Przepychanki w PO. Czy Renata Przygodzka zostanie wiceprezydentem?

(mk)
Prof. Renata Przygodzka do PO jeszcze nie należy, ale obiecała się zapisać po wyborze na wiceprezydenta
Prof. Renata Przygodzka do PO jeszcze nie należy, ale obiecała się zapisać po wyborze na wiceprezydenta
Udostępnij:
- Mogę potwierdzić, że taką propozycję dostałam. Na razie to ciągle jednak jest "patykiem na wodzie pisane" - mówi.

Po trzech miesiącach wakatu na stanowisku wiceprezydenta Białegostoku odpowiedzialnego za sprawy kultury, oświaty i sportu - wiele wskazuje na to, że białostockiej PO wreszcie uda się zapełnić tę lukę.
Jak się dowiedzieliśmy, obecnie jedyną kandydatką tej partii na to stanowisko jest prof. wydziału Ekonomii i Zarządzania Uniwersytetu w Białymstoku Renata Przygodzka.

I choć Tadeusz Arłukowicz nie chciał nam wczoraj potwierdzić tej kandydatury: - Dobry obyczaj wymaga, żebyśmy kandydaturę najpierw przedstawili na zarządzie - tłumaczy. To nam jednak udało się ją potwierdzić w kilku niezależnych źródłach, w tym i u samej kandydatki. Choć i ona była bardzo oszczędna w słowach. - Mogę potwierdzić, że taką propozycję dostałam. Na razie to ciągle jednak jest "patykiem na wodzie pisane" - mówi.

Większość ponoć jest

Ta pewna rezerwa nie dziwi, biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia kandydatów PO na stanowisko zajmowane dotąd przez Tadeusza Arłukowicza (zanim objął fotel senatora).

Przypomnijmy, że tylko wśród tych oficjalnie zgłoszonych kandydatów znaleźli się m.in.: Cezary Mielko,
Tomasz Janczyło, także Antoni Ćwikliński. Zwłaszcza ten pierwszy - Cezary Mielko - był mocno promowany przez Tadeusza Arłukowicza. I choć wstępnie zaakceptował go Tadeusz Truskolaski, to ostatecznie przepadł przez kolegów z PO. Ponoć jednym z powodów było to, że znany ze swojej działalności w zespołach rockowych Mielko na jednym ze zdjęć miał... długie włosy.

Potem było wiele innych kandydatur, które z kolei nie spotkały się z aprobatą prezydenta Tadeusza Truskolaskiego. Przypomnijmy zaś, że umowa między PO a włodarzem Białegostoku stanowi, że o ile rządząca partia ma prawo do wskazania nazwisk dwóch jego następców, to niezbędna do tego jest i zgoda prezydenta.

Po co komu zastępca

Wśród działaczy PO nie brak i takich głosów, że te odrzucanie kolejnych kandydatów nie wynikało tylko z merytorycznych pobudek.

- Prezydentowi już wcale nie zależy na tym czwartym wiceprezydencie. Plan jest taki, że on zająłby się kulturą i sportem, a Poliński - oświatą. Dlatego odrzucał kolejne kandydatury - twierdzi jeden z działaczy PO. - Ale kiedy zaproponowaliśmy prof. Przgodzką, profesor ekonomii, specjalistkę od finansów publicznych - nie miał już jak ją odrzucić.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie