Przez epidemię koronawirusa jest zakaz odwiedzin i przynoszenia paczek w szpitalu wojewódzkim. Pacjenci muszą sobie radzić sami (ZDJĘCIA)

Olga Goździewska
Olga Goździewska
- Pani była agresywna. Krzyczała, że mam wyjść, w końcu zaczęła mnie wypychać i chwyciła torbę, którą miałem z rzeczami dla ojca, żeby ją wyrzucić na zewnątrz. W końcu urwała uchwyty tej torby. To był jakiś dramat! - relacjonuje nasz Czytelnik. Archiwum prywatne
O zakazie wnoszenia rzeczy dla pacjentów Śniadecji zaalarmował nasz Czytelnik. Chciał zanieść ojcu bluzę, pieniądze i trochę jedzenia. Ale jak twierdzi, został wyrzucony z głównego holu szpitala. Rzeczniczka tłumaczy, że obostrzenia zostały wprowadzone w trosce o pacjentów, bo najnowsze badania wykazały, że koronawirus utrzymuje się na różnych powierzchniach nawet kilka dni. W USK nie ma jednak takiego zakazu. Bliscy pacjenta muszą jednak przejść wstępną kwalifikację, by móc przekazać paczkę.

- Mój ojciec ma 80 lat. Jest mu zimno. Poprosił o bluzę, pieniądze i trochę jedzenia. Chciałem to zostawić u kobiety pilnującej wejścia. Ale poinformowała mnie o zakazie. Poprosiłem by pokazała mi zarządzenie, ale go nie miała. Pokazywała za to mnóstwo innych kartek i plakietek - opowiada pan Adam z Białegostoku.

Twierdzi, że wywiązała się między nimi sprzeczka, w której doszło do rękoczynów.

- Pani była agresywna. Krzyczała, że mam wyjść, w końcu zaczęła mnie wypychać i chwyciła torbę, którą miałem z rzeczami dla ojca, żeby ją wyrzucić na zewnątrz. W końcu urwała uchwyty tej torby. To był jakiś dramat! - relacjonuje mężczyzna.

Czytaj też: Koronawirus w szpitalu, pacjenci są przewożeni do Łomży albo na oddział obserwacyjno-zakaźny

Dzień później miał ponownie odwiedzić szpital. Tym razem umówił się z lekarzem prowadzącym leczenie ojca. W drzwiach spotkał jednak tą samą panią.

- Umówiłem się panią doktor, że ktoś z oddziału zejdzie po rzeczy. Ale pani "cerberka" nie do końca mi uwierzyła. Wysypała wszystkie rzeczy z reklamówki, by sprawdzić co tam jest. Nie chciała się zgodzić na wniesienie jedzenia. W końcu zostawiłem to wszystko, łącznie z pieniędzmi i wyszedłem - tłumaczy pan Adam.

Zobacz też:Ćwiczenia na wypadek koronawirusa w Białymstoku. Przed szpitalem zakaźnym stanął namiot do selekcji pacjentów (ZDJĘCIA)

Rzeczniczka szpitala potwierdza, że w placówce został wprowadzony zakaz przekazywania rzeczy z zewnątrz na oddziały. Choć jeszcze tydzień temu w głównym holu było wydzielone miejsce, w którym bliscy pacjentów mogli zostawiać paczki.

- Mamy epidemię, więc rygor się zaostrzył. Jest to spowodowane tylko i wyłącznie dobrem pacjenta. Jesteśmy odpowiedzialni za zdrowie i bezpieczeństwo i to jest dla nas priorytet - zapewnia Grażyna Pawelec, rzeczniczka szpitala wojewódzkiego. - Nowe informacje o koronawirusie nie pozostawiają złudzeń, potrafi utrzymywać się przez pewien czas na różnych powierzchniach. Znamy zalecenia ministerstwa i wielu służb zaangażowanych w walkę z wirusem. Wprowadzenie pewnych obostrzeń wydaje się naturalne - dodaje Pawelec.

Czytaj też: Kilkadziesiąt osób na mszy świętej w kościele, interweniowała policja

Nie odnosi się do sytuacji przedstawionej przez pacjenta. Nie potwierdza, że między nim a pracownicą szpitala wywiązała się niemal bójka o reklamówkę.

- Nie wydaje się absurdalne, żeby kobieta, pracująca w szpitalu zachowała się w taki sposób? - pyta rzeczniczka i jednocześnie prosi pacjentów o zrozumienie i wyrozumiałość - Czasami pracownicy stoją przy wejściu nawet dziesięć godzin, mają prawo być zmęczeni. Te osoby stoją tam w trosce o życie i zdrowie pacjentów, należy im się ogromny szacunek - podkreśla Pawelec.

Sprawdziliśmy czy podobny zakaz został wprowadzony w innych szpitalach. Przykładowo w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku bliscy pacjentów mogą przekazywać paczki. Wiąże się to jednak z przejściem przez namiot.

Koronawirus w Polsce - MEMY. Nowe i śmieszne obrazki w internecie o koronawirusie

MEMY o koronawirusie. Nowe i śmieszne obrazki w internecie o...

- Każda osoba, która chce przekazać rzeczy lub żywność pacjentowi, jest sprawdzana. Musi poddać się wstępnej klasyfikacji. W namiocie mierzona jest temperatura i przeprowadzany wywiad. Później rzeczy zostają odebrane przez sanitariusza lub osobę z oddziału i przekazane pacjentowi - mówi Katarzyna Malinowska-Olczyk - Wypracowaliśmy taką procedurę, by zadbać o komfort pacjentów. Niektórym potrzebna jest np. woda butelkowana, bo nie wstają. Innym pampersy czy rzeczy osobiste - tłumaczy rzeczniczka.

O komentarz dot. zakazu w szpitalu wojewódzkim poprosiliśmy marszałka Artura Kosickiego. Placówka podlega bowiem pod jego urząd. Na odpowiedź czekamy. Do sprawy odniósł się za to rzecznik podlaskiego oddziału NFZ.

- Wprowadzenie zakazu to wewnętrzna sprawa szpitala. Jako płatnik nie mamy nic do tego w jaki sposób rozwiązana jest ta kwestia - komentował Rafał Tomaszczuk, rzecznik podlaskiego NFZ.

Tu oglądasz: Koronawirus w Polsce. Zachowajmy czujność i zdrowy rozsądek

🔔🔔🔔

Pobierz bezpłatną aplikację Kuriera Porannego i bądź na bieżąco!
Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

🔔🔔🔔

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3