Rafał przychylił im niebos

Wojciech Drażba
Po każdym golu piłkarze Wigier Suwałki oddawali hołd Rafałowi Trockiemu
Po każdym golu piłkarze Wigier Suwałki oddawali hołd Rafałowi Trockiemu W. Drażba
Suwałki. Ten tragicznie zmarły piłkarz musiał w niebie załatwić wam to zwycięstwo - mówi o Rafale Trockim Antoni Szymanowski, trener Przeboju Wolbrom

- Wigry były słabszym od mojego zespołem. Kto nie był na meczu pomyśli, że zostaliśmy rozgromieni. A mogliśmy przecież wysoko wygrać - dodaje zrezygnowany.

Ze słynnym niegdyś piłkarzem nie zgadza się szkoleniowiec suwalczan Zbigniew Kaczmarek, także były reprezentant Polski.

- Owszem, piłka nie do końca jest wymiernym sportem, ale to my w drugiej połowie dominowaliśmy na boisku - uważa. - Wpływ na postawę moich podopiecznych w pierwszej części miały cierpienia, jakie ostatnio przeszli, no i atmosfera, otoczka tego spotkania.

Cały stadion skandował nazwisko pochowanego dzień wcześniej 30-letniego piłkarza. Należącą do niego koszulkę wnieśli na płytę boiska Adam Wyszyński i Wojciech Czereszewski.

Na trybunie zasiedli najbliżsi Rafała Trockiego. Żona Anna z sześciomiesięcznym synkiem Bartkiem odbierali kondolencje. Dla nich przeznaczony został cały dochód z tego meczu.

W drugiej połowie do zdecydowanego ataku ruszyli gorąco dopingowani gospodarze. Doskonałą centrę Makuszewskiego zmarnował Lauryn, a strzał Ołowniuka w długi róg był minimalnie niecelny. Zaraz jednak nastąpiła składna akcja Makuszewskiego, Ołowniuka i Piotra Rybkiewicza, którego wrzutkę uderzeniem głową na gola zamienił gotowy już do zejścia z boiska Sebastian Świerzbiński.

Pozyskany latem z Warmii napastnik zdobył swojego pierwszego gola dla Wigier, a mimo to natychmiast opuścił plac gry. Jego miejsce zajął Łukasz Stasiak, którego w poprzednim tygodniu dotknęła śmierć ojca i stryja. Blisko dwumetrowy zawodnik sam poprosił trenera o możliwość gry i odwdzięczył się dwiema pięknymi bramkami. - Pierwszego gola dedykuję tacie, a drugiego Rafałowi - powiedział szczęśliwy strzelec.

Wigry - Przebój Wolbrom 3:0 (0:0)
Bramki: 1:0 - Świerzbiński 58, 2:0 Stasiak 77, 3:0 - Stasiak 85.
Wigry: Masłowski - Bucholc, Rogoziński, Drągowski (46 Niewulis), Bajko, Makuszewski, Danilczyk, Rybkiewicz, Lauryn (88 Nowak), Świerzbiński (59 Stasiak), Ołowniuk.
Przebój: Palczewski - Stemplewski, Jurczyk, Kiczyński (55 Wdowik), Tomasik, A. Mielec, Rak, Ankowski, Marcin Siedlarz (70 Duda), Mateusz Siedlarz, D. Mielec. s

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sk
Pan Szymanowski był chyba na innym meczu, owszem drużyna z Wolbromia w pierwszej połowie poczynała sobie trochę, ale to było wszystko, na co ją było w tym meczu stać, dość powiedzieć, że druga połowa to nic innego jak mecz do jednej bramki i Pan Szymanowski niech Bogu dziękuje, bo był to najniższy wymiar kary. Przypomina mi się niedawny trener Wigier Pan Kierżun, którego drużyna zawsze bardzo dobrze grała, lecz jakoś dziwnie pechowo mecz kończyła bez punktów. No cóż Panie Antoni, operacja się udała tylko niestety... pacjent zmarł.
Dodaj ogłoszenie