Puszcza Augustowska. Łosie mnożą się na potęgę

    Puszcza Augustowska. Łosie mnożą się na potęgę

    Tomasz Kubaszewski tkubaszewski@wspolczesna.pl

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    W ostatnich latach liczba łosi w Puszczy Augustowskiej niemal się podwoiła. Jak na taki teren zwierząt tych jest po prostu za dużo.

    W ostatnich latach liczba łosi w Puszczy Augustowskiej niemal się podwoiła. Jak na taki teren zwierząt tych jest po prostu za dużo.

    Populacja łosi wciąż się rozrasta. Niszczą lasy, ale też samochody - gdy nagle pojawią się na jezdni.
    W ostatnich latach liczba łosi w Puszczy Augustowskiej niemal się podwoiła. Jak na taki teren zwierząt tych jest po prostu za dużo.

    W ostatnich latach liczba łosi w Puszczy Augustowskiej niemal się podwoiła. Jak na taki teren zwierząt tych jest po prostu za dużo.

    Nic nie mamy przeciwko tym pięknym zwierzętom, ale jest ich obecnie u nas po prostu za dużo - mówią leśnicy. - Szkoda, że nikt z tym niczego nie robi.
    W Puszczy Augustowskiej odbyło się niedawno coroczne liczenie zwierząt. Przeprowadzono je najbardziej wiarygodną metodą, czyli przepędzeń. Na czym to polega?

    To i tak tylko szacunki

    Najpierw wyznacza się reprezentatywne obszary puszczy.
    To około 10 procent całego terenu. Poszczególne mioty mają od kilkudziesięciu do kilkuset hektarów. Z jednej strony takiego terenu ustawiają się obserwatorzy. Z drugiej ruszają naganiacze. Spisuje się każde zauważone zwierzę. Na koniec wszystkie dane obserwatorów są jeszcze porównywane i weryfikowane. Chodzi o to, by uniknąć powtórzeń i wynik przybliżyć maksymalnie do rzeczywistości.
    - I tak są to jedynie szacunki - mówi Joanna Hołubowicz, z Nadleśnictwa Głęboki Bród, które tegoroczną akcję koordynowało. - Nikt nie jest w stanie policzyć co do sztuki saren czy jeleni. Mamy jednak nadzieję, że nasze dane bliskie są stanowi faktycznemu.

    Wszystko niszczą

    W Puszczy Augustowskiej najwięcej jest jeleni i saren. Po około 3100 sztuk. Populację łosi szacuje się na 1300 osobników, zaś dzików na 100 mniej.
    Od np. 2011 r. zmiany są spore. Wówczas doliczono się aż 5,2 tys. saren, 2,8 tys. jeleni, 1,8 tys. dzików i 659 łosi. Tyle, że badania przeprowadzano mniej wiarygodną metodą, polegającą na liczeniu tropów na śniegu, obserwacji zwierząt pojawiających się przy karmnikach oraz wychodzących na otwartą przestrzeń.
    Nie ulega jednak kwestii, że dane dotyczące znaczącego wzrostu populacji łosi może nie uwzględniają każdego osobnika, ale przynajmniej dobrze pokazują tendencję.

    W Polsce od wielu lat obowiązuje moratorium na odstrzał tych zwierząt. Jednocześnie, formalnie, łosie nie są pod ochroną. Za wyrządzone przez nie szkody państwo żadnego odszkodowania więc nikomu nie płaci.

    - A one niszczą wszystko, co znajdzie się na ich drodze - żalą się leśnicy. - W zimie zjedzą lub stratują każdą sadzonkę, która wystaje ponad warstwę śniegu.
    Do tego dochodzą też groźne wypadki drogowe. Odnotowano ich w naszym regionie w ostatnich latach mnóstwo.
    W Puszczy Augustowskiej tych zwierząt jest zdecydowanie za dużo. Mimo wielu przymiarek, ministerstwo środowisko wciąż nie podjęło żadnej decyzji, co dalej z moratorium na odstrzał łosi będzie się działo.

    Są też wilki, rysie i żubry

    Podczas tegorocznej akcji nie liczono drapieżników. Odbyło się to jednak w ubiegłym roku. Akcję koordynowało Nadleśnictwo Augustów. Wyszło, że na terenie Puszczy Augustowskiej jest od 46 do 52 wilków. Żyją one w dziewięciu watahach. Według danych z 2011 r. wilków było 38. Także jednak w tym przypadku trzeba mówić o danych szacunkowych. Jeszcze trudniej jest policzyć rysie. Bo to zwierzęta, które unikają ludzi. W 2011 r. miałoby ich być na terenie Puszczy Augustowskiej 19. Prawdopodobnie były to jednak zawyżone szacunki. Dzisiaj wprawdzie wciąż mówi się o kilkunastu rysiach, ale raczej nie 19. Dokładnie zinwentaryzowano sześć osobników.

    Warto dodać, że w Puszczy Augustowskiej od pewnego czasu są też żubry. Nie zostały tutaj sprowadzone przez naukowców, którzy do czegoś takiego się przymierzają, ale skądś przyszyły. Przypuszczalnie z Białorusi. Mówi się obecnie o 3-4 żubrach.

    Czytaj treści premium w Gazecie Współczesnej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Współczesna.pl to aktualne informacje z woj. podlaskiego i części woj. warmińsko-mazurskiego. POLUB NAS na Facebooku

    Współczesna.pl jest na Twitterze

    Polecamy

    Hity ze sprawdzianów i kartkówek. Nauczyciel płakał, jak sprawdzał

    Hity ze sprawdzianów i kartkówek. Nauczyciel płakał, jak sprawdzał

    Czyste powietrze! Sprawdź jak walczyć o czyste powietrze w naszym mieście.

    Czyste powietrze! Sprawdź jak walczyć o czyste powietrze w naszym mieście.

    Białystok w 1999 roku (archiwalne zdjęcia)

    Białystok w 1999 roku (archiwalne zdjęcia)