Radni wymyślili bubel. Teraz muszą to "odkręcić"

Rafał Bieńkowski [email protected]
sxc.hu
Uchwała, która miała skusić przedsiębiorców do inwestowania w Grajewie mogła sprawić, że z budowy farmy wiatrakowej miasto przez 5 lat nie miałoby nawet złotówki.

Przypomnijmy, że projekt uchwały już pół roku temu zgłosili radni z klubu Porozumienia dla Grajewa. Dokument mówił o tym, że przedsiębiorcy, którzy będą realizować na terenie miasta nowe inwestycje, przez okres nie dłuższy niż 5 lat będą zwolnieni z płacenia podatku od nieruchomości. Innowacyjny pomysł miał pozyskać dla miasta nowych inwestorów i skłonić, aby ci rodzimi rozbudowywali swoje firmy.

Radny: Wprowadzimy poprawki

W kontekście planów budowy farmy wiatrakowej przy ul. Braci Świackich propozycja uchwały okazała się jednak bublem prawnym.

Jeśli radni przegłosowaliby uchwałę, do budżetu miasta nie wpłynęłaby nawet złotówka z tytułu tej inwestycji. A przypomnijmy, że za każdy z sześciu wiatraków, firma musiałaby płacić miastu ok. 70 tys. zł podatku od nieruchomości. W skali roku daje to 420 tys. zł.

- Na szczęście w porę problem został zauważony - mówi Krzysztof Jamrozy, radny i jednocześnie autor projektu uchwały. - W dokumencie wprowadzimy zapis, że zwolnienie z płacenia podatku nie będzie obejmowało tej inwestycji. To byłaby zbyt duża strata dla miasta.

Nie dopuszczą do oszustw

Radny dodaje, że do projektu zostanie wprowadzony także zapis dokładnie precyzujący, od jakich powierzchni ulga będzie mogła być wprowadzana. Poza tym, aby nie dopuścić do nagłych "likwidacji" firm - tylko po to, aby potem otworzyć ją pod innym nazwiskiem i nie płacić podatku - radni wprowadzą kilka dodatkowych zapisów.

- Poprzez nasz projekt chcemy promować przedsiębiorców, którzy chcą inwestować w Grajewie ryzykując przy tym prywatne pieniądze. Chcemy pobudzić lokalną przedsiębiorczość - kończy Krzysztof Jamrozy.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
antek
Należy uznać, co wynika z dotychczasowego orzecznictwa sądowego, iż sąsiedztwo fermy wiatraków powoduje spadek wartości nieruchomości. Dlatego zgodnie z ustawą o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym z dnia 27 marca 2003 r. (Dz.U. Nr 80, poz. 717 z późn. zm.) art. 36 ust. 1 Jeżeli, w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą, korzystanie z nieruchomości lub jej części w dotychczasowy sposób lub zgodny z dotychczasowym przeznaczeniem stało się niemożliwe bądź istotnie ograniczone, właściciel albo użytkownik wieczysty nieruchomości może, z zastrzeżeniem ust. 2, żądać od gminy: odszkodowania za poniesioną rzeczywistą szkodę albo wykupienia nieruchomości lub jej części. Uprawnienia te można zgłaszać w terminie 5 lat od dnia, w którym plan miejscowy albo jego zmiana stały się obowiązujące. Dodatkowo jeżeli, w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą, wartość nieruchomości uległa obniżeniu, a właściciel albo użytkownik wieczysty zbywa tę nieruchomość i nie skorzystał z praw, o których mowa w ust. 1 i 2, może żądać od gminy odszkodowania równego obniżeniu wartości nieruchomości (art. 36 ust. 3 ustawy). To uprawnienie przedawnia się po upływie 5 lat od dnia zmiany planu miejscowego.
g
geronimo
czyli z prostego przepisu powstanie zestaw paragrafów takich że w praktyce żadna firma nie będzie zwolniona z podatku... jeden bubel powstał (oczywiście to z perspektywy rady) to i powstanie drugi (bardziej z perspektywy przedsiębiorców)
Dodaj ogłoszenie