim dojdziesz do toalety oraz biec do toalety, kiedy poczujesz nagłą potrzebę oddania moczu

zdarzyło Ci się popuścić mocz podczas kichania, kaszlu, śmiechu, chodzenia, ćwiczeń fizycznych
BPH (łagodny rozrost prostaty) :

często korzystasz z toalety, zarówno w dzień, jak i w nocy (częściej niż siedem razy na dobę)

długo czekasz w toalecie, zanim mocz zacznie wypływać

strumień oddawanego moczu jest wąski, słaby lub przerywany

oddajesz mocz długo (dłużej niż kiedyś, dłużej niż inni) oraz

czujesz ból i pieczenie podczas oddawania moczu oraz zdarza Ci się biec do toalety, kiedy poczujesz nagłą potrzebę oddania moczu

pomimo oddania moczu, masz uczucie, że w pęcherzu moczowym pozostała część moczu

Raport z badania opinii publicznej "Polacy o nawykach zdrowotnych" potwierdził panujące stereotypy - Polacy wciąż uważają za najbardziej krepujące takie dolegliwości, jak: zaburzenia erekcji (38 proc.) i nietrzymanie moczu (30 proc.).
Objawy wskazujące na nieprawidłowości w układzie moczowo-płciowym występują u mężczyzn bez odczuwalnych dolegliwości bólowych, dlatego często są lekceważone przez pacjentów. Jednak zaniedbywane, stopniowo mogą prowadzić do poważnych zmian, które będą wymagały leczenia farmakologicznego, a nawet operacyjnego. Nietrzymanie moczu i łagodny rozrost gruczołu krokowego to schorzenia, których objawy w początkowym etapie rozwoju choroby są nieznaczne i narastają z upływem czasu. Objawy obu tych schorzeń są podobne i często mylone przez pacjentów.

- Problemy dotyczące sfery intymnej człowieka, pozostają wciąż tematem tabu. Pacjenci często czują się skrępowani w rozmowie z lekarzem. Mężczyźni odczuwają lęk przed badaniem. Dlatego od momentu zaobserwowania objawów choroby, do zgłoszenia się do specjalisty często mija nawet kilka lat - mówi prof. Sławomir Dutkiewicz, chirurg urolog, ekspert programu "Zentiva - zmieniamy przyzwyczajenia". Tymczasem wczesne rozpoczęcie odpowiedniej terapii, zdecydowanie podnosi jakość życia chorych i pozwala na powrót do zdrowia.
Przełamanie wstydu i strachu przed wizytą u specjalisty, który postawi odpowiednią diagnozę jest konieczne, aby rozpocząć skuteczne leczenie.
Tymczasem pacjenci niejednokrotnie wolą leczyć się "na własną rękę", niż pójść z problemem do lekarza. Wyniki prowadzonych od 2005 roku akcji profilaktycznych pokazały, że ponad 58 proc. pacjentów po 50. roku życia zażywało dostępne bez recepty preparaty roślinne, zanim zgłosiło się na badania urologiczne. Prawie 78 proc. mężczyzn stosujących fitoterapię przyznało, że odwlekało decyzję o badaniach u urologa.

- W badaniach epidemiologicznych dotyczących nietrzymania moczu w populacji polskiej stwierdzono, że u mężczyzn dominuje tzw. nietrzymanie moczu z parcia, czyli pacjent ma ciągłe uczucie wypełnienia pęcherza moczowego. Pacjent gubi mocz, np.: nie zdąża do toalety, nawet jeśli pije małe ilości płynów, odczuwa parcie na pęcherz słysząc odgłosy bieżącej wody lub dotykając strumienia wody - mówi prof. Sławomir Dutkiewicz.

Poza pęcherzem nadaktywnym, nietrzymanie moczu jest chorobą częstą w łagodnym rozroście stercza, czyli prostaty, związaną nie tylko z wiekiem i starzeniem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie