Przez rozbieżności w papierach jest poślizg

tom
Wojciech Jakubicz
Wbrew zapowiedziom, miejskim władzom nie udało się ogłosić przetargu na budowę lokalnego lotniska. - Niestety, ale przy każdej inwestycji najwięcej czasu pochłaniają kwestie związane z przygotowywaniem dokumentacji - mówi Kamil Sznel, rzecznik Ratusza.

Przetarg miał być ogłoszony pod koniec sierpnia. Mówił o tym prezydent Czesław Renkiewicz przy okazji wydarzenia, jakim było podpisanie umowy z firmą meblarską „Forte”, która postanowiła przekazać na suwalską inwestycję aż 10 mln zł.

Wcześniej miejskie władze planowały rozłożyć budowę na dwa lata. Zanosiło się bowiem na to, że koszty trzeba będzie pokryć z miejskiej kasy. Po podpisaniu umowy z „Forte” wcześniejsze zamiary można było zweryfikować.

Według szacunków, inwestycja ma kosztować 15-16 mln zł. Wydanie w ciągu jednego roku 5-6 mln zł nie będzie dla miejskiej kasy zbyt wielkim obciążeniem. Dlatego zapadła decyzja, by budowa trwała tylko 12 miesięcy.

- Zakończymy ją 30 września 2018 roku - stwierdził prezydent.

Okazało się jednak, że Podlaski Urząd Wojewódzki dostrzegł pewne rozbieżności między dokumentacją budowlaną a pozwoleniem na użytkowanie, wydanym przez Urząd Lotnictwa Cywilnego.

- To są drobne rzeczy, ale trzeba je skorygować, co trochę czasu zajmuje - wyjaśnia Sznel.

Dodaje jednak, że w najbliższych dniach wszystko powinno być gotowe i jeszcze we wrześniu przetarg na budowę zostanie ogłoszony.

- Myślę, że termin jej zakończenia wciąż jest realny - twierdzi.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
MaXXioR

Papier wszystko przyjmie, takie sprawy załatwia się w tydzień ale krawaty muszą wszystko rozciągać w nieskończoność. W sumie płacą im za godziny a nie za pracę ;) Bo kto to widział, żeby urząd działał szybko i sprawnie ;)

Dodaj ogłoszenie