Ranking zamożności miesięcznika "Wspólnota". Białystok, Suwałki i Łomża biedniejsze niż większość miast w Polsce

Adam Kupryjaniuk
Adam Kupryjaniuk
W rankingu miast wojewódzkich Białystok został sklasyfikowany nisko.
W rankingu miast wojewódzkich Białystok został sklasyfikowany nisko. Wojciech Wojtkielewicz
W rankingu zamożności jednostek samorządu terytorialnego przygotowanego przez miesięcznik "Wspólnota" Białystok, Suwałki oraz Łomża zajmują miejsca w dolnej połowie miast na prawach powiatu. Kliknij w naszą galerię i sprawdź jakie są najzamożniejsze miasta wojewódzkie w Polsce.

Z trzech podlaskich miast na prawach powiatu najwyższe miejsce zajmuje Białystok. Z wynikiem 4962,61 złotych na mieszkańca jest 36. na 66 takich miast w Polsce. Suwałki są z kolei 41. (4877,92 zł per capita), a Łomża 49. (4673,70 zł per capita). Pierwsze miejsce w Polsce zajmuje Sopot (7869,02 zł per capita), drugie Warszawa (7607,49 zł per capita), a trzecie Opole (7127,08 zł per capita). Co ciekawe z rankingu wynika, że Suwałki są zamożniejsze niż 3 miasta wojewódzkie (Toruń, Bydgoszcz i Gorzów Wielkopolski). Jednak równocześnie miasto spadło o 9 miejsc w stosunku do poprzedniego roku.

- Niższe miejsce Suwałk w rankingu wynika z efektów pandemii. Znacząco spadły nasze wpływy z podatku CIT i PIT. Dodatkowo nasza strefa ekonomiczna jest zwolniona z podatku dochodowego od osób prawnych, ale dzięki niej jest w mieście więcej miejsc pracy. Nasze miasto czerpie również dużo pieniędzy z wynajmu obiektów OSiRu. Te ze względu na obostrzenia epidemiczne musiały być zamknięte przez większość zeszłego roku. To stanowiło duże uszczuplenie naszego budżetu. Warto jednak zauważyć znaczący wzrost pozycji gminy Suwałki. Zanotowała awans w zestawieniu aż o 42 miejsca. Sporo firm przenosi się na obrzeża naszego miasta, stąd taki wynik - mówi Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk.

- W związku z pogarszającą się sytuacją suwalskich przedsiębiorców spowodowaną pandemią koronawirusa ogłoszony został autorski „Pakiet Wsparcia Suwalskich Przedsiębiorców” oferujący odraczanie lub rozkładanie na raty podatków, obniżki lub zwolnienia z opłat za czynsz. To także niekorzystnie wpłynęło na sytuację finansową miasta. Miasto podejmuje różnorodne działania, aby dopasować się do potrzeb społeczności lokalnej i sprawiać by móc konkurować z porównywalnymi ośrodkami miejskimi w regionie, co przełoży się na większe wpływy do budżetu miasta w przyszłych latach - tłumaczy Kamil Sznel, kierownik Biura Prezydenta Miasta w Urzędzie Miejskim w Suwałkach.

Z kolei Łomża poprawiła się o 6 miejsc w stosunku do zeszłego roku.

- Wynik pokazuje jednak, że w Łomży żyje się coraz lepiej, a władze miasta podejmują działania, by ten komfort życia był jak najwyższy. Wszyscy oczekują dużych inwestycji i inwestorów w naszym mieście. Największym problemem w tym wymiarze jest fakt, że miasto nie posiada własnych terenów inwestycyjnych. Stąd przyjęty w ubiegłym roku plan zagospodarowania przestrzennego, obejmujący 150 hektarów pod inwestycje, gdzie wraz z sąsiadującymi terenami tworzy obszar 220 hektarów dla inwestorów. Otwiera to dla Łomży nową perspektywę. Tym bardziej że finalizuje się Via Baltica, która podnosi atrakcyjność tych terenów, a w planach jest także linia szybkiej kolei w ramach Centralnego Portu Komunikacyjnego. Wykluczenie komunikacyjne powodowało bowiem, że Łomża nie była atrakcyjna dla potencjalnych inwestorów. Władze miasta pozyskują także środki zewnętrze na inwestycje, w tym drogowe. W ten sposób między innymi uatrakcyjniane są tereny inwestycyjne i ułatwiane jest funkcjonowanie lokalnym przedsiębiorcom. Przykładem tego typu przedsięwzięć są, chociażby realizowane w tym roku przedłużenie ulicy Meblowej, czy drogi w okolicy ulicy Księcia Stanisława - mówi Łukasz Czech z Urzędu Miejskiego w Łomży.

O to czy największe miasta naszego województwa są dobrym kierunkiem dla inwestorów, spytaliśmy dr hab. Dorotę Wyszkowską z Wydział Ekonomii i Finansów Uniwersytetu w Białymstoku.

- Biorąc pod uwagę kryteria, które są brane pod uwagę przy ocenie atrakcyjności inwestycyjnej (np. prowadzonej od lat przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową), odpowiedziałabym, że raczej nie. Jednak należy zauważyć, że wiele elementów decydujących o atrakcyjności inwestycyjnej jest od wielu już lat poprawianych. Mowa tu o dostępności komunikacyjnej. Największe miasta naszego województwa charakteryzuje duża dostępność wykształconej kadry. Również w rankingach bezpieczeństwa miasta te plasują się dość wysoko. Nie można też zapominać o przygotowywanych terenach inwestycyjnych. Władze miast dbają jednocześnie o promocję swoich jednostek i zabiegają o to, by przyciągnąć na swój teren jak najwięcej inwestorów. Należy pamiętać, że o potencjale dochodowym decyduje w istotny sposób właśnie liczba, wielkość i kondycja finansowa podmiotów gospodarczych działających w granicach administracyjnych tych jednostek. Podmioty gospodarcze tworzą miejsca pracy, co ma wpływ na zamożność mieszkańców - mówi dr hab. Dorota Wyszkowska.

Według ekonomistki problemem naszych miast na prawach powiatu jest stosunkowo mała liczba podmiotów gospodarczych, w tym w przeliczeniu na 1 mieszkańca w wieku produkcyjnym.

- Cały czas nasze województwo jest postrzegane jako nieatrakcyjne inwestycyjnie, co nie sprzyja poprawie sytuacji w tym zakresie. Należy podkreślić, że podmioty gospodarcze, zwłaszcza te duże i silne ekonomicznie przyczyniają się do wzrostu zamożności mieszkańców, a to bezpośrednio przekłada się na dochody jednostek samorządu terytorialnego. Warto przy tym podkreślić, że część gmin/miast znajduje się wysoko w rankingu zamożności ze względu na położenie na ich terenie zasobów naturalnych (np. najbogatsza gmina w Polsce – gmina Kleszczów). Ten element nie jest w żadnym stopniu zależny od działań władzy lokalnej - dodaje dr hab. Dorota Wyszkowska.

Ranking miesięcznika "Wspólnota" został przygotowany na podstawie dochodów jednostek samorządu terytorialnego. Pominięte zostały wpływy z dotacji celowych.

Zwłaszcza w okresie intensywnego korzystania z funduszy unijnych dotacje mają chwilowy, ale bardzo silny wpływ na wielkość dochodów. Wpływ wielkiej dotacji inwestycyjnej potrafi wywindować samorząd wysoko w rankingu. Jest to jednak awans chwilowy (incydentalny) i niemający związku z trwałym wzrostem zamożności budżetu. Wydaje się więc, że uwzględnienie tylko dochodów własnych i otrzymywanych subwencji lepiej oddaje hasło naszego rankingu („zamożność”) - czytamy w opisie metodologii badań miesięcznika "Wspólnota"

Dodatkowo wpływające do budżetu dochody zostały skorygowane na dwa sposoby. Po pierwsze, odjęto składki przekazywane przez samorządy w związku z subwencją równoważącą – tak zwane "janosikowe". Po drugie, do faktycznie zebranych dochodów dodano skutki zmniejszenia stawek, ulg i zwolnień w podatkach lokalnych. Chodziło o to, aby porównywać faktyczną zamożność, a nie skutki podejmowanych w gminach autonomicznych decyzji odnoszących się do polityki fiskalnej. Ta poprawka odnosi się wyłącznie do samorządów gminnych, bo powiaty i województwa nie podejmują żadnych decyzji odnoszących się do podatków. Skorygowane w ten sposób dochody podzielono przez liczbę ludności każdej jednostki samorządowej.

Mocne wsparcie dla przemysłu rolno-spożywczego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie