MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Radni wzięli przerwę na... myślenie

(ka)
- Przyznaję, moje służby popełniły niedopatrzenie. Biorę na siebie za to odpowiedzialność - mówił na sesji marszałek Dworzański. - Ale czy moi poprzednicy też ją na siebie wezmą? - zastanawiał się
- Przyznaję, moje służby popełniły niedopatrzenie. Biorę na siebie za to odpowiedzialność - mówił na sesji marszałek Dworzański. - Ale czy moi poprzednicy też ją na siebie wezmą? - zastanawiał się Archiwum
Białystok. Przerwę w sesji sejmiku na przemyślenie swego zachowania oraz poprawę stanu umysłowego zarządzili radni w poniedziałek wczesnym popołudniem. To efekt burzy na sejmiku, którą wywołała dyskusja na temat oświadczeń majątkowych pracowników Urzędu Marszałkowskiego.

Już od dawna na spotkaniu radnych wojewódzkich nie było tak gorąco. Słów krytyki obecnemu zarządowi województwa nie szczędzili nie tylko opozycyjni radni PiS, ale także radni lewicy oraz radny Jacek Cylwik, do niedawna szef klubu PO.

- Zajmujecie się szukaniem haków i szaf, zamiast rządzeniem województwem - grzmiał Cylwik.

O co chodzi? O oświadczenia majątkowe oczywiście. Kiedy kilka tygodni temu ujawniliśmy, że kilku pracowników urzędu lub jednostek mu podległych łamie przepisy, łącząc pracę w urzędzie z (najczęściej) własną działalnością gospodarczą, w Urzędzie Marszałkowskim rozpoczęto analizować oświadczenia. Pracownicy bowiem nie ukrywali, że mają zarejestrowane własne firmy, tyle tylko, że nikt nie zwracał na to uwagi!

- Przyznaję, moje służby popełniły niedopatrzenie. Biorę na siebie za to odpowiedzialność - mówił na sesji marszałek Dworzański. - Ale czy moi poprzednicy też ją na siebie wezmą? Bo przecież podobne sytuacje miały miejsce w poprzednich latach!

Natychmiast zareagował były marszałek Janusz Krzyżewski i były członek zarządu Karol Tylenda. Obaj podkreślali, że za ich rządów nikogo nie trzeba było zwalniać z powodu niedozwolonego łączenia funkcji (w tej kadencji stanowisko z tego właśnie powodu straciły już dwie osoby). Ich zdaniem obecny zarząd za bardzo zajmuje się przeglądaniem papierów z minionych lat niż obecnymi problemami województwa. W dyskusji, w której żywy udział brał radny Cylwik, pojawiły się nawet stwierdzenia o
patologii w Urzędzie Marszałkowskim.

- To szukanie haków jest żenujące i obrzydliwe - stwierdził Cylwik.

Kilka minut później złożył wniosek o przerwanie sesji na tydzień. Jego propozycja zyskała poparcie, choć PO była przeciwna. Ale będąca dotychczas w koalicji z PO lewica zagłosowała inaczej.

Teraz radni będą myśleć nad sobą. Czy dojdą do jakichś twórczych wniosków, nie wiadomo.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna